El Clásico // FC Barcelona - Real Madrid CF - Strona 27

Wszystko o piłce nożnej w Hiszpanii: La Liga (Primera Division), Zawodnicy, Kluby (FC Barcelona, Real Madryt, Atletico Madryt) | Reprezentacja Hiszpanii | Transfery, Wyniki, oraz inne wydarzenia związane z hiszpańską piłką.
ODPOWIEDZODP
×

Jakim wynikiem zakończą się najbliższe Gran Derby?

Zwycięstwem Barcelony
65
49%
Remisem
19
14%
Zwycięstwem Realu
48
36%
Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18602
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2433
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Gran Derby // FC Barcelona - Real Madrid CF

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 14 gru 2008, 11:45

mistyk pisze: Po pierwsze zawiodl mnie Real i to w kilku aspektach. Wiecej sie po was spodziewalem. Gdzie gadanie Ramosa, ze jedziecie po zwyciestwo? Taka murarke jaka zaprezentowaliscie wczoraj to zastosowalo jedynie kilka druzyn z dolnej czesci tabeli... Gra na czas w 20 minucie to juz w ogole klasyk :lol: . Ramos: "Remis nas nie zadawala" :!:
alez mistyku. czy zapowiedzenie, ze chcemy wygrac oznacza gre ofensywna? zle to interpretujesz. ramos nie powiedzial "jedziemy grac otwarta pilke". real w tym skladzie nie mial potencjalu do otwartej gry przeciwko barcelonie. skonczyloby sie to bardzo zle. ale to, ze sie bronimy wcale nie oznaza braku chceci zwyciestwa. bo real swoje sytuacje mial i gdyby je wykorzystal moglo sie skonczyc bardzo roznie. wszystko sie sprowadzilo do jedynej rozsadnej taktyki i naprawde przy odrobinie szczescia i lepszej koncentracji w kluczowym momencie real mogl ten mecz zremisowac, a nawet wygrac. bo drenthe lepszej okazji wymarzyc sobie nie mogl, a palanca tez nie byl bez szans na strzelenie gola.

ramos wymyslil precyzyjny plan na ten mecz, bo nic nie bylo przypadkowe. nawet takie, a nie inne faulowanie messiego na poczatku meczu. przy czym oczekiwanie tam czerwonej kartki to przesada. rowniez to, ze xavi gral znacznie slabiej niz we wszystkich wczesniejszych meczach nie bylo przypadkowe.

druzyny, ktore przyjezdzaja na camp nou i hca atakowac same skazuja sie na porazke. getafe tez zagralo defensywnie i konsekwentnie taktycznie. tylko dzieki temu osiagneli remis, a dlugo prowadzili.

czerwo mogl w drugiej polowie zarobic tylko ramos. real az tak bardzo w kosci nie gral, jak zapowiadal poczatek spotkania, bo z biegiem czasu zjawisko to sie uspokoilo.
Ostatnio zmieniony 14 gru 2008, 11:55 przez Kluchman, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8989
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Re: Gran Derby // FC Barcelona - Real Madrid CF

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kamil232 » 14 gru 2008, 11:54

Niezwykle śmieszą mnie te wpisy o stylu gry Realu :lol: Co wy bawicie się w Wengera? :lol: Jak miał Real zagrać miał się otworzyć i dostać 5-0? :roll: Zagrał tak jak należało zagrać w tym spotkaniu, siła rażenia Barcy jest w tej chwili tak ogromna, ze inny styl gry skończyłby się dla tak przetrzebioną przez kontuzję i zupełnie bez formy drużynę tragedią. Zresztą w tej chwili dla prawie każdego zespołu na świecie pójście na wymianę ciosów na Camp Nou skończyłoby się tragedią.
No ale mimo tych fauli odniosłem podobne wrażenie jak cloner że czasem to leżenie na murawie i wycie z bólu mógł sobie darować. Najdobitniej obrazuje to sytuacja w której utykał, przeszedł kilka metrów, rozejrzał sie i nagle postanowił się położyć, pocierpiał, wstał i grał dalej
Toż to przecież nic nowego, jego znak firmowy.

