Re: Arsenal - Roma (1/8 finału Ligi Mistrzów)

Awatar użytkownika
Yukasz
Basket fan hooligan
Posty: 6363
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Muzeum Ziemi Podlaskiej, ul. Alternatywy 4, Wiórkowo

Re: Arsenal - Roma (1/8 finału Ligi Mistrzów)

Post autor: Yukasz » 23 lut 2009, 22:25

PRZEDMECZOWA KONFERENCJA

Kontuzje?
LS: Są piłkarze, którzy będą mieli trudności z powrotem do składu na ten mecz. Szanse na odzyskanie Juana są małe. Mamy nadzieję, że będzie mógł zagrać Cicinho. Stan Vucinica trzeba dopiero ocenić. Trening powie nam coś więcej. Aquilani jest do dyspozycji.

Jaka jest alternatywa dla Juana.
LS: Do tej pory rzadko dawałem pograć Lorii, ale moi piłkarze rozegrali wiele spotkań. Mam pełne zaufanie do Lorii. Jesteśmy gotowi do tego meczu.
:zgon: Chyba go nieźle... czyli pewnie Juan nie zagra, inaczej Spall nie mówiłby takich rzeczy. Rzeźnik i zaufanie Lucka do niego - po 'cudownym' okresie gry w Serie A kilkutygodniowe niewymuszone żadnymi kontuzjami grzanie ławy, następnie powrót na jeden mecz i od razu asysta w polu karnym dla... rywala Romy, kilka meczów znowu obejrzane z ławy i widzimy się jutro na boisku :P Jak Loria będzie krył Bendtnera to przynajmniej będzie śmiesznie :P
Mentor pisze:Porównując składy obydwu drużyn gotów byłbym postawić jakieś pieniądze na zwycięstwo Romy
Ostatnie trzy mecze Romy - Genoa (d) 3:0 po naprawdę dobrym widowisku, Atalanta (w) 0:3 - komentarz Spalla że przewidywał taki mecz po wcześniejszych niezłych/dobrych, nic się chłopcy nie stało, jedziemy dalej :) I ostatnio wymęczone zwycięstwo w domku ze Sieną jednak sam nie wiem jak ten mecz interpretować. Z jednej strony ograniczone pole manewru z powodu kontuzji, Siena broniąca się (Arsenal bronił się nie będzie, broniła będzie się Roma) i m.in. stąd mało sytuacji z obu stron i w sumie przeciętne żeby nie powiedzieć słabe widowisko a na koniec zbliżający się mecz z Arsenalem więc trzeba się oszczędzać :wink:

Dla mnie Roma jak na SO powinna z każdym wygrywać tak na wyjeździe w lidze z lepszymi drużynami to wciąż niewiadoma - albo się uda, albo nie. Choć to i tak postęp bo w pierwszej fazie sezonu pytanie brzmiało – czy uda się nie przegrać? :lol:

Sam byłbym skłonny postawić że Roma nie przegra meczu ale jak ma zagrać Loria to skłonny już nie jestem :P I to mimo że nigdy nie wiadomo co zagra obrona Romy - np Juan bardzo pewnie w meczu Brazylia - Włochy by przeciwko Atalancie na upartego obwinić go za brak krycia przy wszystkich trzech golach.

No ale pocieszające jest to że nikt się nie napina przed meczem a Arsenal jest darzony wielkim szacunkiem i do rywala podchodzi się z respektem. W innej sytuacji na 90% wygrałby Arsenal - udowodnione naukowo :P


Dla mnie Roma się zamuruje, chyba że Arsenal też nie będzie chciał atakować :P

Edit:

kebab ma bardziej optymistyczną wersję dotyczącą Juana więc jego wersji się trzymajmy i będzie ok :lol:
Ostatnio zmieniony 23 lut 2009, 22:40 przez Yukasz, łącznie zmieniany 1 raz.

Wróć do „Puchary Europejskie”