FC Barcelona (zbiorczy) (cz.2) - Strona 861

Wszystko o piłce nożnej w Hiszpanii: La Liga (Primera Division), Zawodnicy, Kluby (FC Barcelona, Real Madryt, Atletico Madryt) | Reprezentacja Hiszpanii | Transfery, Wyniki, oraz inne wydarzenia związane z hiszpańską piłką.
ODPOWIEDZODP
×

Co wygra w przyszłym sezonie Barcelona?

1. Mistrzostwo
7
23%
2. Mistrzostwo i CdR
2
7%
3. Ligę Mistrzów
0
Brak głosów
4. CdR
2
7%
5. Mistrzostwo i Ligę Mistrzów
4
13%
6. Puchar Gampera, czyli nic :)
15
50%
Awatar użytkownika
liam
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 424
Rejestracja: 11 lip 2007, 15:59
Reputacja: 28

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: liam » 18 kwie 2009, 22:01

sędziego pewno Real kupił ;p (zart;p)
może to zabrzmi śmiesznie ale pomimo takiej gry powinniście cieszyć się z zwycięstwa (chociaż sędzia nic nie mógł zrobić przy tej bramce strzelonej ). Barcelona po rak kolejny pokazuje, że są naprawdę w świetnej form i tylko cud może Wam odebrać tytuł (no chyba że co tydzień sędziowanie będzie na takim poziomie jak dzisiaj). Jestem ciekaw tylko jednej rzeczy jak będzie wyglądał Wasz mecz w Madrycie, no cóż niedługo się przekonamy (mimo wszystko jestem optymistą ;p). Laporta trochę się wkurzył, no ale nie ma co się dziwić, sędziowanie stało na naprawdę niskim poziomie. Po tym meczu chyba nikt nie będzie mówił że sędziowie w Hiszpani sprzyjają pierwszej drużynie w tabeli ;p

Awatar użytkownika
krzychu212
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1036
Rejestracja: 19 lut 2005, 18:50
Reputacja: 0
Lokalizacja: ze Słupska
Kontakt:

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: krzychu212 » 18 kwie 2009, 22:06

My wu możemy sie frustrować pracą arbitra, ale jest Laporte to zabolało :D Niezły furiat, w sumie mu się nie dziwie. Ważne 3 pkt i presja na Madrycie, oby powinęła im się dzisiaj noga, a najlepiej dwie. Żałuję tylko tego, że rekord strzelonych bramek się oddala bo tak wygrywając po 1:0 go nie zdobędziemy, ale to taka najmniejsza ze zmartwień, bo na koniec coś Alves się za rękę trzymał i oby to nie było coś groźnego.

Awatar użytkownika
emdżej
Walczymy!
Posty: 8961
Rejestracja: 06 mar 2009, 15:35
Reputacja: 0
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: emdżej » 18 kwie 2009, 22:18

Bardzo cieszą mnie trzy punkty wywiezione przez Barceloną z bądź co bądź zawsze trudnego terenu. Niestety widziałem tylko ok. 30 pierwszych minut meczu (trzeci raz z rzędu na meczu Blaugrany siadła mi transmisja - uroki piłki w sieci). W tym czasie Barcelona znacznie przeważała, czego efektem był gol Messiego. Aczkolwiek pomimo tej przewagi zauważyłem, że często brakowało tego kluczowego podania i w tym okresie gry dużo akcji kończyło się przed polem karnym Getafe. Nie wiem jak to wyglądało później. Chętnie zerknąłbym na jakieś statystyki. Teraz liczę na potknięcie Realu.

P.S. Napiszcie co dokładnie wyprawiał sędzia.

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 18 kwie 2009, 22:40

RealFan pisze:w druga strone dobre bylo miedzy innymi doliczenie trzech minut i skonczenie meczu przed uplywem tego czasu, mimo ze eto'o schodzil z boiska dobre 45 sekund w czasie doliczonym
O [k****] :shock: Za takie coś chyba kara śmierci jest nie? Przypuszczam, że Getafe zdołałoby jeszcze strzelić kilka bramek w tym ukradzionym czasie.


Próba kradzieży udaremniona i to jest najważniejsze. Dawno już się tak nie frustrowałem w czasie meczu.

