Kiedy? Ja pamiętam jak został wygwizdany gdy robił te swoje przekładanki a później się obraził że go nie docenionored85 pisze:A w Rzymie słychać było prawie przez cały mecz "Viva Ronaldo". To miejsce na jakieś licytacje czy co ?
Do tanga trzeba dwojga.red85 pisze:A takich zadym jakie były w okolicach OT po przyjeździe Romy, w Manchesterze pewnie nie było od lat
Ci z Poznania jakoś się nie bali i żyją.red85 pisze:A do Italii? Kibice są ostrzegani, wręcz radzi się nie jechać na takie mecze.
Przyznam że niekiedy w Anglii jest fajna atmosfera, śpiewy itp ale głównie to jak napisałem 'ach!', 'och!'. Przynajmniej tak słychac z mojego TV, może powinienem go wymienić na lepszy model. We Włoszech też nie jest perfekcyjnie - raz ciszej, raz głośniej ale generalnie to inna półka.
A co pokazali fanatycy Tottenhamu w meczach z Wisłą gdy bali sie odezwać na swoim stadionie?


