LM: FC Barcelona - Chelsea FC - Strona 14

Europejskie puchary: Liga Mistrzów, Liga Europy, Liga Konferencji, Superpuchar Europy, UEFA | Mecze oraz inne pucharowe ciekawostki
Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Re: 1/2 finału LM: FC Barcelona - Chelsea Londyn

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 05 maja 2009, 13:39

Asteniu pisze:Czemu te słabsze drużyny w Anglii z poza czołowki w ostatnich latach nie potrafią powalczyć w pucharze UEFA ( po za Middlesbrough) Nie chce im się ? Przyczyna mósi tego być, jeżeli jest i skutek.
tak jak napisał red, O'Neill i Redknapp grali rezerwami w PUEFA. Villa w styczniu miała przewagę nad Arsenalem w lidze [bodaj 5 pkt], byli na 4 miejscu i mając wąską kadrę, O'Neill nie chciał ich męczyć w UEFA, chciał się dostać do LM.
Harry też olał puchar, bo Spurs z kolei walczyli o utrzymanie. Z końcem lutego, gdy ruszała faza pucharowa PUEFA, Spurs mieli 2 punkty przewagi nad strefą spadkową :!: Musieli z czegoś zrezygnować, co im po walce w 1/4, czy 1/2 finału UEFA, jak mogli spaść z ligi, co wiązałoby się z ogromnymi kłopotami finansowymi.

Tyle gwoli wyjaśnienia. Pora kończyć ten bezczelny :ot: :lol:

Awatar użytkownika
Asteniu
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1052
Rejestracja: 06 sty 2005, 22:59
Reputacja: 7
Lokalizacja: Racibórz

Re: 1/2 finału LM: FC Barcelona - Chelsea Londyn

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Asteniu » 05 maja 2009, 14:14

fieldy pisze:Tyle gwoli wyjaśnienia. Pora kończyć ten bezczelny :ot: :lol:
Tyle się namęczyłem że muszę, nie popuszczę !!!
red85 pisze: Problem polega na ty, że nie chyba nie widzisz o czym pisze. Ja nie twierdzę, że poziom PD jest żałosny, a jedynie się zastanawiam czy pomimo wszystko słabsza dyspozycja wielu drużyn z PD w tym roku nie potęguje wielkości Barcy :) Podkreślam raz jeszcze - zastanawiam się!
Dobrze to jeżeli już się zastanowisz to daj znać, ja Ci tylko próbuje to ułatwić, lub pokazać to z innej strony, bo jeżeli ktoś się zastanawia to znaczy że ma jakieś wątpliwości. Jeżeli masz jakieś wątpliwości na temat poziomu Hiszpańskiej ligi to jest to negatywne względem jej, więc ja Ci pokazuje pozytywy :D
red85 pisze:Nawet takie Fulham jest w defensywie bardzo, a to bardzo solidne. To nie tylko czołówka, ale również pozostałe drużyny potrafią się ustawić. Oczywiście, są wyjątki, ot takie Newcastle...
Nie wiem dokładnie jak gra Fulham, ale pamiętam że w ich spotkaniach przeważnie padło mało bramek. Może to po prostu efekt tego że bronią się całą drużyną ? Tego nie wiem, jednak mi chodzi wyłącznie o obrońców.
red85 pisze:Gdyby faktycznie Torres miał tyle miejsca to nie miałby na swoim koncie 13-stu bramek. W gruncie rzeczy jesteś chyba pierwszą prze mnie napotkaną osobą, która twierdzi, że w PL ma się sporo miejsca. :boje się: Powiedz to ot takiemu Veronovi, który świetny potrafił być wtedy, kiedy miał trochę czasu na zastanowienie. Szkoda tylko, że na Wyspach tego nie doświadczył...
A ile chciałbyś żeby miał ? W tym sezonie męczyły go kontuzję. Zagrał w 17 spotkaniach w podstawowym składzie i 4 razy wchodził z ławki, więc 13 bramek na 21 spotkań to naprawdę bardzo dobry wynik.