Szalenie ważne zwycięstwo bo nic dzisiaj nie układało się po naszej myśli. Pierwsza połowa bardzo dobra w naszym wykonaniu, ale bramkarz rywala mecz życia i skończyło się na 1:0. Ogólnie nasza skuteczność dzisiaj ['] ['] ['] Mam nadzieję, że wyczerpaliśmy limit nieskuteczności na najbliższe spotkania. Poza tym sędzia robił wszystko co w swojej mocy, aby mecz był nierozstrzygnięty do końcowego gwizdka. Karny na Messim ewidentny podobnie jak absolutnie prawidłowo zdobyty gol. Rozumiem, że byliśmy dzisiaj nieskuteczni i to jest nasza wina, ale sędzia zrobił dzisiaj dla Getafe więcej niż wszyscy piłkarze gospodarzy razem wzięci.

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18583
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2416
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 18 kwie 2009, 22:55

sedzia ogolnie popelnil tez pare drobnych bledow na niekorzysc getafe. barcy zaszkodzil oczywiscie znacznie bardziej. ale to na sam koniec bylo bardzo wyrazne i rzucilo sie w oczy wiec o tym napisalem. szkoda, ze samuel e. nie zarobil kartki za swoje ekspresowe tempo. nawet nie mielibyscie co sie odwolywac :P nie mozesz stwierdzic, ze getafe na 100% nie strzeliloby gola :P za takie cos to jest kastracja mechaniczna. kara smierci za bledy na wasza niekorzysc :lol:

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 18 kwie 2009, 23:01

Nie no [k****] jasne RealFan. Drobne błędy przy takim sędziowaniu można sobie wsadzić delikatnie mówiąc w dupę. Te sytuacje, które wypomniałem to nie wszystko bo Barcelona mogła (powinna?) mieć w tym meczu nawet dwa karne. Szczerze zaznaczam, że tej jednej sytuacji nie pamiętam dokładnie, ale mniejsza o to. Fakty są takie, że sędziowie zrobili w tym meczu dla gospodarzy więcej niż cały zespół Getafe choćbyś nie wiem co wymyślał RealFan.

Eto'o nie zarobił kartki za powolne zejście z murawy? Racja. Za co natomiast zarobił kartkę Alves pod koniec? Wytłumaczysz mi to?

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18583
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2416
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 18 kwie 2009, 23:06

nie. nie wytlumacze ci. i nie wytlumacze ci dlaczego sedzia waszego meczu nie dostanie dozywotniego zakazu stadionowego ani nie zostanie zawieszony chocby na jedna kolejke. nie moge jednak wytlumaczyc sobie o co sie tak oburzasz, bo nic bardzo prowokujacego nie napisalem.

a teraz spadam ogladac druga polowe nudnego madrytu, przy czym niezaleznie od wyniku nazbieram troche wiecej procentow, byc moze zblize sie do 10% alkoholu bedacego w twoich zylach i byc moze wowczas bede w stanie nadawac na twoich frustracji falach.

baj!

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 18 kwie 2009, 23:12

Nie da rady. Alkohol płynie w moich żyłach nieustannie, ale to nie alko wywołuje frustrackie fale. Oglądam wszystkie mecze Barcelony, ale takiego sędziowania jak dzisiaj to nie widziałem dawno a przynajmniej moja pamięć tego nie sięga. Wszelkie próby udowadniania, że sędzia mylił się również na naszą korzyść odbieram jako idiotyczne żarty.

PS: Wiem RealFan, że niepotrzebnie się unoszę, ale postaraj się nie mieć mi tego za złe :P Doprawdy pogrubione zdanie jest autentyczne. Mecze przebiegają różnie, ale zazwyczaj gramy na tyle dobrze, aby nieudolne sędziowanie nie mogło nas zranić. Dzisiaj niestety skuteczność zawiodła a skandaliczne decyzje sędziów wywoływały bardzo żywiołowe reakcje.

[EDIT]
Nawet Marca wystawiła sędziemu ocenę 1/10 :] Dwa niepodyktowane rzuty karne oraz nieuznana prawidłowo zdobyta bramka [']

gunjah
Junior
Junior
Posty: 11
Rejestracja: 20 sty 2009, 17:53
Reputacja: 0

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: gunjah » 19 kwie 2009, 9:42

