Tragiczne faule. Gdyby nie on byłoby to widowisko przedniej klasy. A pan Rodríguez Santiago poprowadził mecz aptekarsko i komicznie. Irytowali się zawodnicy, trenerzy już nie wspominając o kibicach. Tyle akcji zostało przerwanych bez sensu, że tak naprawdę jakby sędzia uznał prawidłowe gole i stosował przywilej korzyści to może obejrzelibyśmy więcej bramek niż 4...Cris7 pisze:Gwizdał jakieś śmieszne faule, które nawet w Hiszpanii nie powinny być gwizdane. Po drugie bardzo rzadko stosował przywilej korzyści, co nie jest jego przywilejem, lecz obowiązkiem.



