FC Barcelona (zbiorczy) (cz.2) - Strona 762

Wszystko o piłce nożnej w Hiszpanii: La Liga (Primera Division), Zawodnicy, Kluby (FC Barcelona, Real Madryt, Atletico Madryt) | Reprezentacja Hiszpanii | Transfery, Wyniki, oraz inne wydarzenia związane z hiszpańską piłką.
ODPOWIEDZODP
×

Co wygra w przyszłym sezonie Barcelona?

1. Mistrzostwo
7
23%
2. Mistrzostwo i CdR
2
7%
3. Ligę Mistrzów
0
Brak głosów
4. CdR
2
7%
5. Mistrzostwo i Ligę Mistrzów
4
13%
6. Puchar Gampera, czyli nic :)
15
50%
Awatar użytkownika
mistyk
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2463
Rejestracja: 25 sie 2006, 10:11
Reputacja: 0
Lokalizacja: Toruń

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: mistyk » 09 lis 2008, 9:35

Wszyscy tak wychwalaja Puyola ,a nikt nie pisze o Marquezie, ktory wczoraj zagral swietnie. Wiele razy nas ratowal, niestety ale takze po bledach Pique, ktory zagral chyba najgorsze spotkanie u nas. Warto tez wspomniec, ze tym razem frekwencja dopisala - 80 tys ludzi sie stawilo.

Awatar użytkownika
Keres
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6559
Rejestracja: 03 maja 2008, 19:32
Reputacja: 1528
Kibicuję: FC Barcelona
Lokalizacja: Niezlokalizowany

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Keres » 09 lis 2008, 10:29

mistyk pisze: Warto tez wspomniec, ze tym razem frekwencja dopisala - 80 tys ludzi sie stawilo.
Rzeczywiście frekwencja wczoraj dopisała :D Nie było takiej pustki jak w meczu z Basel, również na trybunach nie było piknikowej atmosfery, kibice spisali się dobrze. Jeśli się nie mylę to była chyba największa frekwencja w tym sezonie :wink:

Awatar użytkownika
krzychu212
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1036
Rejestracja: 19 lut 2005, 18:50
Reputacja: 0
Lokalizacja: ze Słupska
Kontakt:

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: krzychu212 » 09 lis 2008, 12:56

Wynik świetny, gra też choć ja tam widziałem brak Iniesty, przy pressingu Valladolid czasem zdarzaly się nam nie przemyślane zagrania. W ogóle imponowali mi piłkarze z Valladolid tym że po pierwszej połowie nie stanęli i nie czekali na koniec meczu tylko np w pierwszych 10 minutach 2. polowy przycisnęli Barce. Pique wczoraj rzeczywiście słabo, mam nadzieję że to tylko jednorazowo, bo przecież w ostatnich czasie grał bardzo dobrze. Podobała mi się również gra Alvesa, który jak widać zaczyna grać tak jak powinien za te miliony €. Dosyć pewny w obronie, wiele odbiorów i gra do przodu oraz wolne. Nie będę wspominał o Messim i Etoo bo nic odkrywczego nie napiszę każdy widział jak wczoraj zagrali. Oby tak dalej.

George Jung
Skład B
Skład B
Posty: 159
Rejestracja: 29 maja 2007, 11:21
Reputacja: 0

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: George Jung » 09 lis 2008, 22:17

To co zagrała wczoraj Barca to był KOSMOS. Perfekcja. Świetny mecz Toure , udowodnił chyba Guardioli że potrafi też rozgrywać. Xavi świetnie . Najlepszy był Eto, zagrałperfekcyjny mecz, to jest gość z sezonu 05/06. zaraz po Eto Messi i Puyol, który kasował wszystko. ogólnie oprócz Pique , Gudiego i Henry'ego wszyscy zagrali za-je-bi-ście. Pique zagrał pierwszy słabszy mecz a Titi i Gudi? nie sposób nie odnieść wrażenia że są jakby z innej bajki , niby coś tam robią, niby strzelali ale wszystko wychodzi im cięzko, to co się stało z Henry'm przez 2 lata to dla mnie jakaś niewyjaśniona sprawa, koleś w ogóle stracił drybling a pochwalić go można generalnie za prace w defensywie i poświecenie. czy tego chcemy? chcemy by był naszym Raulem ?

