NBA... - Strona 55

Dewiza tego działu to: 'Nie samą piłką człowiek żyje". Dyskusje na temat wszystkich dyscyplin sportowych, od ping-ponga poczynając, na curlingu kończąć.
×

Po mistrzostwo w sezonie 2018/2019 sięgną:

Milwaukee Bucks
2
10%
Toronto Raptors
3
14%
Boston Celtics
4
19%
Philadelphia 76ers
0
Brak głosów
Golden Stdate Warriors
5
24%
Denver Nuggets
0
Brak głosów
Houston Rockets
1
5%
Oklahoma City Thunder
2
10%
Portland Trail Blazers
0
Brak głosów
ktoś inny
4
19%
Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Re: NBA...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 28 paź 2008, 21:04

Wreszcie zmiana trybu zycia na nocny. Przedewszystkim nowy sezon NBA to wiecej NBA w Polsce dzieki C+, transmisje 2 spotkan w C+Sport, 2 transmisje w Orange SPort, NBA Action i chyba 360 stopni na Orange.
Pierwsze 3 spotkania przyciagaja kibicow jak cholera, tu pierscienie dla Bostonu, tam Lebron, nowi Bucks, numer 1 draftu, Bynum vs. Oden. Poprostu nieprzespana nocka. Fajnei, ze poczatke bedzie po polsku.

Co do samego wróżenia z fusów, to oczywiscie kandydatami do finalu sa przedewszystkim Lakers z bostonem. Pierwsi zaskoczyli w poprzednim sezonie. Teraz z bardziej doswiadczonym Gasolem, a Andrew na centrze, zdorwym Arizie, pdobno w świetnej formie Waltonie robia wrazenie. Farmar takze wygldał bdb w pre-season. Celtics stracili Poseya, ale mowi sie, że House czy Tony Allen siwetnie go zastapia, jeszcze pod koszem Powe.

Reszta wiadomo jest ich sporo i wiekszosc ma argumenty za tym, Spurs rok nieparzysty, Utah z jeszcze lepszym Derronem, Szerszenie z Poseyem, Houston z Artestem, Phoenix z Porterem na ławce i Shaqiem bez up-tempo. Wreszcie PTB, ta druzyna podobal mi sie w poprzednim sezonie, mlodzi, zjaebiscie utalentowani ze swietnym trenerem. Czy mogli chciec czegos wiecej. Mogli i dostali, debiut zaliczy bestia Oden, podpisali Rudyego, swietny trade z Indiana i pozyskanie baylessa oraz Diogu, a na koniec ten Batum, podobna moze byc takze swietnym wyborem. Jak dla mnie moga wygrać z kazdym, choc w play-off pewnie zabraknie im doswiadczenia, skoro jedyny 30 latek w druzynie to gosciu, ktory pewnie bedzie mial roblemy, zeby uzbierac kilkanascie minut w sezonie. Jakby tego było malo po sezonie z ich scalary spada blisko 30 mln z kontraktow Francisa i LaFrentza.

Na Wschodzie wiele sie nie powinno zmienić, nie widze Bulls w PO, Toronto z JO mocniejsze, ale nie az tak, zeby zagrozić najlepszym, Orlando takze poszlo do przodu, najwiecej dobrego zrobiono w 76'ers i tam powinno byc jeszcze lepiej niz w poprzednim sezonie. Elton robi róznicę. Do tego świetnie wygldaja mlodzi z Youngiem i Williamsem na czele.

Awatar użytkownika
Yukasz
Basket fan hooligan
Posty: 6363
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Muzeum Ziemi Podlaskiej, ul. Alternatywy 4, Wiórkowo

Re: NBA...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Yukasz » 29 paź 2008, 14:15

Pierwszy dzień za nami a Jarzinho już założył mistrzowski pierścień :lol:

