Inter Mediolan (zbiorczy) - Strona 376

Piłka nożna we Włoszech: Serie A, Serie B i Coppa Italia | Kluby (Juventus, AC Milan, Inter, Napoli | Reprezentacja Włoch) (Squadra Azzurra | Transfery | Inne wydarzenia związane z włoską piłką nożną
ODPOWIEDZODP
×

Które miejsce zajmie Inter w lidze?

1
7
47%
2
4
27%
3
0
Brak głosów
4
0
Brak głosów
Poniżej 4
4
27%
Awatar użytkownika
Sero
El Nerazzurro
Posty: 4098
Rejestracja: 03 lip 2004, 21:25
Reputacja: 4
Lokalizacja: P-wy

Re: Inter Mediolan (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Sero » 24 wrz 2008, 22:43

Uwielbiam tego człowieka :] no bo kto jak nie on mógł nam uratować dupsko w takiej sytuacji ? Adriano, Ibra ? mogli conajwyżej asystować co też Szwedowi się udało ale Cruz to Cruz. Dzięki stary.

Maicon kolejny raz udowadnia kto jest najlepszym bocznym obrońcą na świecie.

Zadziwił mnie Ibra. W końcówce latał jak szalony, grał w 110% dla drużyny. Słabsza druga połowa Adriano, ale wynikało to ze zmian czyli wprowadzenia Q77. Brawa także dla Mourinho, nie bał się ryzyka, wprowadzał ofensywnych graczy i się opłaciło.

Awatar użytkownika
cloner
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 65277
Rejestracja: 08 mar 2005, 11:33
Reputacja: 8756
Kontakt:

Re: Inter Mediolan (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cloner » 24 wrz 2008, 23:31

Brawo :!: Ostatni mecz, najniższy kurs, ale sie ku#wa udało 8) Inter wygrał 8)

Awatar użytkownika
Padik
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 282
Rejestracja: 25 sty 2007, 14:17
Reputacja: 191
Lokalizacja: Kraków

Re: Inter Mediolan (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Padik » 25 wrz 2008, 16:45

Tak jak sie spodziewalem - wczorajszy mecz wcale nie byl dla nas spacerkiem. Ale czego sie mozna spodziewac, jesli goscie parkuja swoj autokar pod wlasna bramka i za cel stawiaja sobie "nie wyjsc przypadkiem za polowe". W pierwszej polowie giallorossi oddali co prawde jeden grozny strzal (swieta interwencja Julio), ale w drugiej nasz bramkarz byl kompletnie bezrobotny.
Spodobalo mi sie to, ze Mourinho sie nie patyczkowal tak jak to mial w zwyczaju robic Mancio. Jose nie pozowlil juz wyjsc na druga polowe najslabszym w pierwszej odslonie Stankovicowi i Vieirze. W ich miejsce wpuscil Q77 i Maicona, ktory niby jest prawym obroncom, ale przez cala druga polowe chodzil jak TGV w jedna i druga strone - ten facet to dopiero ma kondyche. Pozniej jeszcze zmiana Cruza za Chivu. Wyobrazacie sobie, zeby kiedys takie zmiany zrobil Mancini? On nawet jak musielismy za wszelka cene gonic wynik (np z Liverpoolem) to bal sie wprowadzic wiecej zawodnikow ofensywnych. Jose sie nie patyczkowal, czego efektem bylo to, ze przez ostatnie 20 minut gralismy 3 srodkowymi napastnikami (Ibra, Adi, Cruz) 2 bardzo ofensywnie usposobionymi skrzydlowymi (Mancini i Q77) oraz Maiconem, ktory praktycznie caly czas dublowal pozycje prawoskrzydlowego. To mi sie bardzo podobalo. I wlasnie tutaj upatruje najwieksza roznice miedzy Jose a Roberto - ten pierwszy poprostu ma jaja a ten drugi zawsze popuszczal w majtki jak dochodzilo do decydujacych starc (wystawianie 6-7 nominalnych obroncow, kiedy musimy wygrac mecz mnie zabijalo - wiem, ze mielismy wtedy mase kontuzji, ale na Boga...)
Zeby nie bylo tak rozowo, to trzeba jednak przyznac, ze nasi zagrali wczoraj slabo. Co prawda Lecce bronilo sie w 10 na 30 metrach, ale takie druzyny powinnismy zjadac na sniadanie dysponujac takim potencjalem w ofensywie. Wszystko jednak dobre co sie dobrze konczy... a uratowal nas jak nie raz w ciagu ostatnich lat niezawodny ogrodnik Julio Ricardo :) Zawsze powtarzam, ze ten facet jest poprostu niesamowity. Jest w naszym klubie juz tyle lat - nigdy nie powiedzial zlego slowa, ze siedzi na lawie, nigdy nie pyskowal do trenera, nigdy nie strzelal fochow (tak jak to sie zdarzaleo Adriano czy Ibrze) a wygral dla nas tyle meczy wchodzac z lawki, ze glowa mala. Julio to Interista z krwi i kosci :)
Juz w niedziele bardzo wazny mecz z Milanem. Milanem, ktory zdaje sie wychodzic z malego kryzysu jaki go dopadl na poczatku sezonu. Licze, ze uda nam sie zwyciezyc w tej odwiecznej swietej wojnie i utrzymac samodzielne prowadzenie w tabeli... az do konca... :)