Ja nie twierdze że w lidze Angielskiej ma się dużo miejsca. Twierdze że Torres miał go bardzo dużo, dużo w porównaniu z tym co miał w Hiszpanii.
red85 pisze:Czemu nic w P.UEFA nie znaczą? Spytaj się Redknappa i O'Neilla czemu wystawili rezerwy...Ja mogę się tylko domyślać. Finanse. W PL zarobi się po prostu więcej.
W tym sezonie chyba tak było, a w pozostałych ?
red85 pisze: Przecież każdy doskonale wie, że rozgrywki grupowe znaczą niewiele. Wypada się tylko przez nie jakoś przeczołgać. My, owszem, zremisowaliśmy dwukrotnie z Villareal, ale na boisku widać było różnicę klas. Graliśmy jednak w takim momencie sezonu, że dalecy byliśmy od optymalnej dyspozycji.
W spotkaniu Barcelony z Chelsea było widać parenaście klas róźnicy.
Kamil232 pisze: Co za cudowne nagięcie faktów pod swoją osobę. Villareal odpadł bo stracił formę, a Arsenal akurat zyskał. Ale juz to, ze na jesieni United byli w tragicznej formie, a Villareal w dobrej się przemilcza. To samo w przypadku LFC- Atletico.
OKI SAM TEGO CHCIAŁEŚ :

Pierwsze spotkanie Atletico - Liverpool (trzy ostatnie spotkania w lidze przed meczem)

Atletico Madryt 0-1 Sevilla
Barcelona 6-1 Atletico Madryt
Atlético Madryt 1-2 Real Madryt

Everton 0:2 Liverpool
Manchester City 2:3 Liverpool
Liverpool 3:2 Wigan

Drugie spotkanie Liverpool - Atletico (dwa spotkania Atletico i trzy Liverpool'u tyle razem rozegrali )

Villarreal 4-4 Atlético Madryt
Atlético Madryt 2-0 Mallorca

Chelsea Londyn 0:1 Liverpool
Liverpool 1:0 Portsmouth
Tottenham 2:1 Liverpool

Rzeczywiście Atletico było w zajebistej formie :jupi: Na pięć spotkań zdobyli 4 pkt, co daje średnią 0,8 pkt na mecz. Liverpool był w przejebanej formie :haha: Na sześć spotkań zdobyli 15 pkt co daje średnią 2,5 pkt. Jednak jak wiadomo poziom Ligi Hiszpańskiej jest mizerny, a poziom Angielskiej to niebywale wysoki, tak więc podzielmy punkty Liverpool'u i pomnożmy Atletico żeby było sprawiedliwie. Tak więc ostatecznie wyniki są takie :

Atletico - 1,6 pkt
Liverpool - 1,25 pkt

Nie, no kurde miałeś rację. Ale mi teraz głupio, nie wiem co napisać, chyba tylko tyle że gdyby Barcelona grała by w lidze Angielskiej to byli by gdzieś pomiędzy WBA a Newcastle :boruta:

JEDNAK TO NIE KONIEC SZTUCZKI !!!

Teraz zobaczmy w jakiej formie był MU i Villarreal :

Przed pierwszym spotkaniem (Dwa mecze, bo tylko tyle grała wcześniej Hiszpańska)

Osasuna 1:1 Villarreal
Villarreal 1:0 Deportivo

Liverpool 2:1 Manchester Utd.
Portsmouth 0:1 Manchester Utd.

Przed drugim spotkaniem (dwa mecze)

Manchester Utd. 5:0 Stoke City
Aston Villa 0:0 Manchester Utd.

Malaga 2:2 Villarreal
Villarreal 0:3 Valladolid

Czyli tak. Villarreal na cztery mecze zdobył 5 pkt, a MU zdobył tych punktów 7. Teraz mnożymy i dzielimy i wychodzi :

Villarreal - 2,5 pkt
MU - 0,875

I znowu mi się nie udało, znowu miałeś rację. Villarreal był w zachwycającej formie, kiedy to MU miało największy dołek od 100 lat.

DOBRA DO TRZECH RAZY SZTUKA !!!

Arsenal - Villarreal

Arsenal 4:0 Blackburn
Newcastle 1:3 Arsenal
Arsenal 2:0 Manchester City

Atletico 3:2 Villarreal
Villarreal 2:0 Athletic
Almería 3:0 Villarreal

I przed drugim spotkaniem gdzie było tylko jedno ligowe spotkanie :

Villarreal 0:2 Malaga
Wigan 1:4 Arsenal

Na cztery spotkania Villarreal zdobył 3 pkt, a Arsenal 12 pkt. Teraz dzielimy i mnożymy :

Villarreal : 1,5 pkt na mecz.

Arsenal : 1,5 pkt na mecz.

HAHA PRAWIE MI SIĘ UDAŁO, ALE BYŁO BLISKO SZCZĘŚCIA.

Dalej panie Kamil232 uważasz że było tu jakiekolwiek nagięcie faktów ? I masz racje było, jednak po Twojej stronie, nie mojej.

