nie tylko on. i wychodzi że albo guardiola ich przemęczył, albo psychika za słaba. ech..Berik pisze:Nie ma tej predkosci i swiezosci. Czyzby w koncu odbijal sie brak wypoczynku dla niego?
Post Wyświetl pojedynczy post autor: ycu » 28 kwie 2009, 23:16
nie tylko on. i wychodzi że albo guardiola ich przemęczył, albo psychika za słaba. ech..Berik pisze:Nie ma tej predkosci i swiezosci. Czyzby w koncu odbijal sie brak wypoczynku dla niego?
ycu
Post Wyświetl pojedynczy post autor: emdżej » 28 kwie 2009, 23:23
emdżej

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bask » 28 kwie 2009, 23:24
Bask
Post Wyświetl pojedynczy post autor: BarcaQzYN » 28 kwie 2009, 23:27
A to już jest przesądzone czy mogę jeszcze mieć nadzieje? Znasz wynik finału Pucharu Króla?Bask pisze: W GD porażka i w środę odpadnięcie z LM.
BarcaQzYN

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bask » 28 kwie 2009, 23:31
Bask
Post Wyświetl pojedynczy post autor: emdżej » 28 kwie 2009, 23:38
Jak już wiadomo moje nadzieje nie spełniły się. W takim razie mam pytanie czy Caceres jest zdrowy? Bo o ile z Realem zagra jeszcze Puyol, to w rewanżu z Chelsea naprawdę kiepsko wygląda sprawa z środkiem obrony.emdżej pisze:Oby tylko Marquez mógł zagrać w rewanżu na Stamford Bridge. Bo w innym przypadku to kto będzie partnerował Pique na środku obrony? Tylko Caceres przychodzi mi do głowy. Wtedy drżeć będziemy o stoperów, bo na ławce to chyba Botia siądzie albo Sanchez.
emdżej
Post Wyświetl pojedynczy post autor: BarcaQzYN » 28 kwie 2009, 23:39
BarcaQzYN
Post Wyświetl pojedynczy post autor: emdżej » 28 kwie 2009, 23:42
Czy przejdzie to nie wiem, ale chyba zawsze lepsze to niż granie takiego meczu młodzieżą. Oj niewesoło to wygląda. Powiedziałbym nawet, że w tym momencie tęsknię za Oleguerem, ale w Ajaksie to on raczej niezłą kaszanę odstawia.BarcaQzYN pisze:Caceres z tego co wiem zdrowy nie jest, ale może do środy będzie gotów. Jeżeli nie to proponuję przesunięcie Abidala do środka, a na lewą obronę Sylvinho. Przejdzie to?
emdżej
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bienias » 29 kwie 2009, 0:22
Bask pisze:
Dziś remis. W GD porażka i w środę odpadnięcie z LM. Jak frajerzyć przy genialnym sezonie to już trzeba tak na maxa. Tylko my tak potrafimy
Bienias
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Pelart » 29 kwie 2009, 6:57
Pelart
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 29 kwie 2009, 7:19
Jarzinho
Post Wyświetl pojedynczy post autor: emdżej » 29 kwie 2009, 14:32
emdżej
Post Wyświetl pojedynczy post autor: mientix » 29 kwie 2009, 19:46
mientix
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 30 kwie 2009, 21:22
"Czarnuchu, jestem zadowolony, idź na rozmowę z Janem"Eto'o: Prośba o podwyżkę byłaby brakiem szacunku dla kolegów
Zrelaksowany, uśmiechnięty, jak zwykle ambitny. Samuel Eto'o wziął wczoraj udział w programie "Hora Q" katalońskiej TV3, prowadzonym przez Helenę Garcię Melero. Napastnik Barcelony po raz kolejny zapewnił, że jego przyszłość maluje się w barwach blaugrana - "Moja przyszłość jest w Barçy" - a także wyraził swój podziw dla Pepa Guardioli.
Kameruńczyk jest przekonany, że drużyna poradzi sobie zarówno w lidze, jak i Lidze Mistrzów: "Wygranie każdego tytułu jest trudne, ale dotarcie do tego momentu jest przywilejem. Po dwóch ciężkich latach, teraz przeżywamy tylko szczęśliwe chwile" - stwierdził Eto'o.
