Real Madryt (zbiorczy) (cz.2) - Strona 862

Wszystko o piłce nożnej w Hiszpanii: La Liga (Primera Division), Zawodnicy, Kluby (FC Barcelona, Real Madryt, Atletico Madryt) | Reprezentacja Hiszpanii | Transfery, Wyniki, oraz inne wydarzenia związane z hiszpańską piłką.
ODPOWIEDZODP
×

Największy błąd Realu po 2000?

Zwolnienie Del Bosque
0
Brak głosów
Oddanie Robbena
4
29%
Oddanie Sneijdera
1
7%
Zatrudnienie Beniteza
1
7%
Zwolnienie Xabiego
6
43%
Zatrudnienie Mourinho
2
14%
Awatar użytkownika
vakabayashi
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1419
Rejestracja: 22 gru 2005, 14:09
Reputacja: 0

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: vakabayashi » 08 lis 2008, 14:53

nie ma to jak z Drenthe robić kozła ofiarnego. Koleś szarpał na tyle co umiał i sam stworzył 2 sytuacje po których i Diarra i Higuain mogli coś strzelić.

Holender nie ma umiejetnosci ale akurat w tym meczu był najlepszy z naszej ofensywy i dał z siebie wszystko co potrafi (a potrafi mało). Nie ma to jak oczekiwać od Drenthe zeby sam wygrywał mecze.

Krytykantom polecam analize gry gutiereza haza który dał popis człapania po boisku, asyst w golach przeciwników i 18 strat piłki

Tesknota za robinho w meczu z Juve jest śmieszna. Robson zawodził w każdym meczu w którym przeciwnik był choćby troche silniejszy jak Almeria czy Santander. To samo zreszta robi w city, gdzie jak przyjezdza liverpool badz druzyna która gęsto kryje to brazylijczyk zalicza bardzo słaby mecz

Schuster ma okazje sie wykazać taktycznie do zimy, bo skład ma szeroki i mozna z niego ustawić niezła ekipe, a gole strzelać nie musza wyłacznie napastnicy.
Mam powoli dość naszego 4-3-3 do którego nie mamy piłkarzy

Awatar użytkownika
rkoeman
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2098
Rejestracja: 16 wrz 2006, 23:27
Reputacja: 0

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: rkoeman » 08 lis 2008, 15:00

co z tego ze szarpal skoro koles gra na boisku sam?

dobrze ujeta gra haza - to samo widzialem. gral jak riquelme w barcelonie gdy nie szlo - zero biegania i pomyslu. slanie na sile dlugich pilek po ziemi raz na 10 podan przyniesie skutek - tyle ze poza tym przyniesie mase strat i kontr

robinho juz kilka razy w realu zawodzil wiec wiara ze z juve byloby inaczej jest raczej dziwna. nie brak robinho jest problemem realu. a brak pomyslu


real ma tylu pomocnikow ze mozna zmienic ustawienie na takie ktore bedzie moglo pozwolic wykazac sie van der vaartowi, sneijderowi i de la redowi. bo guti z taka forma nadaje sie na lawke. podobnie jak raul (szanuje tego pilkarza ale zal mi patrzec jak sie meczy)

Awatar użytkownika
vakabayashi
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1419
Rejestracja: 22 gru 2005, 14:09
Reputacja: 0

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: vakabayashi » 08 lis 2008, 15:17

powiedzmy sobie szczerze, Schuster odstawił szopke w meczu z Juve i to on w duzym stopniu był autorem porażki
bo nie wiem na co niemiec liczył? że Juve zagra jak Valladolid czy Bilbao na SB, tzn beda sie murować ale i tak zostawią nam sporo miejsca. Nie wiem na co liczył ale sie zbłaznił bo jego magiczne 4-3-3 ranieri zjadł na śniadanie. Wypychając Sneijdera i Gutiego praktycznie na swoja połowe i zostawiając miejsce tylko Drenthe (o którym pewnie włosi wiedzieli że cudów nie robi) w dodatku wywalili Ruuda poza pole karne wypychając go skutecznie i rozegranie pozostało na barkach ...Diarry(który jaki jest w grze do przodu każdy widzi) dodając do tego zablokowanie ofensyw Ramosa którego nękał Nedved(o ile sie nie myle) i Marcelo który bał sie wyjsc do przodu - każdy kto widział pierwsza połowe Real Juve wiedział ze ten mecz przegramy.