Awatar użytkownika
mistyk
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2463
Rejestracja: 25 sie 2006, 10:11
Reputacja: 0
Lokalizacja: Toruń

Re: Gran Derby // FC Barcelona - Real Madrid CF

Post Wyświetl pojedynczy post autor: mistyk » 14 gru 2008, 12:00

Babel pisze:Czy tylko ja widziałem drugą żółtą kartkę dla Marqueza? Faule na Messim były spowodowane kryciem, a nie chęcią kontuzjowania Messiego, ale skoro piłkarze Realu dostawali żółte kartki za takie zagrania to Meksykanin konsekwentnie powinien otrzymać swoją i wylecieć z boiska.
Sek wlasnie w tym, ze nie wiekszosc z nich nie dostala kartki. Jesli chodzi ci o wslizg Marqueza w Raula to chyba rzeczywiscie troche za duzo wypiles, bo ja tam faulu nie widzialem, a jesli juz byl, to na pewno nie na zolta kartke.
RealFan pisze: alez mistyku. czy zapowiedzenie, ze chcemy wygrac oznacza gre ofensywna? zle to interpretujesz. ramos nie powiedzial "jedziemy grac otwarta pilke". real w tym skladzie nie mial potencjalu do otwartej gry przeciwko barcelonie. skonczyloby sie to bardzo zle. ale to, ze sie bronimy wcale nie oznaza braku chceci zwyciestwa. bo real swoje sytuacje mial i gdyby je wykorzystal moglo sie skonczyc bardzo roznie. wszystko sie sprowadzilo do jedynej rozsadnej taktyki i naprawde przy odrobinie szczescia i lepszej koncentracji w kluczowym momencie real mogl ten mecz zremisowac, a nawet wygrac. bo drenthe lepszej okazji wymarzyc sobie nie mogl, a palanca tez nie byl bez szans na strzelenie gola.

ramos wymyslil precyzyjny plan na ten mecz, bo nic nie bylo przypadkowe. nawet takie, a nie inne faulowanie messiego na poczatku meczu. przy czym oczekiwanie tam czerwonej kartki to przesada.

czerwo mogl w drugiej polowie zarobic tylko ramos. real az tak bardzo w kosci nie gral, jak zapowiadal poczatek spotkania, bo z biegiem czasu zjawisko to sie uspokoilo.
Realfan dla mnie to spotkanie wygladalo podobnie jak mecz z Manchesterem na Camp Nou z zeszlego sezonu - czyli przyjechalismy po remis. Fakt faktem, ze Real zagral jedna z wiekszych murarek jaka mialem okazje ogladac w tym sezonie na Camp Nou. Chociaz moze i nie ma sie co dziwic, bo przyzwyczailem sie, ze nikt w Europie nie chce z nami zagrac otwartej pilki i pojsc na wymiane ciosow. Taka karma. A odnosnie tych fauli na Messim - owszem im blizej konca tym mniej faulowali. Sek w tym, ze celowo faulowali go na samym poczatku, bo prawdpodobienstwo, ze za taki faul na poczatku spotkania dostana kartke jest mniejsze, niz gdyby faulowali go pod koniec. Szybkie faule = odebranie checi do gry Messiemu.
arek_ahig pisze: Da sie zauwazyc, ze Barcelona nie radzi sobie ze skumulowana defensywa rywala. Skoro Real potrafil ich do pewnego czasu skutecznie powstrzymywac, to sadze, ze Inter czy Chelsea moze sie okazac zapora nie do przejscia dla pilkarzy blaugrany, czego im serdecznie zycze.
Obecna defensywa Interu ma problemy z zatrzymaniem Panathinaikosu, wiec przyklad troche nie na miejscu. Chociaz wiadomo, ze przez kilka miesiecy dzo moze sie zmienic i na wiosne beda grali bardzo dobrze.
Kamil232 pisze: Toż to przecież nic nowego, jego znak firmowy.
Nikt nie wspominal o "zmienie sie sam, bo mnie boli" Ronaldo.

