Re: Reprezentacja Polski (zbiorczy)

Wilmore
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8192
Rejestracja: 09 sty 2008, 0:42
Reputacja: 108
Lokalizacja: Niepołomice

Re: Reprezentacja Polski (zbiorczy)

Post autor: Wilmore » 12 wrz 2008, 11:59

Nie, nie usprawiedliwiam systemu szkolenia nigdzie i jestem od tego bardzo daleki - nad brakiem futbolowych talentów można powiedzieć bardzo, baaardzo wiele, ale to nie miejsce i czas na to. Nigdy nie pracowałem z piłkarzami poniżej 18 roku życia, ale wiem, jak tam wyglądają treningi - tamten bierze red bulla, tamten coś jeszcze, tamten inaczej się wspomaga, na treningach się lenią, przed meczami coś biorą i myślą, że są fajni. System szkolenia kuleje na całej linii - byłem na zachodzie, widziałem, jak się szkolą juniorzy i rozmawiałem z trenerami - załamałem się wtedy nad tym, co sam umiem i czego mnie uczą w Polsce. Jesteśmy sto lat za murzynami w kwestii organizacji treningów, badań wydolnościowych, kontroli psychofizycznej piłkarzy, przygotowania taktycznego, wszystkiego. Takich Kaźmierczaków czy Madejów jest jeszcze trochę, ale jeśli chcą robić kariery, to wyjeżdżają na zachód - ponure lata 90 wydały niewiele talentów, które teraz by wchodziły do kadry jak Błaszczykowski, ale teraz nadchodzą czasy Janoty, Zeyna czy Krychowiaka, piłkarzy, którym nowe regulacje prawne i postęp państwa pozwoliły wyjeżdżać na zachód i tam się szkolić bez żadnych kłopotów.
Reprezentacje odżyją, ale za kilka lat - na razie jest kryzys w piłce młodzieżowej, jakiego nie było od kiedy pamiętam, sytuacja kadrowa pierwszej kadry, gdzie ratuje się Leo Wojtkowiakiem to istny luksus w porównaniu do Zamilskiego i jego 20 piłkarzy na poziomie Białorusi co najwyżej. Jest dno dna, a mecz z Brazylią to akurat żaden wyznacznik - jeśli oglądałeś to sam wiesz, jaka to była obrona Częstochowy. To był ostatni taki wynik młodzieżówek na kilka lat, chyba że się im poszczęści, bo materiał ludzki jest o wiele gorszy, niż pod koniec ubiegłego stulecia. Wiele, wiele gorszy.
Tu nie chodzi o nieprzewidywalność, bo piłkarze nasi na tle Gruzji nie są kiepscy, aż tak źle nie jest - im się po prostu często nie chce, sądzą, że są za dobrzy na takie rozgrywki, dlatego czasem im się zachce, czasem nie. Kadra Madeja i Kaźmierczaka, która zdobywała medale na wielkich turniejach, też miała podobnie, tyle że ich najniższy poziom to były wyżyny obecnych Korzymów czy innych Cetnarskich, taka smutna prawda.
Jarzinho - takich wypocin nawet żal komentować. Idealnie pasujesz do rozmów z Lato czy innym Engelem, jak to wspaniale było, kiedy Polak był u sterów.
Mam tylko nadzieję, że kiedyś przejrzysz na oczy. Oby tylko nie wtedy, kiedy poprowadzi kadrę kolejny Janas. :roll:

Wróć do „Polska”