Pomyłka, jednak chodziło o opony.Wydaje mi się, że nie opony zadecydowały a silnik zadecydowały o słabej końcówce Glocka - w końcu to chyba jego bolid płonał po wyścigu
TIMO GLOCK: - Miałem opony na suchą nawierzchnię, kiedy pod koniec wyścigu całkiem mocno padało. Na ostatnim okrążeniu sytuacja stała się po prostu niemożliwa. Walczyłem tak mocno, jak mogłem, ale było niezwykle trudno utrzymać samochód na torze - i straciłem miejsca pod koniec okrążenia. Szósta lokata nie jest zła, bo wcześniej miałem kłopoty z samochodem, lecz byłem bardzo blisko czwartego miejsca, więc jestem trochę rozczarowany.