Ciekawy mecz miał miejsce w Bostonie gdzie Celtics nie bez problemów pokonali Cavs. Od pierwszego gwizdka tak sobie patrzyłem na zegar i wyszło mi że Boston przez prawie pierwszych 10 min meczu punkty zdobywał tylko spod kosza pudłując z innych pozycji. Widać przedmeczowa ceremonia związana z zawieszeniem pod dachem mistrzowskiej flagi nie pozostała bez znaczenia. I tak goście prowadzili całą I poł a największa różnica wynosiła nieco ponad 10 oczek. W II części gospodarze wzięli się do roboty i od pierwszej minuty odrabiali straty a z kolei gości dopadła niemoc strzelecka. Widać że obie drużyny jeszcze są w lesie ale miejmy nadzieję że szybko z niego wyjdą i nabiorą rozpędu. Trochę zawiódł James po którym więcej się spodziewałem, w końcu jest określany jako King James :P Momentami iskrzyło miedzy graczami obu zespołów i widać też że Cavs łatwo się nie poddadzą w walce o prymat na Wschodzie. Fotki

W pozostałych dwóch meczach wygrali Bulls oraz Lakers i co ciekawe w tym drugim meczu z bardzo dobrej strony pokazał się debiutujący w NBA Rudy Fernandez zdobywając 16 pkt :P Za to zawiódł stary nowy debiutant Oden - 0 pkt który z skręcając nogę zagrał zaledwie 13 min :roll:

Awatar użytkownika
olson
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1693
Rejestracja: 02 cze 2006, 14:47
Reputacja: 0

Re: NBA...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: olson » 29 paź 2008, 14:40

Też oglądałem wczorajszy (dzisiejszy?) mecz w Bostonie. I muszę przyznać, że zawiodłem się na postawie Cavsów. LBJ działał, ale jakoś tak nieporadnie. Zresztą, pomylił się z osobistych w ważnym momencie + kilka złych decyzji rzutowych, to trzeba będzie na pewno poprawić. Ale i tak nie jest najgorzej, choć szczerze mówiąc, spodziewałem się po Jamesie więcej. To dopiero pierwszy mecz w nowym sezonie, ale wydaje mi się, że wzmocnienia nie poszły do końca we właściwym kierunku. IMO potrzeba bardziej zawodników pod koszem, bo LeBron w pojedynkę z Big Z nie da rady. Owszem, coś tam dorzuca Varejao, ale Wallace to kompletna porażka. Sprowadzony Wright też mnie nie przekonuje. Na tablicach było jak zwykle, czyli ok. Williams zagrał całkiem nieźle, za to West, Gibson czy wracający po kontuzji Pavlovic słabiutko. I chociaż Sashę można usprawiedliwiać długim urazem, Bobby był jakiś nieogarnięty, rzuty z totalnie nieprzygotowanych pozycji, niepotrzebne opóźnianie akcji, a później próby ciągnięcia, aby nie popełnić błędu 24 sekund. West też mnie nie przekonuje, a przecież zaczął na swojej koronnej pozycji. Jako 2 na pewno będzie od niego wymagana zdecydowanie większa zdobycz punktowa.
Dwie rzeczy, które mnie martwią: duża liczba strat (chociaż na szczęście Boston też się mylił w tym aspekcie) oraz brak dystansu. A przecież na obwodzie mamy takich zawodników jak Gibson, West, Williams, Szczerbiak. Na razie nie jest najgorzej, ale, aby liczyć się w tym sezonie, potrzebna będzie zdecydowana poprawa.
I jeszcze jedno- ławka Bostonu. Myślałem, że po odejściu Poseya gorzej to będzie wyglądać, ale Powe i Allen dają radę (zaskakuje szczególnie ten drugi, bo Powe już się pokazywał w poprzednim sezonie). Gwiazdy Celtów chyba jednak zawiodły, jedynie (albo aż) Pierce zagrał fantastycznie, Rondo też nieźle ogólnie. Do tego należy dołożyć ich ławkę i jest pierwsza wygrana w sezonie.
Aha, na weekend zamawiam Krzyśka Pawła przynajmniej raz!

