Grzegorz Wojtkowiak wleciał na 5-6 miesiecy. Tak naprawde nie przepracuje okresu przygotowawczego z zespolem i jesli trenerem będzie nadal Smuda, to zapewne Dyzio pogra najwcześniej w rundzie wiosennej w przyszłym sezonie. Szkoda go, bo miał już jedna poważna kontuzję, wrócił po niej i doszedł do kapitalnej formy. Jeden z najpewniejszych punktów Lecha w przeciągu 12 miesięcy. Pewnie w nowym sezonie grałby już na środku, bo o tym od dawna była mowa. Grał tyle, że naprawde wyglądał jak maszyna, a kontuzji doznał na treningu.
Lech ponownie zostaje z jednym prawym obronca i mam nadzieje, ze Kikut worci do formy jaka prezentował przed kontuzją, która zabrała mu sporą częsc sezonu. W meczu z Wisła zaprezentował się dobrze, więc oby teraz było podobnie. Zobaczymy kogo władze sprowadzą latem, bo to bylo nieuniknione, teraz można załować, ze nie wypożyczono chociaż tego Stosicia. Pogo coś wspomniał, ze maja kilku pilkarz, w tym z polskiej ekstraklasy. Ciezko mi sobie wyobrazić o kim mowił, może o Bartczaku, ale on chyba od dawna nie gra z powodu kontuzji. Za nim pewnie byłby Smuda, ktory juz kiedyś chcial go miec w Lechu. Jakby Lubin nie wrocił do Ekstraklasy moze nie kosztowalby az tak duzo, choć ja i tak jakimś ogromnym zwolennikiem jego talentu nie jestem.