P.S. Gratulacje dla naszego wielkiego kapitana z okazji 600 meczu w barwach Interu. Czekamy na kolejne jubileusze i moze poprawienie rekordu Peppe...

P.S.2. Fajnie to brzmialo jak chinscy komentatorzy nazywali Ibrahimovica i Adriano odpowiednio "Ibu" i "Adu" :jupi: Mialem ubaw po pachy sluchajac ich komentarza :)

Awatar użytkownika
Maciek (interista)
Kapitan
Kapitan
Posty: 3259
Rejestracja: 08 mar 2006, 18:38
Reputacja: 204

Re: Inter Mediolan (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Maciek (interista) » 29 wrz 2008, 8:18

Problem Interu to na dzień dzisiejszy ofensywa. Pomoc gra coraz lepiej (Cambiasso, Vieira), po powrocie Muntariego powinno być jeszcze lepiej. W obronie mamy dwóch geniuszy (Maicon, Cesar), reszta nie schodzi poniżej pewnego dosyć wysokiego poziomu. Problem to atak - słaby Quaresma, bardzo w kratkę Zlatan i Mancini niestety w dwóch ostatnich spotkaniach raczej katastrofalnie, Adriano ok, robi postępy, jest zmotywowany, ale nie jest to piłkarz na którego można liczyć (bramki), Cruz to Cruz, ale do 4-3-3 nie za bardzo pasuje, Balotelli ma tylko 18 lat i trudno już dzisaj opierać na nim siłę ofensywy. Brakuje nam stabilności i pewności w ataki. Za dużo zależy od Ibry, który piłkarzem jest tak genialnym jak i nieprzewidywalnym. W ubiegłym roku oazą tej stabilności i przeciwwagi dla Ibry długi okres czasu był Cruz, teraz nie ma nikogo. Myśl Jose, myśl.

Mourinho ponadto chyba nie zna jeszcze tak dobrze zawodników Interu jak się wydawało. Imo środek obrony dobrałbym zupełnie inny. Burdisso faktycznie prezentował się dotychczas najlepiej, ale należy pamiętać, że w takich meczach często łapie kartki - pewniejszą opcją byłby Cordoba. On zawsze gra dobrze w meczach o stawkę i nie łąpie takich kartek. Ponadto Rivas za Materazziego (chociaż ten nie grał wcale jakoś źle), ale Kolumbijczyk jest dla mnie pewniejszym punktem, w gruncie rzeczy nigdy jeszcze nie zawiódł, a błędy Materazziemu często się przytrafiają, również w ostatnich meczach przecież tak było. Chociaż z drugiej strony można napisać, że derby bez Materazziego to nie derby :P ,a Burdisso to ostatnio nasz najlepszy defensor więc jego wystawienie było uzasadnione.

Quaresma to niestety już katastrofa, która całkowici spoczywa na Mourinho. Niby należy mu dać czas, ale dla mnie to wyglada bardzo źle.
Za transferem Manciniego nie byłem od początku. Uważam go za zbyt miękkiego na Inter, słabego kondycyjnie i niestety tylko czasem ma przebłyski wielkiej gry. W Interze wydaje się to niestety potwierdzać.
Inna sprawa, że do gry skrzydłowymi kogoś tam trzeba było zakupić, a taki ograny w lidze Brazylijczyk jest dosyć oczywistym wyborem.