Awatar użytkownika
McSuchy
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 175
Rejestracja: 05 lip 2006, 11:38
Reputacja: 0
Lokalizacja: Psary (woj.Śląskie)

Re: NBA...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: McSuchy » 29 paź 2008, 19:10

Pierwszy dzień sezonu bez niespodzianek, zarówno Boston, Lakers jak i Chicago byli faworytami i nie zawiedli. Obejrzałem jedynie mecz LA-Portland i muszę powiedzieć że jak na początku sezonu gra Lakersów wyglądała naprawdę imponująco, zwłaszcza w defensywie. Były momenty w których Blazers byli całkowicie bezradni i seryjnie nie trafiali do kosza lub tracili piłkę. Warto zwrócić uwagę na Arizę, który tak jak w presezon pokazał, że będzie bardzo pewnym punktem 2nd unit. Troszkę słabo Bynum (choć 3 bloki wpadły :] ) ale jako że miał tak długą przerwę od poważnej gry, trzeba dać mu czas. Szkoda Odena, boję się żeby przypadkiem kontuzje nie zniweczyły jego kariery, wygląda na to że jest na nie podatny.

Z meczu Boston-Cavs obejrzałem dość obszerne skróty i wygląda na to że w grze Cleveland wciąż nie wiele się zmienia- jest James i cała reszta. Jeżeli uda się (choćby częściowo) zneutralizować LeBrona to Cavs są w dupie, nie ma kto wziąść gry na siebie. Widać także że Wallace ma już swoje lata i raczej już nie odmłodnieje, kierownictwo Cavs powinno się zastanowić nad jakiś konkretnym, podkoszowym następcą, zwłaszcza biorąc pod uwagę niemało pieniądze jakie kosi Ben.

Dziś zaś masa arcyciekawych meczy Suns-Spurs, Denver-Utah, Toronto-Philadelphi czy Atlanta-Orlando, aż nie wiem na który się skusić (oprócz oczywiście meczu Lakers-Clippers :]), chyba obejrzę bratobójczy pojedynek emerytów Suns-Spurs ;)

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Re: NBA...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 30 paź 2008, 0:20

Ja łwasnie ogladam Orlando i licze na naszego Marcina, ze dostatnie szanse i pokaze, ze moze byc dobra opcja z ławki.
Pozniej pewnei nowych Kinicks, Orange dzisiaj przeprowadza transmisje SPurs- Phoenix, wiec nie pozostaje mi nic innego jak zobaczyc jak to bedzie z NBA na orange.
Rano zapewne Lakers choc nie do konca bo na 6 do pracy. :x
Co do wczoraj, mimo wszystko cos nowego jest w Cavs, Williams stara sie. Nie wiem czy to nie Lebron nie chce dac pokierowac gra komus innemu, przynajmniej wg. mnie tak to wyglada. Jesli sie to nie zmieni to neistety bedzie im ciezko o awans do finalów. Boston zaczał powoli, ale wiedzial kiedy wziasc sie za defensywe. Powe i Allen swietnie z lawki.
Bulls mnie zaskoczli, mzoe jednak cos tam bedzi ciekawego, dobry debiut Derricka, Ben takze z ławki troche nawrzucal, Tyrus wygladał nieźle pod tablicami.
A Lakers wygladaja tak jak powinni, wiadomo nie jest to jeszcze maks, ale poczatke pokazuje, że beda zaje-mocni. Ariza pokazał sie ze świetnej strony, nawet trojeczki trafial. Oby tak dalej. Andrew nie błyszczał, jednak to poczatek i napewno bedzie lepiej. Szkoda Odena, bo wygladało to troche jak kontuzja Bynuma. Oby wrocil, bo bedzie potrzebny Smugą. Rudy wygladal tak jak na IO przeciwko USA, gdyby nei fakt, że Nate ma bogactwo na pozycjach 1-3 pewnei bilby sie o ROTY.

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: NBA...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 11 gru 2008, 23:57

http://supergigant.blox.pl/2008/12/Kwar ... zasow.html
W trzeciej kwarcie meczu Nuggets z Timberwolves Carmelo Anthony wrzucił 33 punkty.

Trzydzieści trzy punkty. W jednej kwarcie. Szkoda, że w tej ostatniej akcji sędziowie nie zagwizdali faulu.

