Real mogę streścić jednym zdaniem: Zagrali anemicznie, nie potrafili uruchomić swojego potencjału ofensywnego i zabrakło im charakteru...
Owszem ale pamiętaj że nie było 2 defensywnego pomocnika i JUVE już nie odbierał piłek tak szybko i z taką łatwością jak wcześniej. Nedved też w 2 połowie nie był wstanie grać na takich obrotach i to że Real będzie miał więcej miejsca było bardzo łatwe do przewidzeniaDruga połowa to zaś zupełnie inna bajka. Obrona Częstochowy. Pressingu brak - to różni Ranieriego od Lippiego. Tak z Hiszpanami się nie gra