Eto'o jest też przekonany, że Barça wyjedzie z Santiago Bernabeu wzmocniona: "Jedziemy na Bernabeu z czterema punktami przewagi, a wszyscy uważają, że wyjedziemy tylko z jednym punktem więcej od Realu, ale ja nie zadowolę się remisem. Wystarczy nam skromne 0-1. Liga decyduje się nie tylko na Bernabeu, ale jeżeli wygramy w Madrycie, to będzie to spory cios dla Realu. Dla Madrytu to jest ostatnia szansa na to, by liczyć się w walce o tytuł. Później mamy dwa mecze u siebie, a z pomocą kibiców trudno o porażkę" - zaznaczył Samu.
Napastnik Barcelony patrzy również z optymizmem na rywalizację z Chelsea w półfinale Champions League: "Jestem usatysfakcjonowany rezultatem pierwszego meczu. Nie straciliśmy gola, a w Londynie nie musimy nawet wygrać. Remis 1-1 i finał jest nasz, wszystko jest w naszych rękach". Kameruńczyk odniósł się także do momentu, w którym Guardiola zdecydował się go zdjąć z boiska i wprowadzić Bojana, co nie spotkało się ze zbytnim zadowoleniem Eto'o:
"Zawsze jestem zły gdy się mnie zmienia albo kiedy nie gram, ale taki jest futbol i Pep o tym dobrze wie. Taką mam osobowość. Wszyscy piłkarze są egoistami, ale ja zawsze uszanuję decyzję szkoleniowca".
Eto'o mówił o swojej niemalże idealnej relacji z Guardiolą, mimo iż początek sezonu nie wskazywał na taki rozwój wydarzeń: "Na początku Pep znał mnie tylko jako piłkarza, ale nie znał mnie jak człowieka. Kiedy objął stery pierwszej drużyny powiedział nam: 'Wygraliście dużo, ale gdzie jesteście obecnie?' Mnie osobiście zapytał: 'No to jak robimy?' Odpowiedziałem, że chcę zostać. Uścisnęliśmy sobie dłonie, nie tylko na obecny sezon. To jest projekt, który nie kończy się w po tym sezonie".
"Moja przyszłość jest w Barcelonie. Gdybym nie był szczęśliwy, powiedziałbym o tym 'Janowi' (Jan - Joan Laporta). Gdyby on wyraził taką chęć, już usiedlibyśmy do rozmów, ale z racji tego o co gramy i z szacunku dla moich kolegów, to nie jest moment na rozmowy o pensjach, o tym czy zostanę na pięć czy sześć kolejnych lat. Kiedy sezon się zakończy, jeśli wszystko pójdzie po naszej myśli, Pep powie mi: 'Czarnuchu, jestem zadowolony, idź na rozmowę z Janem'" - dodał.
Eto'o stwierdził, że myśli tylko o zdobywaniu trofeów: "Tydzień temu, w Walencji, powiedziałem Davidowi (Villi), że zamieniłbym tytuł 'pichichi' na triumf w lidze. Oddałbym wszystkie zdobyte gole, by tylko odebrać tytuł mistrza Madrytowi. Ani 'pichichi' ani Złoty But nie są dla mnie żadna obsesją. Gdyby tak było, to grałbym przeciwko moim kolegom".
"To jest mój najlepszy sezon od pięciu lat, kiedy jestem w Barçy. Sezon, w którym ze wszystkiego cieszę się najbardziej. Po dwóch kontuzjach, wciąż strzelałem gole, ale teraz znów czuję się ważny w zespole" - dodał.
Na koniec Eto'o odniósł się do swojej wypowiedzi z Vilafranci, która wywołała dwa lata temu niemałą burzę w całym barcelonismo: "Być może forma tej wypowiedzi nie była najlepsza, ale nie skłamałem. Było widać gołym okiem, że drużyna przestała wygrywać, bo coś nie funkcjonowało. Wiedzieliśmy o tym i musiałem o tym powiedzieć. Tamte słowa pomagają nam teraz by twardo stąpać po ziemi".

Mentor
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 03 maja 2009, 19:24
Jarzinho
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Limited
Polski pakiet językowy dostarcza phpBB.pl
Zasady ochrony danych osobowych | Regulamin
Administracja, zarządzanie i wsparcie graficzne forum: pawel.studio