Do przerwy Nuggets przegrywali dwunastoma punktami. Po trzeciej kwarcie prowadzili sześcioma. Trzecią kwartę Carmelo wygrał z całą drużyną Minnesoty 33-22. W pewnym momencie zdobył dla Denver 26 pkt. z rzędu.
:rydzyk:

Awatar użytkownika
olson
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1693
Rejestracja: 02 cze 2006, 14:47
Reputacja: 0

Re: NBA...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: olson » 12 gru 2008, 11:22

Carmelo dał radę. Swoją drogą, jak na razie na wymianie Iverson- Billups zdecydowanie lepiej wyszły Baryłki. Billups dowodzi zespołem, sam gra też na niezłym procencie. W sumie robi to, do czego przyzwyczaił. A Iverson też. W kluczowych momentach nie podaje, sam próbuje do końca coś wywalczyć. Od razu jest odzwierciedlenie w wynikach- bilans nieznacznie na plus (z AI w składzie zdecydowanie w plecy) i dopiero 7. miejsce na Wschodzie. A Baryłki w czołówce mocnego Zachodu.

Ogólnie, liga jakaś dziwna w tym roku. Pomiędzy Bostonem, Cavsami i Lakersami a resztą jest cholerna przepaść. Ale za to za plecami tej trójki walka niesamowita. Warto zaznaczyć, że Celtowie jadą na streaku 13, a Cavs 10 zwycięstw. Na Zachodzie cholernie ciekawie, dosłownie jedno czy 2 zwycięstwa dzielą 2. i 7. drużynę. Czyli dokładnie tak, jak przewidywałem przed sezonem. Sezon dziwny, ale ciekawy jak na razie.

I jest też kolejna wymiana. Tym razem Richardson przeszedł do Phoenix, a Diaw i Bell powędrowali w odwrotnym kierunku. Piątka Słońc jest niesamowicie mocna, ale zdecydowanie brakuje tam zadaniowców.

Awatar użytkownika
Rezus
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 16374
Rejestracja: 11 wrz 2007, 13:52
Reputacja: 2908
Lokalizacja: Piekło

Re: NBA...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Rezus » 12 gru 2008, 11:31

Nie wiedziałem czy dać do "Zwały" czy tutaj ale jakoś bardziej mi tutaj pasuje, troszeczkę wspomnień :wink:

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Re: NBA...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 19 gru 2008, 14:02

http://www.nba.com/video/games/warriors ... r=whatsnew

Marcin dzieki min. takiej grze jak i kontuzji Howarda awansował do podstawowej rotacji Magików. Marcin zagrał w ostatnich 4 spotkaniach i to naprawde niezłe minuty. Pod wzgledem skutecznosci czy bloków i zbiorek wyglada dobrze, gorzej wyglada jesli chodzi o faule, przez co zmniejsza sie ilosc jego minut na parkiecie. Szczegolnie było to widać kiedy Orlando grąło z Warrors, ktorzy pod koszem nie maja czym straszyć, a i tak Biedrins nawrzucał najwiecej w sezonie. Mimo wszystko double-double Gortata, a szczegolnie 6 ofensywnych zbiorek to jest plus. Fjanie, ze przekonał Stana i mimo pwortou Howarda, stał sie jego zmiennikiem i pomogł dzisiaj pokonać Spurs. Takie spotkania jak te, czy jego pierwszy w tym seoznie w s5 przeciwko Jazz w Utah beda procentować, bo Magicy wygrali nie dosc ze z czołowka zachodu to jeszcze jedne w Salt Lake City, gdzie wygrac jest bardzooo trudno. Teraz na rozpisce maja Lakers i Marcin z pewnoscia swoje minuty dostatnie bo, gdzie jak gdzie ale w Lakers pod koszem jest sporo dobrego i Howard nie da rady z trio Odom, Gasol, Bynum.
Głosowanie do All - Stars Weekend 2009 w Phoenix juz trwa.
Obrazek

Mam nadzieje, ze na Zachodzie dojdzie jeszcze OJ. Mayo na ławke, gosciu mimo, ze jest debiutantem wygladam świetnie. Moze za 2 lata bedzie w Memphis team na miare czegos wiecej niz obijania sie o dno NBA. Mayo, Gay czy Gasol daja nadzieje.
Oczywiscie pewnie Carmelo bedzie na Zachodzie w pierwszej paitce, ale ja wole Gasola. :P

Awatar użytkownika
majer13
Kapitan
Kapitan
Posty: 2929
Rejestracja: 05 cze 2006, 19:57
Reputacja: 53
Lokalizacja: Miasto know - how !

