"Święta Wojna na San Siro" ... - Strona 53

Piłka nożna we Włoszech: Serie A, Serie B i Coppa Italia | Kluby (Juventus, AC Milan, Inter, Napoli | Reprezentacja Włoch) (Squadra Azzurra | Transfery | Inne wydarzenia związane z włoską piłką nożną
ODPOWIEDZODP
×

Kto tym razem wygra 'Świętą Wojnę'

Milan
14
38%
Inter
10
27%
Padnie remis
6
16%
Berlusconi wygra wybory
7
19%
Awatar użytkownika
Chlopaczek
Ten obcy
Posty: 13054
Rejestracja: 16 lip 2004, 13:00
Reputacja: 3335
Lokalizacja: Blizej ciebie niz myslisz

Re: "Święta Wojna na San Siro" ...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Chlopaczek » 29 wrz 2008, 2:23

To musisz zaczac ogladac wloskie kanaly. Tam sa przeprowadzane te analizy. Nie wydaje mi sie zeby koles klamal bo po co?

Zreszta nie dajmy sie zwariowac nawet jezeli byl spalony to o duzy palec u nogi Kaki. Naprawde ciezko zeby sedzia boczny to wychwycil bo nie ma widoku z gory nie ma linii i stopklatki ktora pomaga mu w podjeciu decyzji. Trzeba dopuscic korzystanie z zapisu video na co sie nie zanosi. Inaczej w tak stykowych sytuacjach sedziowie beda machac "na czuja".

Awatar użytkownika
Yukasz
Basket fan hooligan
Posty: 6363
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Muzeum Ziemi Podlaskiej, ul. Alternatywy 4, Wiórkowo

Re: "Święta Wojna na San Siro" ...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Yukasz » 29 wrz 2008, 2:59

Chlopaczek pisze:Zreszta nie dajmy sie zwariowac nawet jezeli byl spalony to o duzy palec u nogi Kaki. Naprawde ciezko zeby sedzia boczny to wychwycil bo nie ma widoku z gory nie ma linii i stopklatki ktora pomaga mu w podjeciu decyzji. Trzeba dopuscic korzystanie z zapisu video na co sie nie zanosi. Inaczej w tak stykowych sytuacjach sedziowie beda machac "na czuja".
Też tak uważam. Myślę że UEFA powinna mocno przemyśleć sprawę powtórek (te są w hokeju, tenisie i wszyscy jakoś żyją a kontrowersje znikają). Spalony był chyba najmniejszy z możliwych. I też jednak różnicę robi fakt że Kaka asystował (notabene po kilkunastu sek jak wszyscy zdążyli się ustawić!) a nie bezpośrednio strzelał więc ten minimalny błąd aż takiego znaczenia imo nie miał. I to nie to zaważyło na wyniku. Choć z drugiej strony jednak fakt jest faktem :wink:

Awatar użytkownika
Chlopaczek
Ten obcy
Posty: 13054
Rejestracja: 16 lip 2004, 13:00
Reputacja: 3335
Lokalizacja: Blizej ciebie niz myslisz

Re: "Święta Wojna na San Siro" ...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Chlopaczek » 29 wrz 2008, 4:04

FIFA i UEFA pewnie same ustawiaja mecze czerpiac z tego profity dlatego nie zgadzaja sie na korzystanie z zapisu video :P

To tlumaczenie ze "spowolni gre" jest dla dzieci. Rownie dobrze moga zakazac lezenia zawodnikom na murawie po faulach bo to spowalnia gre. Kiedys gdy jeszcze na calym stadionie byla jedna czy dwie pilki i po wykopach musiano ich szukac albo czekac az publika odda jakos wielkiego problemu z przestojami nie bylo i wszyscy zyli. Pozwolic trenerom na powiedzmy 3 mozliwosci skorzystania z zapisu podczas calego meczu w sytuacjach ktore najbardziej ich interesuja i problem z glowy.