A teraz jeszcze jedna sprawa, apropo Diego Forlana :
MGiggs pisze:Sprawdz sobie staty Forlana w MU, otrzymywał mase szans, ba był 2 napastnikiem obok Ruuda w kadrze bo Ole był kontuzjowany.
Tak rzeczywiście. W pierwszym sezonie dostał szansę zagrać w 6 meczach w podstawowym składzie, w drugim zagrał już 7 meczy w podstawowym składzie, a trzecim aż 10 !!! No to trzeba przyznać że wystąpił gdzieś w 30 % meczy MU. To oznacza że był bardzo ważnym ogniwem tego zespołu, a korone mógł spokojnie zdobyć, przecież nikt mu tego nie bronił. Natomiast w pierwszym swoim sezonie w Villarrealu zagrał w 31 spotkaniach. Tak więc trzeba chyba zastosować ponownie metodę mnożenia i dzielenia aby wyszło na Twoje HAHAHAHA.

Awatar użytkownika
Janio
Boondock Saint
Posty: 1037
Rejestracja: 26 lut 2005, 16:22
Reputacja: 0
Lokalizacja: Polska

Re: 1/2 finału LM: FC Barcelona - Chelsea Londyn

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Janio » 05 maja 2009, 14:20

Mam nadzieję na Titiego w wyjściowym składzie, na pomoc Yaya-Xavi-Andresito, w obronie postawiłbym na środek Pique-Caceres, nie po to daliśmy za smarkacza 17 baniek żeby teraz łatać dziurę w obronie Yayami :roll:

Co do pseudo zarzutu, że linia obrony Barcelony jest kiepska a mała ilość straconych bramek wynika z pracy całej drużyny (pressing napastników, odbiory pomocników itd.) to odpowiem, że przecież tak chyba jest w każdym normalnym klubie :think: Czy zaraz kamil wpadnie i powie, że u nich w Manchesterze najlepsi obrońcy świata sami dają radę rozbić ataki rywala a reszta zespołu już się czai na połowie przeciwnika szykując się do kontry...

Loker pisze:kwestie matury na pewno masz za sobą -nie jest ona obowiązkowa.
Jedno pytanie - skąd czerpiesz wiedzę o moim prywatnym życiu, że tak się napinasz? Znamy się? Masz jakieś pojęcie co robię, czym się zajmuję panie "o supremacji na większa skale mi smaczków pojedynków turniejowych"?

Awatar użytkownika
piotrcies
Michael Carrick's Red Army
Michael Carrick's Red Army
Posty: 47666
Rejestracja: 03 maja 2008, 21:16
Reputacja: 8412
Lokalizacja: Wrocław

Re: 1/2 finału LM: FC Barcelona - Chelsea Londyn

Post Wyświetl pojedynczy post autor: piotrcies » 05 maja 2009, 14:23

Janio pisze:Czy zaraz kamil wpadnie i powie, że u nich w Manchesterze najlepsi obrońcy świata sami dają radę rozbić ataki rywala a reszta zespołu już się czai na połowie przeciwnika szykując się do kontry...
A później się dziwicie, że są dyskusje na kilka stron. Radzę wyluzować i nie prowokować się nawzajem.

Awatar użytkownika
emdżej
Walczymy!
Posty: 8961
Rejestracja: 06 mar 2009, 15:35
Reputacja: 0
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: 1/2 finału LM: FC Barcelona - Chelsea Londyn

Post Wyświetl pojedynczy post autor: emdżej » 05 maja 2009, 14:25

Może by tak założyć jakiś temat: "Mortal Kombat: PL vs PD"?

P.S. Brawo Asteniu!

Co do samego meczu to bardzo ważny jest jego początek. Jeśli któryś z zespołów zdobędzie bramkę w początkowej fazie gry, będzie mógł kontrolować przebieg spotkania. Kluczem do zwycięstwa dla Barcy jest z pewnością środek pola, który musi utrzymać piłkę daleko od własnego pola karnego ze względu na osłabioną obronę. A wtedy z przodu powinno coś wpaść, bo drugi taki mecz jak przed tygodniem zdarzyć się nie może.