Awatar użytkownika
kon2r
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1014
Rejestracja: 19 sie 2006, 15:24
Reputacja: 0
Lokalizacja: LBN

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: kon2r » 09 lis 2008, 22:30

Guddi zagral zle ? biorac po uwage ze to byl jego pierwszy mecz po kontuzji zagral zajebisice, takiego Eidura chce ogladac, walczyl, strzelil gola, dobrze podawal, mial duzo "zbiórek" :D
Puyol zagral zajebiscie w OBRONIE nie wiem czy bylo takie zalozenie by grac taktyka z 3 stoperami z tylu bo jezeli nie to Carles w ataku nie pokazal nic, ale gral w koncu na lewej stronie.. :wink:

Awatar użytkownika
rkoeman
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2098
Rejestracja: 16 wrz 2006, 23:27
Reputacja: 0

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: rkoeman » 10 lis 2008, 0:00

gólnie oprócz Pique , Gudiego i Henry'ego wszyscy zagrali za-je-bi-ście
dwie asysty i gol henry'ego to slabiutko. masz racje. jak zwykle. szkoda tylko ze henry znowu zagral bardzo dobry mecz a niektorzy nie potrafia tego zobaczyc. celuja w tym fani arsenalu ktorzy uwazaja sie tez za fanow barcelony i czesto udaja na innych stronach kogos kim nie byli i nigdy nie beda

henry mial takze dwa podania kluczowe i 6 wygranych pojedynkow jeden na jednego

Awatar użytkownika
rati
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 204
Rejestracja: 20 maja 2006, 11:44
Reputacja: 0
Lokalizacja: Olsztyn,Nijmegen

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: rati » 10 lis 2008, 1:07

jest to mój pierwszy i zarazem ostatni post. skłoniło mnie do napisania tego ciągła napinka pod adresem Henrego. on chyba musi piznąć z 6 bramek, coby wyrósł na mistrza.

On gra. I najważniejsze sprawdza się w tym systemie.
nara.

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 10 lis 2008, 2:03

Henry zawsze gra dobrze/bardzo dobrze. Nawet jeżeli wyraźnie odstaje od większości kolegów z zespołu :] W ostatnim meczu znowu wypadł słabiej od kolegów z ataku. Statystyki wyglądają fajnie, ale przecież podobno to nie wszystko? Dwie asysty? Przy bramce Eidura rzeczywiście dobry przechwyt a więc jak najbardziej prawidłowa asysta. Ta druga asysta to jak mniemam akcja po której Samuel Eto'o naprawił to co Titi nie po raz pierwszy w meczu zepsuł dobijając jego strzał :] To jest asysta Francuza? W protokole tak to należy zanotować, ale kto oglądał mecz ten bardziej zapamięta to jako jedną z kilku doskonałych okazji zmarnowanych przez Francuza. Dobrze, że chociaż trafił z dwóch metrów do pustej bramki zaliczając gola w tym meczu :]

Jeżeli to była bardzo dobra gra w wykonaniu Titiego to nie chcę wiedzieć jak będą wyglądały gorsze występy Francuza.

Awatar użytkownika
jordan20
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 638
Rejestracja: 18 sty 2006, 18:10
Reputacja: 16
Lokalizacja: nowa sól

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: jordan20 » 10 lis 2008, 2:16

też coś mi się nie zgadza z tymi dwoma asystami

tu podają,że jednak zaliczyli mu tylko jedną a pamietam jak zawsze powołujesz sie kuman na marce (ktora to płaci firmie za robienie statów)

http://www.marca.com/marcador/futbol/20 ... /bar_vad/ż

chyba,że uaktualnia po weryfikacji w środku tygodnia?

Awatar użytkownika
rkoeman
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2098
Rejestracja: 16 wrz 2006, 23:27
Reputacja: 0

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: rkoeman » 10 lis 2008, 2:40

dobitka eto'o po strzale henry'ego oraz podanie do gudiego = DWIE ASYSTY

czyz nie?

pytam sie wiec - w czym odstawal we wczorajszym meczu?

wiele osob ma jakas slepote na widok tego pilkarza - gra dobrze (kolejny raz w tym sezonie), strzela gola, asystuje, wygrywa pojedynki 1 na 1...

co ma jeszcze robic? bo nie rozumiem czego oczekujecie od tego pilkarza. wielcem ciekaw

to ze zmarnowal dwie setki to znaczy ze zle gral? eto'o rowniez zmarnowal 2 setki. tylko co z tego?

George Jung
Skład B
Skład B
Posty: 159
Rejestracja: 29 maja 2007, 11:21
Reputacja: 0

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: George Jung » 10 lis 2008, 10:01

Eto to pocisk, znakomicie rozumie się z Xavim , Iniestą i Messim. Henry przy nim wygląda jak dziecko we mgle , większość jego podań jest do tyłu a te wygrane pojedynki jeden na jeden to zwykle wypuszczenie sobie piłki do boku i wrzutka. problem w tym że tak nie gra Barcelona i wygląda to słabo. Problem w tym że nie na to czeka Eto . Rkoeman najśmieszniejsze jest to, że gdy Henry grał o wiele lepiej na MŚ 2006 na siłe probowałeś udowodnić że gra słąbo a teraz gdy Titi jest już piłkarzem Barc elony na siłe probujesz udowodnić, że gra dobrze. Visca rkoeman

Awatar użytkownika
mistyk
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2463
Rejestracja: 25 sie 2006, 10:11
Reputacja: 0
Lokalizacja: Toruń

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: mistyk » 10 lis 2008, 10:04

Henry moim zdaniem zagral w ostanim meczu srednio. Nie byl tzw. hamulcowym jak niektorzy mowia, ale i nie robil roznicy jak Eto`o czy Messi. Poki bedzie tak gral jak w sobote to narzekal nie bede, chociaz wymagam od niego przede wszystkim lepszej skutecznosci.