RealFan pisze:mialem sobie dzisiaj mecz barcelony odposcic calkowicie. ale po pierwszej polowie sie naczytalem ile to mieliscie swietnych okazji, wiec sie skusilem na druga czesc. a tu zonk. druga polowa byla bardzo slaba.
Ano faktycznie, przerazliwie slaba ta druga polowa byla. Pomijam totalna dominacje na boisku - Getafe poza jedna wrzutke na afere nie istnialo. A po stronie Barcelony nieuznany prawidlowo zdobyty gol, odgwizdany spalony Messiego gdy wychodzil na czysta pozycje. Dwie sytuacje Eto`o - jedna w slupek a druga minimalnie niecelna. Mysle ze sytuacjami moznaby spokojnie obdzielic kilka spotkan Realu :]
sedzia rzeczywiscie nie mial dzisiaj najlepszego dnia, ale komentarza na bo sa bardzo fajne. mozna sobie humor poprawic (po tym jak zostal nadszarpniety przez to, ze znow wygraliscie), gdy wszyscy pisza tylko o panu z gwizdkiem :lol: w druga strone dobre bylo miedzy innymi doliczenie trzech minut i skonczenie meczu przed uplywem tego czasu, mimo ze eto'o schodzil z boiska dobre 45 sekund w czasie doliczonym :o
:boruta: rozbawiasz mnie człowieku, doliczenie trzech minut to najwieksze złodziejstwo jakie widziałem na oczy - Getafe gniotło i gniotło i było bliskie wyrownania, ale zly sedzia za szybko skonczyl mecz. Do tego w momencie w ktorym pilkarze Barcelony stlamszeni przez dazace do wyrownania Getafe wychodzili z akcja z ktorej moglo cos wyniknac.

Awatar użytkownika
krzychu212
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1036
Rejestracja: 19 lut 2005, 18:50
Reputacja: 0
Lokalizacja: ze Słupska
Kontakt:

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: krzychu212 » 19 kwie 2009, 10:05

Chciałbym się jeszcze odnieść do naszej wczorajszej skuteczności. Jak każdy kto widział, ten wie że była tragiczna. Do gwizdka na koniec pierwszej połowy powinno być z 3:0 i spokój w drugiej oraz odpoczynek dla Messiego, Iniesty czy kogoś jeszcze. Niestety tak nie było i musieliśmy grać podstawowym składem do końca, ale czy to tak źle. Ja myślę i jestem tego prawie pewien, że skuteczność w takim wydaniu jak wczoraj nie może długo występować, musi być lepsza. Można wysnuć wniosek, że to dobrze że z Getafe nie było pogromu, bo teraz dopiero mamy przeciwników przed sobą którzy są trudni do pokonania, a skuteczność musi wrócić, prędzej czy później ale wróci. Może znowu damy rade ze szczytem ligi jak w pierwszej kolejce, kiedy straciliśmy tylko jedną bramkę, strzelając ponad 11 bramek w 4 meczach. Oby takie moje zamysły miały potwierdzenie, bo trza by temu Realowi odebrać jakiś rekordzik, tak jako bonus za sezon xD

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 19 kwie 2009, 10:18

Pep wspominał, ze zespoł wyglądał bardzo dobrze fizycznie i nie potrzebne były zmiany. Zreszta do tego można przywyknąc. Przy wysokich prowadzeniach Messi gra zazwyczaj i tak do końca. Najwidoczniej nasz sztab od przygotowania, odnowy odwala kawał dobrej roboty w tym sezonie. Zreszta widać to po Messim.
Skutecznośc juz poraz kolejny w ostatnich tygodniach lekko zawodzi, ale dobrze, że defensywa wyglada tak jak pod koniec 2008 roku. 7 spotkanie z rzedu na zero. To cieszy przed maratonem. Spodziewam się, ze w spotkaniach z Sevilla, Valencia, Realem, zawodnicy nie pozwola na takie marnowanie dogodnych sytuacji. Napewno nie zapomnieli, ze w 10 minut mozna załatwić cały wynik spotkania. Tego sie spodziewam.

Awatar użytkownika
krzychu212
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1036
Rejestracja: 19 lut 2005, 18:50
Reputacja: 0
Lokalizacja: ze Słupska
Kontakt:

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: krzychu212 » 19 kwie 2009, 10:38

Aha no i bym zapomniał, że wczoraj przecież byly Gran Derby ale w kosza i kolejne zwycięstwo Regal FC Barcelona nad Realem. W tym roku mamy z nimi bilans 4:1, na prawde fajny :D. Tym samym chyba już praktycznie zapewniliśmy sobie minimum 2 miejsce przed PO w lidze ACB. Ogólnie sekcja kosza gra ostatnio bardzo dobrze i ma realne szanse na dublet w tym sezonie. Final Four Euroligi w Berlinie i liga ACB, byłoby pięknie ale będzie też szalenie ciężko, tak jak i sekcji piłkarskiej.