A akcje Kaki i tak dobrze puscili :)

Awatar użytkownika
Maciek (interista)
Kapitan
Kapitan
Posty: 3250
Rejestracja: 08 mar 2006, 18:38
Reputacja: 202

Re: "Święta Wojna na San Siro" ...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Maciek (interista) » 29 wrz 2008, 7:59

Raczej nie pomylili go z Mario tylko z Jimenezem bo nie tylko mu pozycję zmienili, ale i podobno narodowość (na to nie zwróciłem uwagi pierwotnie) na chilijską. Nie wiem jak można pomylić tak skrajnie różnych zawodników, gdyby chociaż obydwaj byli na ławce, ale jak wiadomo Jimenez od dłuższego czasu kontuzjowany...

...reszta refleksji już w innym, odpowiedniejszym temacie :P

Awatar użytkownika
McSuchy
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 175
Rejestracja: 05 lip 2006, 11:38
Reputacja: 0
Lokalizacja: Psary (woj.Śląskie)

Re: "Święta Wojna na San Siro" ...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: McSuchy » 29 wrz 2008, 9:00

I tak przez najbliższe kilka miesięcy San Siro dalej należy do nas :] Mecz niezły, zacięty, pełen walki, choć momentami brutalny. Mimo że Milan jakiegoś rewelacyjnego meczu nie rozegrał, to cały zespół zasłużył na pochwały. Zwłaszcza druga linia z Ambrosinim na czele (który chyba nigdy się nie męczy ;) ) , która przez większość meczu bardzo skutecznie rozbijała ataki rywali. Ładnie to wyglądało, wzajemna asekuracja, podwajanie, ciągłe skracanie pola gry- widać świetne ustawienie Carlo całego zespołu. Świetnie wyglądała współpraca Kaki z Ronaldinho, jakby grali ze sobą od lat, podania bez przyjęcia, w tempo- aż strach się bać jak forma Roniego pójdzie w górę (bo wciąż brakuje mu trochę dynamiki). Dobrze także defensywa, nasza największa ostatnio bolączka- zagrała nieźle, bez jakiś ewidentnych błędów. Pato nieźle, ale bez fajerwerków, widać że znacznie bardziej odpowiada mu ustawienie z dwoma napastnikami, gdy ma obok siebie typowego egzekutora i w sumie liczyłem na wcześniejsze wprowadzenie Shevy. Ogólnie należą się pochwały za grę, nastawienie i zwycięstwo- jest coraz lepiej :]

Jeżeli chodzi o Inter to nie zagrali nic wielkiego i czeka ich jeszcze sporo pracy jeżeli chcą obronić misia. Grali dość przewidywalny futbol, udało się zneutralizować ich skrzydła (brawo dla naszych bocznych obrońców wspomaganych przez Ambro i Gennaro) i rozbijać większość ataków jeszcze w drugiej linii. Dopiero w końcówce trochę nas przyciśli ale dało radę. Szczerze mówiąc spodziewałem się po nich lepszej gry, ale to co wczoraj zobaczyłem jakoś mnie nie martwi 8)

Jeszcze słowo o sędziach. Sędzia popełniał błędy to fakt, ale mylił się w obie strony i nie widziałem jakiegoś faworyzowania "rossonerich". Sędzia mógł podyktować karny dla Interu, mógł też dla Milanu, mógł dać czerwo Gattuso, mógł wyrzucić Stankovica, mógł odgwizdać spalony przy golu Milanu, mógł puścić grę przy sytuacji sam na sam Pato itd. Dlatego nie mogę zgodzić się z twierdzeniem niektórych kibiców że wygraliśmy ten mecz "dzięki sędziemu". Samo zaś licytowanie się na pomyłki sędziowskie przez obie strony uważam za mówiąc łagodnie dość "dziecinne".

Jak by nie było, zwycięstwo należy do nas, do naszych największych rywali tracimy tylko punkt, wyprzedziliśmy Romę i Juventus a przed nami teraz teoretycznie łatwiejsze spotkania (choć tu można polemizować). Po fatalnym starcie wszystko zaczyna wyglądać coraz lepiej i mimo że nie wolno popadać w jakąś euforię to myślę że chłodny optymizm jest jak najbardziej uzasadniony :] .