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 10 lis 2008, 10:39

Nie wiem, czy kuman do mnie pił, pisząc o kibicach Arsenalu ? :think:
ja zawsze go broniłem, czego dowodem są dyskusje z Mentorem w tym temacie, jednak ostatnio rzeczywiście nie zachwycił. Pisałem o tym po pierwszej połowie, gdzie Titi nie miał ani bramki zdobytej, ani asyst. Gdzie w pierwszej połowie Titi coś próbował, ale jakby go tak porównać z meczami w Arsenalu to wypadł fatalnie [w pierwszej połowie]. Zwłaszcza, ze kosmos grał Eto'o, Messi, czy choćby Puyol.
Co do drugiej połowy, to faktem jest, że asystował i gola zdobył, ale tak jak napisał Paweł, asysta przy tej jednej bramce, to nie tyle jego kunszt, co zmarnowana okazja, co innego jakby podał bezpośrednio do kolegi. Gol też taki na dostawienie nogi. Oczywiście sam fakt, ze "podawał" i strzelił podnosi jego ocenę w tym meczu [po słabszej pierwszej połowie] ale na tle innych, zagrał kiepsko. Dryblingu to już chyba w ogóle nie ma.

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 10 lis 2008, 11:28

Ja tam ostatnio i tak mniej na niego narzekam i uważam, że generalnie gra dobrze (!) i mimo wszystko powinien regularnie wybiegać na lewej stronie ataku. W ostatnich meczach jego gra mnie satysfakcjonowała, ale z Valladolid odstawał i tyle. Wygrywał pojedynki jeden na jeden? No kilka razy mu się udało a kilka razy nie. W kilku innych akcjach zawiódł bo zabrakło albo szybkości albo przyjęcia albo nie wiem czego jeszcze, ale to po prostu widać. Jeżeli Eto'o zmarnował dwie setki (ja pamiętam jedną, ale mogę się mylić) to Titi chyba z 5 zmarnował i pewnie się nie pomyliłem :] Czasem odnoszę wrażenie, że Francuz porusza się z piłką jak wóz z węglem. Na szczęście niekiedy jednak udaje mu się minąć rywala i spróbować zagrać tak więc tragedii nie ma. Szkoda tylko, że lwia część tych akcji kończy się strzałem niecelnym/zablokowanym, podaniem niecenym/zablokowanym albo upadkiem + zrobieniem dziwnej miny. Nie mniej jednak doceniam jego starania i fakt, że często ma jednak udział w bramkach a w poprzednim sezonie asyst miał dużo.

Suma summarum nie jestem zawiedzione jego postawą bo od początku widać, że odstaje od reszty bez względu na to jakie statystyki czy opinie przedstawi nam tu rkoeman. Dla mnie nie stanowi to jednak większego problemu (to = gra Francuza) i nie mam zamiaru drzeć szat w imieniu 'jechania po Henryku'.

Dodam jeszcze, że największym problemem Titiego jest jego nazwisko. Wszyscy wiemy jakiej klasy piłkarzem jest Francuz i jakie umiejętności posiada. Przechodząc do Barcelony był na absolutnie najwyższej półce jeśli chodzi o napastników. Czy teraz dalej gra tak, aby się na tej półce utrzymać? Niestety wymagania co do jego gry były olbrzymie co zresztą nie powinno dziwić. Moim zdaniem Thierry gra nieźle/dobrze, ale niekiedy i tak widać, że to trochę za mało.

Awatar użytkownika
rkoeman
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2098
Rejestracja: 16 wrz 2006, 23:27
Reputacja: 0

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: rkoeman » 10 lis 2008, 14:04

najwiekszym problemem tego pilkarza sa bzdury tworzone podczas transmisji przez pana orlowskiego. henry w niczym w sobote nie odstawal. tak samo gudi. slabiej zagral pique ale pamietajmy ze gral z drobnym urazem. mialem 'przyjemnosc' ogladac ten mecz czlowiekiem ktory po 3 golu eto'o zamiast sie cieszyc marudzil ze gudi albo henry by tego nie strzelili. bez komentarza


fieldy - to nie bylo do ciebie

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hiszpania”