Gra jest zbyt schematyczna, w każdym spotkaniu skupiamy siły na skrzydłach co jest zbyt czytelne dla rywali, gdyby jeszcze skrzydłowi należycie sie prezentowali pewnie inaczej by to wyglądało :P Idzie dużo dośrodkowań ale nie ma tam takiego Drogby, który miałby je wykorzystać, jeżeli już jakieś akurat szczęśliwie dojdzie do celu. Bardzo słabe stałe fragmenty gry, przecież mieliśmy w pierwszej połowie rzuty wolne z bardzo ciekawych odległości. Jaki z nich pożytek - żaden. Jest to nasz problem od dłuższego czasu, poza przebłyskami Balotelliego ( w meczu z Romą, czy pod koniec ubiegłego sezonu) źle to wygląda, a przecież jeszcze niedawno była to nasza wielka siła, w takim sezonie 2006/2007 potrafiliśmy niszczyć rywali w ten sposób.

Gra ofensywna do wielkiej poprawki, chociaż gdyby wyszedł strzał Ibry czy Cruza , czy też Adriano trafił w piłkę :mrgreen: pewnie inaczej by to wyglądało.
Działąj Jose bo wszyscyśmy dużo na ciebie postawili, a taki Moratti chyba i własną głowę.

Awatar użytkownika
Sero
El Nerazzurro
Posty: 4098
Rejestracja: 03 lip 2004, 21:25
Reputacja: 4
Lokalizacja: P-wy

Re: Inter Mediolan (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Sero » 29 wrz 2008, 16:57

Quaresmie brakuje jakby pewności siebie, kilku udanych zagrań czy może nawet sportowej złości, takiej żeby został porządnie skopany, a potem sam się odpłacił. Mimo wszystko wierzę, że Portugalczyk najgorsze mecze ma już za sobą.

Do samego Interu. Brakuje szybkiej gry kombinacyjnej. Niby są Zlatan, właśnie Quaresma, Adriano czy Mancini ale póki co nie przekłada się to na piękne akcje. Raczej wszystko idzie siermiężnie, powoli jak czołg aby tylko trafić do celu i nie dać uszkodzić swojego pancerza. Fakt faktem, że ciężko gra się mecze takie jak z Lecce gdy 10 zawodników muruje się we własnym polu karnym, ale wczoraj z Milanem naprawdę spodziewałem się czegoś więcej. Słabo wychodzą nam kontry i to też jest jedna z przyczyn słabej skuteczności.

No i wspomniane już tragicznie wykonywane rzuty wolne. Nie mamy nikogo kto o każdej porze dnia podejdzie do piłki na 25 metrze, zapyta bramkarza w który róg strzelać i oczywiście wykończyć to wszystko golem. Nie mamy !

Awatar użytkownika
Babel
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8170
Rejestracja: 28 lut 2005, 19:05
Reputacja: 242

Re: Inter Mediolan (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Babel » 29 wrz 2008, 21:04

Maciek (interista) pisze:a taki Moratti chyba i własną głowę.
Herezje piszesz. Kto lub co moze pozbawić Morattiego władzy w Interze? On sam lub smierć. Mourinho sie skończy bedzie Moratti. Inter nie jest w rękach socios, lub w akcjach których pakiet wiekszościowy moze przejac szejk Abdul Wisi Mu-Laha lub Roman Abramowicz. W razie śmierci Inter przejmuje kolejny Moratti, tak jak przejał klub Massimo po ojcu.

A Mourinho nalezy dac szans i nie panikowac po jednej derbowej porażce w 5 kolejce.

Awatar użytkownika
Maciek (interista)
Kapitan
Kapitan
Posty: 3259
Rejestracja: 08 mar 2006, 18:38
Reputacja: 204

Re: Inter Mediolan (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Maciek (interista) » 01 paź 2008, 21:45

Massimo nie przejął klubu bezpośrednio po ojcu tylko odkupił go chyba w latach 90-ych jak się nie mylę.

Chodzi mi o to, że gdyby projekt Mourinho się nie udał kibice nie wybaczą zwolnienia Manciniego i raczej byłby zmuszony do rezygnacji z posady prezydenta. Pewnie prezydentem zostałby ktoś pokroju Bergomiego, a Massimo usunąłby się w cień .

