Ale fuzja Lecha z Amicą już ma być ok - kiedy jest wygodnie, to klub jest Lechem, a kiedy nie, to jest Amicą. A jako że od strony formalnej to Amica, więc w Polsce mamy Amicę Poznań. Lecha niestety już nie ma.
Zwisa mi to, bo nigdy mnie ani ziębił ani grzał Lech. Problem tkwi w tym, że kiedy Amica miała wchodzić, to część kibiców była przeciwko, bo to upadlanie klubu i upadek Kolejorza, a kiedy zaczął odnosić sukcesy, to Lech jest wielki i nigdy nie był Amicą. To samo, co ze Smudą - złe wyniki = wy********j, dobre wyniki = na selekcjonera.
Trochę to żałosne.
No ale Lech tyle czasu czekał na wyniki sportowe, że kibice najwyraźniej są w stanie dla jego dobra połknąć wszystko.



