No tak. Ważną rzecz tu zauwazyles. Tresci sie powtarzaja, bo ludzie Ci sami.Problem polega przede wszystkim na tym, ze dziennikarze prasowi pojawiaja sie regularnie w radiu i TV. Dziennikarze maja duza wieksza kase i do tego mozliwosc wypowiedzi na zywo, na innych nosnikach, niz papier. A pozniej w prasie pisza to samo, co mowili dzien wczesniej
Widze, ze masz niezle wtykiJakbyście zobaczyli kto pisze do działów sportowych w codziennych gazetach to byście zaśmiali się... Przychodzi jeden kolo i włazi do d*py piłkarzom, a nie napisał od 5 lat krytycznego tekstu pod adresem żadnego grajka - zawsze wazelina po maksie. Potem drugi kolo robi wywiad z trenerem - patrzę a on ani dyktafonu, ani nic nie notuje! Myślę sobie jakiś talent - zapamiętuje wszystko
Jadę do drugiego klubu. Wchodzę do trenera do biura, a ze mną przedstawicielka jednej ze znanych gazet. Siedzimy 2 godziny i gadamy z coachem. Następnego dnia z ciekawości kupuje ową gazetę, aby przeczytać to co ona wypociła. Dwie godziny rozmowy, a w artykule zacytowała 2 zdania trenera - reszta jej wymysły... a najlepsze, że ona od 3 tyg wałkuje temat pewnego piłkarza co mu trener pozycję zmienił. I się pyta na okrągło - panie trenerze ten pomysł jest fantastyczny! jak pan na to wpadł?