Awatar użytkownika
arek_ahig
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4841
Rejestracja: 19 lip 2007, 1:28
Reputacja: 249

Re: Gran Derby // FC Barcelona - Real Madrid CF

Post Wyświetl pojedynczy post autor: arek_ahig » 14 gru 2008, 12:00

Jarzinho pisze:Ze stony Realu wygladało to słabo, ale co wazne Metzelder, Cannavaro czy Iker dawali sobie rade przez ogromna czesc meczu. To im tylko Real zawdziecza taka a nie wyzsza porażke.
Czy mnie cos ominelo, ale wydaje mi sie, ze setki to wy tak naprawde zadnej nie mieliscie. Wiec pisanie o wyzszej porazce jest co najmniej nie na miejscu.
Juz ten wynik 2:0 jest az nadto wysoki w porownaniu do sytuacji jakie sobie stworzyliscie.

R.A.B.
Skład B
Skład B
Posty: 115
Rejestracja: 25 sie 2008, 9:41
Reputacja: 0

Re: Gran Derby // FC Barcelona - Real Madrid CF

Post Wyświetl pojedynczy post autor: R.A.B. » 14 gru 2008, 12:02

mistyk pisze:
Kamil232 pisze: Toż to przecież nic nowego, jego znak firmowy.
Nikt nie wspominal o "zmienie sie sam, bo mnie boli" Ronaldo.
była o tym mowa parę stron wczesniej. W tej umiejętności przewyższa Ronaldo

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18602
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2433
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Gran Derby // FC Barcelona - Real Madrid CF

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 14 gru 2008, 12:11

mistyk pisze: Realfan dla mnie to spotkanie wygladalo podobnie jak mecz z Manchesterem na Camp Nou z zeszlego sezonu - czyli przyjechalismy po remis. Fakt faktem, ze Real zagral jedna z wiekszych murarek jaka mialem okazje ogladac w tym sezonie na Camp Nou. Chociaz moze i nie ma sie co dziwic, bo przyzwyczailem sie, ze nikt w Europie nie chce z nami zagrac otwartej pilki i pojsc na wymiane ciosow. Taka karma. A odnosnie tych fauli na Messim - owszem im blizej konca tym mniej faulowali. Sek w tym, ze celowo faulowali go na samym poczatku, bo prawdpodobienstwo, ze za taki faul na poczatku spotkania dostana kartke jest mniejsze, niz gdyby faulowali go pod koniec. Szybkie faule = odebranie checi do gry Messiemu.
wiele druzyn jest gotowych, by zagrac z wami otwarta pilke, albo przynajmniej tego sprobowac. ale w pelnym skladzie i na wlasnym stadionie, a nie na camp nou.

czyli jeden z celi na ten mecz - ograniczenie niebezpieczenstwa ze strony messiego - zostal osiagniety. tak, w malo humanitarny sposob. ale bardzo skuteczny.

tak bylo, jest i bedzie zawsze, ze jak jakis zawodnik jest szczegolnie niebezpieczny i trudno go powstrzymac, jest faulowany. a kluczem jest to, by faulowac go umiejetnie, czyli wlasnie nie caly czas ten sam zawodnik i nie w na tyle ostry sposob, by sedzia musial pokazywac kartki. bo naprawde ostro sfaulowal go tylko ramos, za co kartke zobaczyl. a reszta to byly faule, jakich wiele w kazdym meczu.

Awatar użytkownika
Rezus
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 16322
Rejestracja: 11 wrz 2007, 13:52
Reputacja: 2899
Lokalizacja: Piekło

Re: Gran Derby // FC Barcelona - Real Madrid CF

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Rezus » 14 gru 2008, 12:17

arek_ahig pisze:Czy mnie cos ominelo, ale wydaje mi sie, ze setki to wy tak naprawde zadnej nie mieliscie.
Jedną mieli, przy bramce na 2-0 :P (nie licząc karnego).