Quaresma na ławie i gra od razu inaczej wygląda. :P

Trzeba coś strzeleić na 2-0 (najlepiej Adriano, który gra bardzo dobre zawody) bo Werder coś może wcisnąć.
Nareszcie mamy mecz w którym nie mamy trudności ze stwarzaniem okazji strzeleckich, podobnie niestety jak z ich marnowaniem :maruda:

TS borys IFC
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1259
Rejestracja: 10 lut 2006, 19:37
Reputacja: 80

Re: Inter Mediolan (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: TS borys IFC » 02 paź 2008, 10:00

a kim takim jest mancini? wygral scudetta ale pomoglo mu tez w tym calciopoli a przedtem mimo zajebistego skladu udawalo mu sie tylko zwyciezyc w pw. to juz cuper byl lepszy bo z gownianym skladem przegral mistrzostwo w bardzo nieprzyjemnych okolicznosciach. co prawda nie wiadomo jakby sie to ukladalo gdyby inni nie kupowali meczow ale nie da sie ukryc ze czasami inter w pierwszych latach pracy roberto razil jakimis niescislosciami i gdyby byl tedy u nas na lawce lepszy trener to bysmy wygrali mistrzostwo zanim wybuchla by afera.



co do mou to wlasnie nie wiem czy zaczynac sie niepokoic. niby to dopiero poczatek sezonu ale my pod jego wodza oprocz spokania z roma nie zagraismy meczu po ktorym kibic interu nie mialby wiekszych zarzutow. zdaje mi sie ze on zbyt bardzo chce grac 4-3-3 a zawodnikom niezbyt podchodzi ten system

Awatar użytkownika
Maciek (interista)
Kapitan
Kapitan
Posty: 3259
Rejestracja: 08 mar 2006, 18:38
Reputacja: 204

Re: Inter Mediolan (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Maciek (interista) » 02 paź 2008, 11:03

To wszystko prawda, że Mancini miał dużo szczęścia itd, ale dla kibiców szczególnie we Włoszech to symbol odrodzenia Interu. Przez tak wiele lat czekali na scudetto, a on dał im je, ba czekaliśmy na głupi Puchar Włoch. Za kilka lat nikt nie będzie pamiętał o okolicznościach, a o tytułach będzie się pamiętać.
O Cuperze nie będzie pamiętał nikt bo nic nie zdobył. Że skład miał słaby to jego wina, Moratti nigdy grosza nie żałował. A z każdym potknięciem Portugalczyka tęsknota za Roberto będzie narastać, szczególnie, że Włosi są dosyć niecierpliwi.

Ja bynajmniej nie skreślam Mou, wrecz przeciwnie cały czas staram się dostrzegać pewne pozytywy, ale wygląda to tak jak wygląda.

Awatar użytkownika
Rezus
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 16370
Rejestracja: 11 wrz 2007, 13:52
Reputacja: 2907
Lokalizacja: Piekło

Re: Inter Mediolan (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Rezus » 02 paź 2008, 11:06

Tak na moje oko forma Interu raczej nie zmienia się z końcówki sezonu, może alarmu jeszcze u was nie powinno zbytniego być ale jak nie wpadnie parę kolejnych spotkań to kto wie... Albo "the special one" jest po prostu "average... one" :wink: :lol:

Awatar użytkownika
KajoFC
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4263
Rejestracja: 23 lip 2008, 10:10
Reputacja: 60

Re: Inter Mediolan (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: KajoFC » 02 paź 2008, 12:37

Nie bój się Mourinho głupi nie jest :) da rade poukładać drużynę tak by bramki padały :D i lepiej się módl by Ronaldinho wam jeszcze z formy nie opadł ;) bo se nie po gracie zbyt długo :) powodzenia w Pucharze Pocieszenia.

Awatar użytkownika
Babel
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8170
Rejestracja: 28 lut 2005, 19:05
Reputacja: 242

Re: Inter Mediolan (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Babel » 04 paź 2008, 21:30

Na Bolonie Mourinho wystawił 4-4-2, ale skrzydła nadal zawodza. Quaresma i Mancini do zmiany, ino zmienników nimo.

Gdyby nie geniusz Ibry(tylko on to mogł wykończyć) to nadal byłoby 0-0, mimo iz nie ulega watpliwosci kto jest druzyna kilka klas lepsza. Jedynie szkoda, że Zlatan, Adriano nie wykorzystali kilku pozostałych sytuacji, bo na pewno był łatwiejsze od tej, po którorej padł gol. Fajnie ze strony naszych dzisiejszych rywali, że przyjechali grac w piłke nie stawiać autobus w bramce. Od razu ma to przełożenie na ilośc miejsca na boisku dla takich zawodników jak Maicon, Ibra czy Adriano. A im to jest potrzebne jak tlen do zycia. Kolumbijski środek obrony gra dobrze, mimo iz Cordoba zaliczył zołtko to nie mozna miec pretensji, bo naprawial bład Pięknego. Wyroznie jeszcze Muntariego, bo wnosi wiele pozytywów do gry drugiej linii. Szczegolnie pod nieobecność Cuchu.

