I znowu jesteśmy świadkami błyskotliwych stwierdzeń kolegów z Barcy. Rio, uznawany powszechnie za jednego z najbardziej elegancko grających obrońców, rzekoma nie jest dobry technicznie. Takich bzdur nie słyszy się często. Na litość boską, jak już chcecie się o kimś wypowiadać, to przynajmniej oglądajcie mecze z udziałem tegoż delikwenta. Rio niejeden raz popisywał się trikami technicznymi ala Zidane, niejeden raz strzelał ładne bramki i niejeden raz popisywał się rajdami w obrębie pola karnego przeciwnika. Ale to się wie tylko wtedy, kiedy faktycznie się ogląda mecze, a nie tylko gada, że się oglądało.
I co ciekawe - pamiętam Rio w pomocy. Graliśmy na wyjeździe z Wolves w Pucharze Anglii i gładko wygraliśmy bodaj 3:0. W tym meczu debiutował w barwach gospodarzy Frankowski.
To jest już po prostu żenujące. Nie zdziwie się, jeśli za 2 miesiące usłyszymy tutaj, że Pique jest lepszy od Rio i Vidy...