Awatar użytkownika
mistyk
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2463
Rejestracja: 25 sie 2006, 10:11
Reputacja: 0
Lokalizacja: Toruń

Re: Gran Derby // FC Barcelona - Real Madrid CF

Post Wyświetl pojedynczy post autor: mistyk » 14 gru 2008, 12:22

RealFan pisze:
tak bylo, jest i bedzie zawsze, ze jak jakis zawodnik jest szczegolnie niebezpieczny i trudno go powstrzymac, jest faulowany. a kluczem jest to, by faulowac go umiejetnie, czyli wlasnie nie caly czas ten sam zawodnik i nie w na tyle ostry sposob, by sedzia musial pokazywac kartki. bo naprawde ostro sfaulowal go tylko ramos, za co kartke zobaczyl. a reszta to byly faule, jakich wiele w kazdym meczu.
Ja tam nie widzialem takiej brutelnej gry w stosunku do Messiego w wykonaniu innej druzyny z PD w tym sezonie. Nie wiem czy przejechanie sie komus po achillesie nie jest grozne, moze sie zle skonczyc, a na pewno jest bardzo bolesne, o czym na wlasnej skorze juz sie nie raz przekonalem. Wiekszosc fauli byla w stylu - pilka metr obok, ale po nogach trzeba kopnac. Za faul tego rodzaju wlasnie Ula dostal druga zolta 2 lata temu. Wiem, ze byliscie w oslabionym skladzie, ale takie polowanie na kosci naprawde mi sie nie podobalo. Kuman mial racje mowiac, ze obawia sie o zdrowie naszych pilkarzy. W zeszlym sezonie tez bylismy oslabieni i mimo, ze zagralismy slabo na SB to probowalismy grac w pilke, a nie skupiac sie na kopaniu Robbena, ktory pewnie po 2 ostrym wejsciu by sie polamal.

Awatar użytkownika
Cris7
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6209
Rejestracja: 04 lip 2005, 22:58
Reputacja: 7
Lokalizacja: Bydgoszcz/Gdańsk

Re: Gran Derby // FC Barcelona - Real Madrid CF

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cris7 » 14 gru 2008, 12:36

Niektórzy z kibiców Barcelony mają straszny problem z choćby odrobiną krytycyzmu skierowanego w ich "boga". Czy ktoś tutaj podważył fantastyczne umiejętności piłkarskie? Parę osób tylko wytknęło mu pewną manierę, która przyznam, mnie również strasznie irytuje. Przecież wszyscy widzą, że był faul, również sędzia, a on jednak musi pomachać jeszcze rękami, pokrzyczeć. Od razu powiem, że wasz argument "a Krystyna to i tamto" już znam.

Mecz mi się bardzo podobał. Piłkarze momentami wyglądali jak naćpani, bardzo szybkie tempo, momentami kończyło się to jakimiś niedokładnymi zagraniami, ale widziałem też kilka kapitalnych akcji. Barca ostatecznie wygrała zasłużenie, choć nie był to mecz zupełnie jednostronny. Gratulacje.

Logan
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 646
Rejestracja: 16 sie 2008, 16:44
Reputacja: 0
Lokalizacja: Marie's City

Re: Gran Derby // FC Barcelona - Real Madrid CF

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Logan » 14 gru 2008, 12:49

Rozumiem, że fani Barcy spodziewali sie, że Real w taki meczu będzie odstawiał nogę... :haha:

Bez przesady, chamskie było wejście Ramosa, za które z resztą ujrzał żółtą kartkę. Reszta to były kopniaki po kostkach, które często się zdarzają, dlatego nie ma za nie żadnych kar, ew. ostrzeżenia i potem żółć. Poza tym Messi to taki zawodnik, który trzyma piłkę blisko przy nodze, dlatego nie jesteście w stanie udowodnić, czy im chodziło o trafienie tylko i wyłącznie w nogi. Grali ostro, ale piłka to kontaktowy sport, gdzie grają faceci :>

Trzeba być nie lada kozaczkiem, żeby nie dać się sprowokować i grać dalej, jak ci w kilku akcjach z rzędu przejadą się po nogach. Jak się okazało Messi kozaczkiem nie jest i dał się złamać. Nie spodziewajcie się, że Inter Mourinho, czy Chelsea Scolariego, będa grały inaczej i pozwolą na swobodną, "bezdotykową" grę Messiemu. Tak się gra, to jest piłka a nie szachy. Brutalne faule centralnie w nogi (tak jak wejście Ramosa) oczywiście powinny być karane, ale twarda gra? Bez przesady.