Awatar użytkownika
Berik
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1634
Rejestracja: 26 wrz 2005, 23:39
Reputacja: 0
Lokalizacja: Rivendell

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Berik » 19 kwie 2009, 10:43

krzychu212 pisze: Niezły furiat, w sumie mu się nie dziwie.
a ja sie dziwie. Prezydent tak wielkiego klubu jak Barcelona nie powinien sie tak zachowywac. Koniec koncow wygralismy, a Laporta ma ogromnego minusa z savoir vivre.
krzychu212 pisze: Żałuję tylko tego, że rekord strzelonych bramek się oddala bo tak wygrywając po 1:0 go nie zdobędziemy, ale to taka najmniejsza ze zmartwień, bo na koniec coś Alves się za rękę trzymał i oby to nie było coś groźnego.
w sumie czy jest czego zalowac :wink: ? mi tam na tym rekordzie kompletnie nie zalezy. A co do Alvesa, to i tak bedize grac. CHocby z gipsem :lol: mnie martwi brak zmian w zespole. Mamy szeroka, mocna lawke, a zmian jak nie bylo, tak nie ma. Wierze w Messiego, Xaviego czy Eto'o na lawie w najblizszym spotkaniu. Nadzieja matka glupich.

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18583
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2416
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 19 kwie 2009, 11:38

gunjah pisze:Ano faktycznie, przerazliwie slaba ta druga polowa byla. Pomijam totalna dominacje na boisku - Getafe poza jedna wrzutke na afere nie istnialo. A po stronie Barcelony nieuznany prawidlowo zdobyty gol, odgwizdany spalony Messiego gdy wychodzil na czysta pozycje. Dwie sytuacje Eto`o - jedna w slupek a druga minimalnie niecelna. Mysle ze sytuacjami moznaby spokojnie obdzielic kilka spotkan Realu :]
to super. graliscie w drugiej polowie po prostu przecietnie. duzo slabiej niz do tego przyzwyczailiscie. nie utrzymywaliscie sie dlugimi okresami przy pilce, nie bylo ladnych akcji z pierwszej pilki, w ogole nie bylo ladnych akcji, czyli jedynego co skusilo mnie, zeby was ogladac, bo wczoraj naprawde nie mialem na to ochoty. pojawilo sie tylko kilka dobrych prostopadlych podan i to wszystko. nie bylo tej dominacji, ktora jest u was zazwyczaj. ale co tam, w koncu barca zawsze gra pieknie bo tak juz sie przyjelo. i chocby nie grala pieknie to i tak gra pieknie i juz. getafe nie mialo wielu okazji, a juz na pewno nie dobrych. ale bylo ich wiecej niz jedna wrzutka na afere. jedyne co robiliscie w tym czasie naprawde dobrze to gra pomocnikow w destrukcji.
gunjah pisze::boruta: rozbawiasz mnie człowieku, doliczenie trzech minut to najwieksze złodziejstwo jakie widziałem na oczy - Getafe gniotło i gniotło i było bliskie wyrownania, ale zly sedzia za szybko skonczyl mecz. Do tego w momencie w ktorym pilkarze Barcelony stlamszeni przez dazace do wyrownania Getafe wychodzili z akcja z ktorej moglo cos wyniknac.
czemu zlodziejstwo? mozesz mi wytlumaczyc, dlaczego doliczenie trzech minut to zlodziejstwo? to teraz zagadka dla ciebie: ile mniej wiecej trwa wlasciwy czas gry w pilce noznej po odjeciu wszystkich przerw? piszac wszystkich mam na mysli naprawde wszystkie, a nie tylko wtedy kiedy ktos lezy na boisku po faulu. doliczenie trzech minut to jest standard i bardzo rzadko dolicza sie mniej.

przyszlo jakies viscadziecko i musi sie frustrowac bo ktos nie napisal o cudownej barcy i oczywiscie musi pisac cos o realu. wiecej luzu czlowieku.

Awatar użytkownika
krzychu212
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1036
Rejestracja: 19 lut 2005, 18:50
Reputacja: 0
Lokalizacja: ze Słupska
Kontakt:

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: krzychu212 » 19 kwie 2009, 11:49

Berik pisze:a ja sie dziwie. Prezydent tak wielkiego klubu jak Barcelona nie powinien sie tak zachowywac. Koniec koncow wygralismy, a Laporta ma ogromnego minusa z savoir vivre.
Nie dziwie mu się, w sensie ze był zdenerwowany, ale inną rzeczą jest okazywanie tego zdenerwowania. Mógł sie wstrzymać, ale już taka jego katalońska natura :P
Berik pisze:w sumie czy jest czego zalowac :wink:
No jak już jesteśmy tak "blisko" to warto byłoby się pokusić o takie osiągnięcie. Następna okazja może się szybko nie zdarzyć, więc trzeba walczyć o to póki są jakieś szanse. Zawsze to jakoś dodaje prestiżu i przy okazji prztyczek w nos największemu rywalowi, gdyż zabralibyśmy im ich rekord :P To zawsze cieszy.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hiszpania”