I Schuster przegrał go też po połowie gdy dalej sie trzymał 4-3-3 i wierzył w błysk Gutiego. A należało wywalić haza wstawić VdV, wyrzucić Diarre zaufać Gago olać Raula - i postawić na Higuiana. A tak do (chyba) 80 min Real miał na bosiku 2 wolnych napastników statycznego pomocnika nie umiejącego rozegrać DMa, i brak totalny koncepcji na gre. I tak to wygladało i nawet dziecko wie, że Real przegrał ten też mentalnie i taktycznie i zasłużenie w 100%

Natomiast Drenthe grał sam, zgoda natomiast dopiero w połowie Marcelo pokonał lęk przed akcjami ofensywnymi. Co mógł Drenthe a powtarzam może mało, zrobił wrzucił 2 razy i 2 sytuacje były. Nie jest ani robbenm ani robinho ale coś tam w tym g..wnianym meczu w naszym wykoniu zrobił. A każda piłka która nasi gracze oddawali do Drenthe też nie za dobrze świadczy o Realu pomyśle na akcje ofensywne

Awatar użytkownika
mistyk
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2463
Rejestracja: 25 sie 2006, 10:11
Reputacja: 0
Lokalizacja: Toruń

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: mistyk » 08 lis 2008, 20:55

Co tu tak cicho? Swietne widowisko na Bernabeu do przerwy.

Awatar użytkownika
Metal
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 191
Rejestracja: 03 maja 2005, 12:01
Reputacja: 0
Lokalizacja: Rawa Mazowiecka

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Metal » 08 lis 2008, 20:57

Do przerwy Real remisuje 2-2 z Malagą. Z ciekawości włączyłem sobie mecz Realu i to co zobaczyłem to totalne dno. Malaga ma mnóstwo strat w środku pola, Real i tak tego nie wykorzystuje. Ewidentnie brakuje im gracza przebojowego który potrafi po odzyskaniu piłki szarpnąć drużynę i przejść do ataku. Piękna akcja Malagi przy drugiej bramce, a obrona Realu chyba wtedy muchy odganiała. Karny z kapelusza, przecież zawodnik gości piłkę dotknął przed polem karnym.

Antybohaterem meczu zostanie pewnie Ramos bo to co pokazał można określić jednym słowem „żal”. Drenthe gra tak jakby jego jedyną rolą na SB było pobieranie pensji. Jedna sytuacja rzuciła mi się w oczu, a mianowicie – Drenthe potknął się na prawym skrzydle, ale jego koledzy szybko odzyskali piłkę i posłali ją w kierunku jego, ale on zamiast szybko się podnieść nadal sobie siedział i piłkę przejęli zawodnicy Malagi. Ogólnie mówiąc zawiodłem się na Realu. La Ligi nie oglądam wiadomo kibicuje Bayernowi, ale myślałem że Real obecnie prezentuje nieco lepszy poziom zgrania na boisku.

Awatar użytkownika
10
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4467
Rejestracja: 05 wrz 2007, 17:11
Reputacja: 622
Lokalizacja: Gawliki Wielkie / Olsztyn
Kontakt:

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: 10 » 08 lis 2008, 21:10

Jeszcze odwołam się do postów wyżej: nie możecie mieć po meczu z Juve pretensji do Drenthe za to, że nie radzi sobie grając nie na swojej pozycji. On po prostu się na lewy atak nie nadaje, nie wiem, co Schuster chciał osiągnąć wystawiając go na tej pozycji. To świetny piłkarz, ale jako boczny pomocnik do 4-1-2-1-2. W ogóle 4-3-3 przy potencjale zawodniczym jaki posiadacie to jakiś żart. Nie potrafię zrozumieć, dlaczego Schuster stosuje akurat tę taktykę, do której nie ma podwykonawców.

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 08 lis 2008, 21:45

Ale jazda, sedzia chyba nie z Katalonii. Schuster bedzie zadowolony. Nie dość, ze głowny gwizdze z dupy karne, to jeszcze liniowy widzi spalone, ktorych nie ma i odbiera praktycznie bramke Maladze. Prawdziwy cyrk, bo nawet klown(raczej nie smieszny) tzn. Ramos był.