ps widzieliście Casillasa? Na krótki rękaw, ale jednak w szaliku :D

Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8989
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Re: Gran Derby // FC Barcelona - Real Madrid CF

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kamil232 » 14 gru 2008, 13:03

Nikt nie wspominal o "zmienie sie sam, bo mnie boli" Ronaldo.
hehe. Wiedziałem, że taki argument się pojawi. To nic, że rozmowa było o Messim, a z Ronaldo nie ma nic wspólnego :lol:
Moja wina, że boski Leo ma manierę udawania by przeciwnik wyleciał z boiska, leżenia 2 tyg. na murawie po faulu, żeby przeciwnik dostał kartkę? Stwierdziłem tylko fakt, że to jego znak firmowy. O ile Ronaldo ma manierę nurkowania, to takiej maniery jak Leo nie posiada, więc kula w płot 8)

Awatar użytkownika
Hanni
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 817
Rejestracja: 14 sty 2007, 15:19
Reputacja: 5
Lokalizacja: Emirates Stadium

Re: Gran Derby // FC Barcelona - Real Madrid CF

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Hanni » 14 gru 2008, 13:11

Rozumiem, że fani Barcy spodziewali sie, że Real w taki meczu będzie odstawiał nogę...
Człowieku o czym Ty piszesz? Odstawianie nogi a faul co 5 sekund na początku spotkania na Messim czy zajebiscie ostre wejście w rozpędzonego zawodnika jest normalne?

Ja powiem tak. Mecz oglądałem, Barca przewazała, o czym świadczy posiadanie piłki, ilośc strzałów itp. Real rzadko kiedy wychodził z jakimś zagrożeniem dla Barcelony. Kibice Realu się tutaj bronią, że skład nie ten, że kryzys, że Camp Nou. Czy ktoś w tamtym roku rozpaczał nad Barcą na Santiago Bernebeu? Tak jak Guru napisał - szkoda że Titi nie strzelił ;) Na początku spotkania szalał jak wiatr na tej lewej stronie.

Nurków w piłkarskim świecie jest conajmniej kilkunastu. I nie jest to tylko Messi, Ronaldo czy Fabregas. To jest dzisiaj częścią footballu nie ma się o co sprzeczac.

Jeszcze chciałbym coś dodac: czasy Realu, kiedy zdobywał Champions League po kilka razy w przeciągu dekady już dawno się skończyły i prędko nie nastaną :)

Kto tutaj porównywał Inter do Barcy? (no comment) [*]

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Re: Gran Derby // FC Barcelona - Real Madrid CF

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 14 gru 2008, 13:17

arek_ahig pisze:Czy mnie cos ominelo, ale wydaje mi sie, ze setki to wy tak naprawde zadnej nie mieliscie. Wiec pisanie o wyzszej porazce jest co najmniej nie na miejscu. Juz ten wynik 2:0 jest az nadto wysoki w porownaniu do sytuacji jakie sobie stworzyliscie.
Karny, sytuacja z 71 minuty to raczej mozna spokojnie zaliczyc jako takowe sytuacje. Dodatkowo kapitalne sytuacje choćby Messiego i Abidala z poczatkowych minut spotkania, mzoe takie 90, czy Henryego po poł godzinie. To tak na szybko.
Kamil232 pisze:Moja wina, że boski Leo ma manierę udawania by przeciwnik wyleciał z boiska, leżenia 2 tyg. na murawie po faulu, żeby przeciwnik dostał kartkę? Stwierdziłem tylko fakt, że to jego znak firmowy. O ile Ronaldo ma manierę nurkowania, to takiej maniery jak Leo nie posiada, więc kula w płot
Ile razy Messi kladl sie po faulach na murawe. 2. Pierwszy raz po faulu Gago na poczatku spotkania, drugi raz po zółtku dla Ramosa. Oj zdecydowanie placzka jakich mało. W pozostałych sytuacjach jakos nie kladl sie i nie dokladal od siebie, jesli został sfaulowany to albo wstawał albo podnosil rece do gory aby to zasygnalizować. Messi ma cos do powiedzenia, ile razy dyskutował z sedzia. 50 czy 150 razy?. Widze, że ogladaliscie spotkanie na relacja live(tekstowa).
Własnie na C+ leci repley wiec poogladajacie dokladniej. :cry:

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: Gran Derby // FC Barcelona - Real Madrid CF

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 14 gru 2008, 13:41

:]

Od czego by tu zacząć?