Awatar użytkownika
Babel
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8170
Rejestracja: 28 lut 2005, 19:05
Reputacja: 242

Re: "Święta Wojna na San Siro" ...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Babel » 29 wrz 2008, 10:13

Nie słyszałem pana Kowalczuka tudzież Kowalczyka, dlatego opieram się na tym co widziałem a nie na tym czego nie słyszałem. Proste Chlopaczku. Na razie nie widziałem dowodów. A jesli chodzi o odpisanie na esa to proste, że jakbym był seksowna gimnazjalistka to bys znalazł cos na karcie :P

Teraz do rzeczy. Nie zgadzam się, że Mourinho przyszedł do Interu na gotowe. Po ostatnich meczach Mancio druzyna była rozsypana co mozna zargumetowac ledwie wygranym mistrzostwem Włoch. Do tego zmienil całkiem ustawienie, bo do tej pory nasza gra nie opierała sie na skrzydłach jak teraz przy 4-3-3 czy 4-4-2. Pierwszy sukces odbudowa morale sie udała, teraz czas na sportowa strone, ale poki Mancini i Quaresma sa w tej dyspozycji to gra przypomina ciułanie punktów. Jose ma jednak trzy sezony na zbudowanie druzyny nie tylko na Włochy wiec apeluje o spokój. Milan jest mocniejszy niz przed rokiem to tez prawda.

Co do meczu to wiele nie ma co dodawać. Inter wcale nie zgrał źle. Obrona gra stabilnie, choć jak wroci Samuel i reszta zgra sie juz całokowicie powinno być lepiej. Pomoc w lepszej dyspozycji (zobaczyc Vieire starajacego sie bezcenne). Teraz jedyna bolaczka to gra do przodu i z każdym rywalem który bedzie stawiał autobus moze byc ciezko. Choć generalnie nie dramatyzowałbym i w tej materii. Adriano jest w swietnej formie, Ibra zawsze groźny, Cruz joker, Balotelli w odwodzie, Mancini z przebłyskami i piekny kawaler Quresma kiedys sie musi odrodzić. Bedzie lepiej, a sytuacja ze Nerazzurri maja wreszcie rywali w walce o scudetto zwiekszy tylko widowiskowość i dramturgię ligi.

Awatar użytkownika
Rezus
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 16322
Rejestracja: 11 wrz 2007, 13:52
Reputacja: 2899
Lokalizacja: Piekło

Re: "Święta Wojna na San Siro" ...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Rezus » 29 wrz 2008, 10:37

Babel pisze:a sytuacja ze Nerazzurri maja wreszcie rywali w walce o scudetto zwiekszy tylko widowiskowość i dramturgię ligi.
Tylko, że muszą zaskoczyć bo Roma i Juventus tak średnio jakoś zaczęli sezon. Ale właśnie to jest ogromny plus, już nie tylko Inter i Roma będą walczyć, coś czuję, że prędzej czy później Fiora się odnajdzie no i Juventus postraszy.
Wracając do meczu, był wyrównany z lekkim wskazaniem na Milan. A stwierdzenia, że spalony był ewidentny są żałosne. Wiadomo, że siedząc wygodnie przed monitorem każdy jest ekspertem (chociaż prawdziwi przyznają rację Milanowi :lol: ), a sędzia ma bardzo mało czasu na reakcję. Dla mnie decyzja jak najbardziej dobra.