Awatar użytkownika
Bienias
Vamos Blaugrana
Posty: 10284
Rejestracja: 16 maja 2005, 22:28
Reputacja: 677
Lokalizacja: Magna Wola Varsoviensis

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bienias » 08 lis 2008, 21:51

Real gra piach ale ma rozgrywajacego sedziego wiec 3 punkty dostali za nic. Szkoda Malagi bo zaluzyli na wygrana.

Awatar użytkownika
mistyk
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2463
Rejestracja: 25 sie 2006, 10:11
Reputacja: 0
Lokalizacja: Toruń

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: mistyk » 08 lis 2008, 21:53

Ale jedno trzeba Realowi przyznac - nawet gdy gra piach i nie zasluguje na wygrana to i tak wygra...

Awatar użytkownika
Pelart
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1004
Rejestracja: 19 lut 2008, 13:00
Reputacja: 2

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Pelart » 08 lis 2008, 21:56

niesamowity mecz, nasi nie grali pięknie ale i tak emocje i radość ze zwycięstwa są wielkie. Brawo Higuain, ten chłopak może wyprowadzić nas na prostą. no i brawo Michel ! Ważne są kolejne 3 pkt na naszym koncie

Awatar użytkownika
vakabayashi
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1419
Rejestracja: 22 gru 2005, 14:09
Reputacja: 0

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: vakabayashi » 08 lis 2008, 22:35

punkt sa ważne

ale tak naprawde silniejsza ekipa jak malaga i leżymy z 3:0 do tyłu

meczu nie chce mi sie komentować bo poza brawami dla Higuaina nic nie było w nim warte uwagi. A Real zagrał bardzo słabo w każdej praktycznie formacji.
Schuster też sie nie popisał bo widać ze Malaga miała na nas sposób.

Awatar użytkownika
rkoeman
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2098
Rejestracja: 16 wrz 2006, 23:27
Reputacja: 0

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: rkoeman » 09 lis 2008, 14:13

a ja skomentuje prace sedziego - dwa karne ktorych nie bylo

i skomentuje nie dlatego by umniejszac wielki i niesamowity sukces realu oraz postawe ramosa

skomentuje bo ciekawi mnie czy schuster i pedja wypowiedza sie o sedziowaniu - skoro ostatnio tak im przeszkadzalo licze ze teraz powiedza ze real wygral dzieki pomocy sedziego

Awatar użytkownika
peepe
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1249
Rejestracja: 11 lut 2005, 0:30
Reputacja: 0
Lokalizacja: Gliwice

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: peepe » 09 lis 2008, 20:07

Dziwie sie ze cie to ciekawi, bo nie ma szans zeby cos takiego sie zdarzylo. Narzekanie na arbitrow jest latwe i pozwala oddalic od siebe glosy krytyki, pytan o forme itp itd. Jest temat wujowej pracy sedziow, jest spokoj.

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 11 lis 2008, 20:02

Ja nie tyle czekalem na reakcje Schustera czy Mijatovicia a kibiców Realu, szczegolnie na ich stronce. Ogromnie sie usmialem choć było to bardzo żenujące, kiedy sedzia gwiżdze nie błedny, a raczej kontrowersyjny karny czy daje jakas tam kartke to ocena równa sie 0, teraz kiedy obsada sedziowska ewidentnie gwiazdała karne z dupy i odebrala jedna bramke Maladze to nagle ocena - 6 a karne sa kontrowersyjne. Żenada. Widac komplenty brak obiektywizmu.

Co do Schustera za głupi jest zeby cos takiego powiedzieć, poczekamy az Real przegra wtedy napenwo bedzie widzial obecnosc sedziego na boisku.

Awatar użytkownika
peepe
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1249
Rejestracja: 11 lut 2005, 0:30
Reputacja: 0
Lokalizacja: Gliwice

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: peepe » 11 lis 2008, 21:18

Tylko Salgado! Hala!
kuwa juz nawet nie chce mi sie komentowac gry tego klienta. Ktos wie dlaczego nie zostal powolany Torres?

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hiszpania”