Na dzień dzisiejszy Bayern jest jednak w nie najlepszej formie i wcale, ale to wcale nie obrwziłbym się na jkis Panathinaikos czy Porto. Trochę szczęścia musza wreszcie mieć, bo w ostatnich edycjach zawsze odpadali z tuzami (2 razy Milan, Chelsea czy Real), więc teraz czuję swego rodzaju ulgę, że wreszcie udało się i trafiliśmy na kogoś słbaszego. Skoro kibice marnej w zeszłym sezonie Barcelony byli dumni z półfinału LM po wyeliminowaniu takich tuzów jak Celtic i Schalke to czemu Bayern nie miałby grać w półfinale po wygraniu ze Sportingiem i Panathinaikosem na przykład? To jednak daleka droga do tego. Najważniejsze jest, żeby nie trafić na kogoś w formieHanni pisze:To chyba nawet dobrze dla zespołu - mniejsza presja. Choc i tak jest ona niemała, bo zarząc na bank podkręca zarówno Jurgena jak i piłkarzy.Ebi pisze:pokazują, że nie taki Bayern słaby jak go malują
No niby czołówka, a niby nie. Ja mam wrażenie, że ta liga portugalska dorównuje coraz bardziej szkockiej. Może się mylę, ale np. taki Sporting ma malutki budżet, z tych czołowych ekip tylko Porto aktualnie przezentuje ponadprzeciętny poziomEbi pisze:Bo 5-0 z czołową ekipą portugalską jednak coś znaczy.
Awans macie na 99% zapewniony. Na kogo chcialbys trafic w w cwiercfinaleEbi pisze:Swoją drogą mecz jednak bardzo dobrze się ułożył dla Bawarczyków i nie popadałbym w hurraoptymizm, gdyż pierwsza połowa była doprawdy padaczna.
Dodam także, że Miro Klose strzelił już 6 gola w tej edycji LM i jest samodzielnym liderem klasyfikacji strzelców. Najwięcej zwycięstw, najlepszy bilans bramkowy, najwięcej punktów, najlepszy wynik w 1/8 finału a nawet najlepszy strzelec sezonu. Herezje?MazurXIII pisze:Jak Bayern pojedzie 5-ką któryś z angielskich teamów to dopiero będzie można wygłaszać takie herezje



