Dobra. Więc tak. Jagielka dostał swoją pierwszą szansę w wyjściowym składzie reprezentacji Anglii (swoją drogą tylko przez absencje Rio) i ten mecz rzeczywiście na pewno nie jest jego najlepszym, albo wręcz raczej kiepskim, jeśli spojrzeć na to co wyprawia ostatnio. W klubie gra naprawdę bardzo dobrze. Mówi się, że duet Lescott i Jags jest najlepszym duetem w Premier League, oczywiście obok (albo raczej za) Ferdinanda i Vidicia. To nie tylko moje zdanie. To nie tylko zdanie kibiców Evertonu więc radziłbym od razu się na Jagsie nie wyżywać. Jak już wspomniałem Jags z Lescottem to całkiem niezły duet w Premier League, podkreślam, że bardzo często określa się tą ligę mianem najlepszej, a już na pewno jedną z 2-3 najlepszych. A Jags się tutaj sprawdza znakomicie i ostatnio to Jags, nie Lescott (chociaż trza mu oddać, że on też gra bardzo dobrze), stanowi o sile defensywy Evertonu. Gra tak, że co tydzień miękną mi nogi, cały się trzęsę i potem wzdycham do tapety z jego cudowną facjatą, łobuzerską fryzurką i jego króciutkimi, bielutkimi szortami.
Pisać, że jest słaby to trochę głupota, zwłaszcza jak ktoś wspomina, że go zbyt często nie ogląda. To tak jakby zobaczyć np. słynnego karnego Beckhama, kiedy wykopał gdzieś tam wysoko w trybuny,a potem do śmierci żyć w przekonaniu o jego patałachostwie i mierności.
Jagielka to naprawdę dobry obrońca i jeden kiepski mecz z Hiszpanami tego nie zmieni. Trzeba było sobie obejrzeć ostatni trójmecz (bo tak to właściwie można nazwać) z Liverpoolem, ostatnie mecze z Arsenalami, Chelseami i wszystkim tym co określa się mianem Top Four. Spójrzcie nawet na ostatni mecz z Aston Villą, która wygląda na to, że jest na dobrej drodze do przedarcia się właśnie w ten rejon tabeli. Jeśli obejrzeliście te mecze to z całą pewnością stwierdzicie, że Jagielka jest dobrym obrońcą. Tylko potrzebuje kolejnej szansy, by to udowodnić na szczeblu reprezentacyjnym. A kamieniowanie go po jednym słabszym meczu to, nie chcę powiedzieć, że to głupota, ale ewidentnie jest to nieco nieodpowiedzialne i przedwczesne stwierdzenie. Zresztą był tylko słabszy (w sensie, że nie tragiczny) mecz Jagsa, bo właściwie Villa poplątał mu nogi przy bramce i oprócz tego raz popisał się jednym bezmyślnym podaniem dzięki któremu Hiszpanie doszli do dość groźnej sytuacji. To były jedyne dwa jego błędy, a oprócz tego był bardzo solidny. Ja wiem, że środkowy obrońca reprezentacji Anglii na takie błędy sobie pozwolić nie powinien, to też jest dla mnie jak najbardziej oczywiste, ale indywidualne babole co jakiś czas popełnia i Puyol, i Ferdinand da się ograć, i Vidić przegra pojedynek główkowy. Zresztą Terry przy tej bramce wcale się nie zachował lepiej.
Generalnie wiem, że pieprze od rzeczy, ale chciałem powiedzieć, że Jags to dobry chłop, dobry obrońca i nie wolno go skreślać po tym meczu. Raczej trzeba dać mu kolejną szansę właśnie z takim mocnym rywalem i zobaczyć co się wtedy stanie.