Re: NBA...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: majer13 » 21 gru 2008, 22:20

Od pewnego czasu zacząłem się interesować NBA i mam takie dość dziwne pytanie no ale dopiero zaczynam a nie mam całkowicie pojęcia czy istnieje tam w ogóle takie coś jak spadek a jak tak to ile drużyn spada i czy jest jakaś druga liga :?: Z góry dzięki za odpowiedź :P

Awatar użytkownika
jordan20
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 638
Rejestracja: 18 sty 2006, 18:10
Reputacja: 16
Lokalizacja: nowa sól

Re: NBA...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: jordan20 » 21 gru 2008, 23:40

z ligi nie spada nikt

nie ma czegos takiego

mozesz miec bilans 0-82 ale i tak grasz w nastepnym sezonie

sa nizsze ligi od nba np ncaa ale to liga akademicka.przygotowujaca glownie graczy do wystepow w nba

Awatar użytkownika
majer13
Kapitan
Kapitan
Posty: 2929
Rejestracja: 05 cze 2006, 19:57
Reputacja: 53
Lokalizacja: Miasto know - how !

Re: NBA...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: majer13 » 22 gru 2008, 10:10

Hmmmm ... To dziwne bo z tego co na przykład mi się wydawało Oklachoma City Thunder nie grała w zeszłym roku a w tym gra :think: Charlotte Bobcats też grają chyba tak od 4-5 sezonów :think:

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Re: NBA...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 22 gru 2008, 10:27

zdaje się, że grają ci, którzy mają kase. Jednym się kończy - wypadają z gry. Inni wskakują na ich miejsce.
Pewnie jeszcze muszą jakieś warunki spełniać, o których ja jednak nic nie wiem, wiec tylko się domyślam :]

Awatar użytkownika
czeher
Nałogowy hazardzista
Nałogowy hazardzista
Posty: 13636
Rejestracja: 27 lis 2004, 11:05
Reputacja: 1
Lokalizacja: okolice GLIWIC

Re: NBA...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: czeher » 22 gru 2008, 10:43

majer13 pisze:To dziwne bo z tego co na przykład mi się wydawało Oklachoma City Thunder nie grała w zeszłym roku a w tym gra :think: Charlotte Bobcats też grają chyba tak od 4-5 sezonów
fieldy pisze:zdaje się, że grają ci, którzy mają kase. Jednym się kończy - wypadają z gry. Inni wskakują na ich miejsce.
Pewnie jeszcze muszą jakieś warunki spełniać, o których ja jednak nic nie wiem, wiec tylko się domyślam
dokladnie
Oklahoma to nic innego jak Seattle Supersonic, poprostu przeprowadzki sie zdarzaja. Stalo sie tak bowiem kiedys w Oklahomie gralo goscinie NO Hornets z wiadomych przyczyn --> Catrina.
Po powrocie Hornets do macierzystego miasta (NO), Oklahoma chciala miec swoj zespol, a Seattle mialo problemy. Z reszta wspomniane NO Hornets to bylo kiedys Charlotte Hornets ... al tez zmiana macieryztsego miasta byla a po paru latach dookoptowali jeszcze jedno miejsce w NBA, przez co znowu w Charlotte zawitala NBA - Bobcats

Memphis Grizzlies to dawne Vancouver ...

NBA to liga zamknieta, zreszta jak wieszkosc, czy nawet wsyztskie ligi w stanach... wystepuja koncesje czy cos w tym stylu... a kolejnosc koncowa sezonu generuje jedynie kolejnosc wyboru w drafcie - czyli naborze nowych graczy ...

Moze Yukasz napisze wiecej, albo mnie poprawi, chociaz on ...

Awatar użytkownika
kaczy
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7935
Rejestracja: 01 cze 2004, 10:04
Reputacja: 466

Re: NBA...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: kaczy » 22 gru 2008, 10:52

fieldy pisze:zdaje się, że grają ci, którzy mają kase. Jednym się kończy - wypadają z gry. Inni wskakują na ich miejsce.
Pewnie jeszcze muszą jakieś warunki spełniać, o których ja jednak nic nie wiem, wiec tylko się domyślam :]
Sytuacja takich przenosin była przedstawiona min. w jednym filmie Whoopi Goldberg

http://www.filmweb.pl/f47/Eddie,1996

ODPOWIEDZ

Wróć do „Inne sporty”