Teraz tylko strzelic drugą gdyz Mourinho wyliczył, że nie stracilismy dwóch bramek w tym sezonie poza meczem z Romą. Forza Inter!

p.s Adriano z karnego, ale zasłużył by do niego podejść :mike:

Awatar użytkownika
Sero
El Nerazzurro
Posty: 4098
Rejestracja: 03 lip 2004, 21:25
Reputacja: 4
Lokalizacja: P-wy

Re: Inter Mediolan (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Sero » 04 paź 2008, 22:30

Ibra powinien trzymać się z dala od sytuacji sam na sam z bramkarzem. A jeśli już to niech sobie podrzuci piłkę i strzeli przewrotką bo ma dziwny talent do strzelania z najtrudniejszych sytuacji i jednocześnie marnowania najlepszych.

Najlepszy Adriano. Biegał, rozgrywał, asystował i strzelał.

A Capitano nie pamiętam kiedy ostatnio przytrafił się taki kiks :P

szkoda, że Obinna nie strzelił.

Forza Inter

Awatar użytkownika
Babel
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8170
Rejestracja: 28 lut 2005, 19:05
Reputacja: 242

Re: Inter Mediolan (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Babel » 04 paź 2008, 22:48

Obinna mogł miec wejscie smoka, ale piłka raczej nie była adresowana do niego.

Ibra dzis partolił niesamowicie, obrońcy juz mu sie sami wywracali a ten nie potrafił tego wykorzystac. Nie można miec do niego wielkich pretensji, bo wykupił swoj wianek swietna bramka, ale skuteczność to od pocztaku sezonu kuleje u Szweda. Bardzo dobrze w obronie zagrał Cordoba (nie mogl sie spodziewac takiego zachowania Zanettiego), w srodku rzadził Muntari, w drugiej połowie wspomagany przez Vieire i Adriano - trzeba mu oddac co cesarskie - MVP meczu. Swietna foma Brazylijczyka, szczerze nie wierzyłem w niego w ogole. W drugiej połowie nawet Quaresma miał przebłyski i mogł miec asyste. Niby zrobił wszystko jak nalezy, ale to jak nalezy wiedziało kilkadziesiat tysiecy ludzi na trybunach, miliony przed odbiornikami i co najgorsze pozostała trójka defensorów Bolonii. Dobra zmiana Cuchu w trudnym momencie, po kontuzji Rivasa. Wyglada na to, że Tysona mamy z głowy na dłuższy czas. To jakies fatum z tymi obrońcami.

Reasumujac. Niezły mecz, choć trzeba brac poprawke na przeciwnika i na potencjał Interu. Jeszcze sporo pracy przed Mou, bo niestety nadal wiele mankamentów w grze Nerazzurrich.

Awatar użytkownika
Maciek (interista)
Kapitan
Kapitan
Posty: 3259
Rejestracja: 08 mar 2006, 18:38
Reputacja: 204

Re: Inter Mediolan (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Maciek (interista) » 04 paź 2008, 22:51

Ależ nam wszystko opornie idzie, ale sami sobie jesteśmy winni.
Zlatan :roll: To już nie śmieszne, strzela jakieś kosmiczne gole a najprostszych sytuacji wykorzystać nie potrafi. Tym niemniej bramka cudowna :mrgreen:

Co by nie powiedzieć mecz był przednim widowiskiem i w napięciu trzymał do końca, a na koniec trzeba było czekać i czekać :P .
Błąd Zanettiego, fatalna wręcz absurdalna skuteczność, naprawdę potrafimy sobie życie utrudniać.

Znakomity Adriano, brawo :spoko: Najrówniejszy, najdokładniejszy, waleczny, co ważne dobra gra poparta asystą i golem z karnego.
Bardzo dobra druga linia z Vieirą i Muntarim, szczególnie Francuz zasłużył na brawa za kolejny już udany występ. Słabi skrzydłowi, z tym, że Mancini nawet gorszy od Quaresmy. Ciekawe debiut Obinny, może być jeszcze pomocny Nigeryjczyk.
Defensywa bez większych zastrzeżeń poza wiadomo czym.
Smuci kontuzja Rivasa.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Włochy”