Awatar użytkownika
(L)oczkerson
O Captain! My Captain!
Posty: 11675
Rejestracja: 01 gru 2004, 12:52
Reputacja: 621
Lokalizacja: W-wa

Re: "Święta Wojna na San Siro" ...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: (L)oczkerson » 29 wrz 2008, 11:23

Baaa to nie jest tak że Inter wreszcie ma rywali, bo ta sytuacja jaka jest w tabeli narazie nie wynika z tego że JUVE czy Milan gra o klasę lepiej niż rok temu , a z tego że "średniaki" takie jak Lazio, Napoli, Genoa mają dużo więcej atutów niż rok temu i wyraźnie silniejszą kadrę, do tego solidne Udine, Sampdoria, Palermo duzo lepiej grająca niż rok temu Catania i wychodzi że co 2 mecz w sezonie jest z naprawdę trudnym rywalem. Pod tym względem liga włoska jest teraz naprawdę imponująca, a i moim zdaniem będzie jeszcze ciekawiej jak z czasem JUVE, Roma, Fiorentina, Milan oraz Inter będą grały coraz lepszą piłkę bo każdy zespół może i powinien robić postępy względem tego co gra teraz i dopiero wtedy będziemy oglądali naprawdę fajną walkę o mistrzostwo.

Co do samego meczu, to moim zdaniem Mou przegrał go taktycznie, nie potrafił zaskoczyć Milanu w ofensywie i miał tam zbyt mało atutów (to głównie wynikalo z tego że skrzydła grały złą piłkę i Milan z łatwością upilnował Quaresme i Manciniego) do Milan wyglądał znacznie lepiej w pomocy,a miom zdaniem w takich meczach to właśnie pomoc jest najważniejsza.

Awatar użytkownika
Totnik_ASR
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 677
Rejestracja: 06 lip 2006, 15:42
Reputacja: 0
Lokalizacja: FORUM ROMANUM

Re: "Święta Wojna na San Siro" ...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Totnik_ASR » 29 wrz 2008, 12:03

Gratulacje dla Milanu .. byli lepsi i zasłuzyli na zwyciestwo

JM wprowadza chyba nowa jakasoc do Interu.. jak druyzna jest slabsza to przynajmiej polamy przeciwnikom nogi...

Faul Stankovica na Kace ponizej krytyki a tlumaczenie Murinho ze Kaka symulowal ponizej krytyki

Awatar użytkownika
Babel
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8170
Rejestracja: 28 lut 2005, 19:05
Reputacja: 242

Re: "Święta Wojna na San Siro" ...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Babel » 29 wrz 2008, 12:37

Rozumiem Totnik, że nie musisz uwielbiac Interu, szczegolnie gdy Twoi idole uwazaja sie za mistrzów Italii, ale pisanie o tym że gra Interu polega na łamaniu nóg jest poniżej jakiejkolwiek przyzwoitosci. Mecz był twardy, momentami moze za bardzo. Ale jedynie osoby które znaja piłke z wygodnego fotelika beda robic brutala ze Stankovica. Kazdy kto choć raz grał na powaznie w piłke nożna wie, że Stankovic chciał tylko przerwac kontratak Kaki i faul mimo wysoko podniesionej nogi mogł spowodowac u Brazylijczyka co najwyżej sińca. Warto było sie przyjrzeć wejsciom Gattuso, Jankulovskiego czy Vieiry, bo tam było wiecej brutalności i chamstwa niz przy wejsciu Serba. Wez po uwage minute i zobaczysz iż Kace na reke było umieranie na boisko.

Nie dość, że kradniemy to jeszcze łamiemy nogi. Inter, Inter vafancullo!

Awatar użytkownika
Rezus
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 16322
Rejestracja: 11 wrz 2007, 13:52
Reputacja: 2899
Lokalizacja: Piekło

Re: "Święta Wojna na San Siro" ...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Rezus » 29 wrz 2008, 12:43

Babel pisze: Kazdy kto choć raz grał na powaznie w piłke nożna wie, że Stankovic chciał tylko przerwac kontratak Kaki i faul mimo wysoko podniesionej nogi mogł spowodowac u Brazylijczyka co najwyżej sińca.
Każdy też wie, że jak piłkarz wychodzi na czystą pozycję, lub na groźny kontratak, i jest faulowany specjalnie (żeby go tylko zatrzymać bo piłki się już nie odbierze) to przeciwnik powinien dostać czerwień, ale do niektórych nie dociera. Jeszcze jedno, Gattuso też mógł wylecieć, spalony przy bramce mógł być (co jak dla mnie jest śmieszne ale nieważne), na Pato nie. Więc koniec końców Milan lepszy :lol:

Awatar użytkownika
Maciek (interista)
Kapitan
Kapitan
Posty: 3250
Rejestracja: 08 mar 2006, 18:38
Reputacja: 202

Re: "Święta Wojna na San Siro" ...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Maciek (interista) » 29 wrz 2008, 12:48

Babel pisze:zobaczyc Vieire starajacego sie bezcenne.
Starającego się i szybko podnoszącego z murawy :oops:
Babel pisze: piekny kawaler Quresma kiedys sie musi odrodzić.
No a tutaj pozostanę pesymistą. Tak naprawdę to nie mam pojęcia na co stać Quaresmę, statystyki miał ładne, szczególnie te asysty, ale jak to sie przełoży na serie a? W każdym razie Portugalczyk nie wzbudza we mnie zaufania ani wielkich nadziei.

Natomiast zgadzam się całkowicie, że nie zagraliśmy jakiegoś złego spotkania. W drugiej połowie wizualnie nie wyglądało to dobrze, ale potrafiliśmy wypracować pewne sytuacje nawet grajac w osłabieniu.

Wypominanie fauli Interowi nie na miejscu biorąc pod uwagę grę Gattuso itd.

Awatar użytkownika
Totnik_ASR
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 677
Rejestracja: 06 lip 2006, 15:42
Reputacja: 0
Lokalizacja: FORUM ROMANUM

Re: "Święta Wojna na San Siro" ...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Totnik_ASR » 29 wrz 2008, 12:49

Kazdy kto choć raz grał na powaznie w piłke nożna wie, że Stankovic chciał tylko przerwac kontratak Kaki i faul mimo wysoko podniesionej nogi mogł spowodowac u Brazylijczyka co najwyżej sińca
Jestes niedokonca powazny.. bylo wlasnie ewidetnie widac ze mial tylko i wyloncznie zamar zrobic krzywde rywalowi, nie interesowala go pilka a takie brutalne zatrzymanie kontrataku to jest czerwona kartka jak nic .. zgodznie stwierdzili to nawet komentatorzy
Rozumiem Totnik, że nie musisz uwielbiac Interu, szczegolnie gdy Twoi idole uwazaja sie za mistrzów Italii,
przestan bredzic o watkach ktorych ja wogole nie poruszam

Awatar użytkownika
Rezus
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 16322
Rejestracja: 11 wrz 2007, 13:52
Reputacja: 2899
Lokalizacja: Piekło

Re: "Święta Wojna na San Siro" ...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Rezus » 29 wrz 2008, 12:57


Awatar użytkownika
Babel
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8170
Rejestracja: 28 lut 2005, 19:05
Reputacja: 242

Re: "Święta Wojna na San Siro" ...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Babel » 29 wrz 2008, 12:58

Ale w miejscu w który zrobił to Stankovic zółta kartka to maksimum. Co innego jakby Kaka wychodził na całkiem czysta pozycje na połowie Interu. Co nie zmienia ostatecznego zdania, ze wynik meczu akceptuje i uznaje wyższość Rossonerrich w tymze. Nie podoba mi sie jednak kilka stwierdzen np. że Inter, cytujac klasyka "gra w kości".

Totnik z tym że ja jestem całkiem powazny. Wyloncznie to starsz sie siac popeline i lansowac stereotyp Mourinho brutala i antyfutbolisty. Po słynnej sytuacji z Friskiem co by nie zrobili gracze Mourinho w opinii publicznej wszystkich należało ukarac czerwona kartka. To było bardzo skuteczna metoda walki z ówczesna Chelsea. Cos jak z Matrixem, który mogł trafić wslizgiem we własnego kolege i tak w opiniach takich fachowców nalezało go wyrzucic ze stadionów.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Włochy”