To wszystko prawda i między innymi dlatego nie mam problemów z uznaniem dominacji Premiership, ale to nie czyni zaraz z ligi hiszpańskiej słabej ligi. Poziom rozgrywek w Hiszpanii jest nieco słabszy niż przed laty, ale nie popadajmy w skrajności. Raz jest lepiej a raz gorzej. Największy problem hiszpańskich ekip to pieniądze. Jeżeli taki klub jak Valencia bankrutuje to coś jest bardzo nie tak. Piłkarzy przecież mają co najmniej niezłych, ale niestety za darmo rzadko komu chce się coś robić.Vianuch pisze:Zgadza się, ale poza zwyciężaniem w lidze, angielskie zespoły coś sobą reprezentują - od 4 sezonów przynajmniej jeden angielski zespół jest w finale LM, a 'angielska wielka 4' solidarnie przechodzą do ćwierćfinałów.
Porto to akurat zespół o klasie podobnej do Porto i nie wydaje mi się, aby to umniejszało hiszpańskiej ekipie. Przypominam, że Porto od 6 lat wygrywa mistrzostwo kraju. W tym sezonie pewnie dołożą kolejny triumf.Vianuch pisze:Atletico, które w PD jest uważane za zespół bardzo dobry, potrafiący wygrać z każdym w LM odpada z bardzo przeciętnym FC Porto.
Atletico zresztą to jakiś dziwny zespół, który w mojej opinii ciągle gra poniżej nie tylko oczekiwań, ale i możliwości. Rok w rok robią wydaje się dobre transfery, mają silną ekipę tylko jakoś wyniki nie koniecznie są takie jak być powinny.
Wynik tej konfrontacji powinien być rozstrzygnięty po pierwszym meczu w którym to w jakiś niewytłumaczalny sposób padł remis. Sam Rossi powinien wtedy ustrzelić minimum trzy bramki przy zupełnie przeciętnej skuteczności.Vianuch pisze:Villareal po wielkich bojach wymęcza awans z Panathinaikosem - klubem marnym.
Problem w tym, że dla niektórych porządne drużyny są chyba tylko w PremiershipVianuch pisze:Barca na dobrą sprawę też jeszcze testu z porządnym rywalem nie miała.
No rzeczywiście jest co porównywaćVianuch pisze:ale weźmy takie zespoły jak Malage, Gijon, Almerie, Valladolid i przeciwstawmy je Man. CIty czy Tottenhamowi.
Ciekaw jestem ile jest prawdy w tych plotkach o jakimś ziomku co chce kupić Betis