Taktykę wyłączania z gry Messiego stosują przypuszczalnie wszyscy przeciwnicy Barcelony. Żaden rywal jednak nie zastosował wobec niego tak brutalnej taktyki jak Real. Naprawdę sram na to, że cel uświęca środki bla bla bla. Inny arbiter mógłby wykartkować Królewskich za samą ilość fauli na Leo. Dla mnie żenada, ale widzę, że się nie zgodzimy. Zresztą nie zależy mi na tym.

Gra na czas od 20 minuty \o/ Mistrz Hiszpanii pełną gębą.

Dobra napiąłem się wystarczająco.

Graliśmy lepiej i wygraliśmy zasłużenie. To jest najważniejsze. Nie było lekko, ale nie spodziewałem się lekkiego i łatwego meczu. Cieszą kolejne bramki Eto'o i Leo. Wielkie brawa dla Puyola za główkę przy pierwszym golu. To była IMO piłka meczowa.

Starczy bo nie wiem co pisać. [k****] cieszę się i tyle \o/

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18602
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2433
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Gran Derby // FC Barcelona - Real Madrid CF

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 14 gru 2008, 13:45

mistyk - brutalna, a ostra gra to jest roznica. real nie gral brutalnie, tylko ostro. mogla irytowac tylko czestotliwosc fauli w poczatkowej fazie spotkania, bo to bylo przegiecie. to wszystko.

zauwaz, ze druzyny, ktore daja luz messiemu koncza bardzo zle. podstawa gry przeciwko barcy jest utrudnianie gry xaviemu i neutralizacja messiego. nie musi to byc brutalna gra, ona nie jest wskazana, bo ona zawsze sie skonczy czerwonymi kartkami i grozi kontuzja rywala. chodzi tylko o to, by taki zawodnik nie mial zadnej swobody i jesli trzeba, musi byc sfaulowany. real na poczatku poszedl troche dalej i ostudzil messiemu glowe. tylko ramos zagral brutalnie, reszta popelnila faule jakich wiele i naprawde nie bylo by w tym nic niezwyklego, gdyby nie czestotliwosc.

kto nie pilnuje tych dwoch pilkarzy po prostu przegrywa wysoko. wiem, ze na to liczyliscie, ze krolewscy dadza ten luz i byloby cacy, ale real nie pojechal na camp nou po to, po co pojechala nic nie grajaca w tamtym meczu ani z przodu ani z tylu valencia.

przyjdzie mecz z jakims np. liverpoolem i tez nie bedzie przepros.

Hanni - nad barca nikt nie rozpaczal. ale barca chciala zagrac po swojemu i jak sie skonczylo wszyscy wiemy. a na uklad tabeli tamten mecz tez nie mial wiekszego wplywu, bo real mistrzostwo mial zapewnione.
Jarzinho pisze:Ile razy Messi kladl sie po faulach na murawe. 2. Pierwszy raz po faulu Gago na poczatku spotkania, drugi raz po zółtku dla Ramosa. Oj zdecydowanie placzka jakich mało. W pozostałych sytuacjach jakos nie kladl sie i nie dokladal od siebie, jesli został sfaulowany to albo wstawał albo podnosil rece do gory aby to zasygnalizować. Messi ma cos do powiedzenia, ile razy dyskutował z sedzia. 50 czy 150 razy?. Widze, że ogladaliscie spotkanie na relacja live(tekstowa).
Własnie na C+ leci repley wiec poogladajacie dokladniej.
preciez tam chodzilo tylko o ta sytuacje, gdy messi byl faulowany, poszedl kilka krokow jakby nigdy nic i nagle zaczal sie turlac po murawie, jakby dostal paralizu nog. i tylko o to, wiec o co tobie chodzi i co w ogole przedstawiasz jako kontrargument?

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hiszpania”