Awatar użytkownika
Janio
Boondock Saint
Posty: 1037
Rejestracja: 26 lut 2005, 16:22
Reputacja: 0
Lokalizacja: Polska

Re: 1/2 finału LM: FC Barcelona - Chelsea Londyn

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Janio » 05 maja 2009, 14:28

Ale to zadna prowokacja - slynne przemyslenia kamila odbily sie juz szerokim echem na innych forach, dlatego jesli juz mam spodziewac sie jakiejs zalosnej riposty to najszybciej z jego strony. Dziwne ze jest na forum masa userow potrafiacych po ludzku podyskutowac a jak zjawia sie kamil czy etus zaraz zaczynaja sie scysje. Kiedys byl od tego Zaza... (Fieldy wiesz moze co z nim? :P )

Asteniu dobry post :wink:

nie odpowiada na gg, a swoją drogą możesz mi wysłać swój nr gg, bo jestem po mega formacie całego dysku i wszystkich plików :? // fieldy

Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8989
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Re: 1/2 finału LM: FC Barcelona - Chelsea Londyn

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kamil232 » 05 maja 2009, 14:36

Czy zaraz kamil wpadnie i powie, że u nich w Manchesterze najlepsi obrońcy świata sami dają radę rozbić ataki rywala a reszta zespołu już się czai na połowie przeciwnika szykując się do kontry...
Możesz podać cytaty w których coś takiego niby pisałem. Cytaty w których niby tak zaślepienie wywyższałem zawodników United. Chętnie poczytam. Ja już w poprzednim poście wystarczająco podałem przykładów cytatów kibiców Barcy, którzy ewidentnie wywyższają swoich graczy etc. Tak więc czekam.
Ale to zadna prowokacja - slynne przemyslenia kamila odbily sie juz szerokim echem na innych forach
Np. na których, podaj linki, również chetnie poczytam. I oczywiście również cytaty z tymi słynnymi przemyśleniami. Czekam.

red85

Re: 1/2 finału LM: FC Barcelona - Chelsea Londyn

Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 05 maja 2009, 14:39

Może by tak założyć jakiś temat: "Mortal Kombat: PL vs PD"?
Ale po co? Każdy postronny kibic wie, jaka jest rzeczywistość. Kibiców PD jak widać boli to bardzo. Najważniejsze klubowe rozgrywki po raz kolejny zostały zdominowane przez angielskie zespoły. To są fakty. Jeśli ktoś za kontrargument podaje nic nie znaczące mecze w fazie grupowej tudzież rozgrywki podrzędnego Pucharu UEFA, to tylko świadczy o jego desperacji :)
Nie wiem dokładnie jak gra Fulham, ale pamiętam że w ich spotkaniach przeważnie padło mało bramek. Może to po prostu efekt tego że bronią się całą drużyną ? Tego nie wiem, jednak mi chodzi wyłącznie o obrońców.
A jakie to ma znaczenie? Nie tylko obrońcy bronią, to przecież jasne. A jeśli mowa o defensorach - ot w takim Fulham gra chociażby Hangeland, który zaliczył świetny sezon. Siła Fulham polega jednak na tym, że potrafią grać bardzo konsekwentnie, a nie jest to przecież drużyna, która zaliczana jest do czołówki. Oni nie ułatwiają przeciwnikom strzelania goli, a jak oglądam niekiedy wyczyny w PD, to się zastanawiam, czy w ogóle komuś zależy na tym, żeby przerwać akcje przeciwnika.
W tym sezonie chyba tak było, a w pozostałych ?
A kto traktuje poważnie Puchar UEFA, jeśli na krajowym podwórku jest dużo więcej do wygrania, a fani nie traktują zbyt poważnie tych(tj. PU) rozgrywek?
W spotkaniu Barcelony z Chelsea było widać parenaście klas róźnicy.
I tutaj wypadałoby zakończyć dyskusję. Jeśli ktoś uważa, że przepaść dzieliła te dwie drużyny, to nie mamy o czym gadać. Za duża warstwa betonu, żeby się przez nią przedzierać.
Ostatnio zmieniony 05 maja 2009, 14:43 przez red85, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Janio
Boondock Saint
Posty: 1037
Rejestracja: 26 lut 2005, 16:22
Reputacja: 0
Lokalizacja: Polska

Re: 1/2 finału LM: FC Barcelona - Chelsea Londyn

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Janio » 05 maja 2009, 14:41

Mozesz czekac - nie wiem czy sie juz polapales, ale twoich wypocin nie biore na powaznie i nie mam zamiaru dyskutowac z kims dla kogo Carrick jest bozyszczem kreatywnosci...
Nie mowiac juz o tym, ze musialbym chyba nie wiem jak sie nudzic zeby grzebac po bagnie forum w poszukiwaniu twoich frustrackich wynurzen

EOT z mojej strony

MGiggs
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7847
Rejestracja: 19 sty 2009, 13:35
Reputacja: 124

Re: 1/2 finału LM: FC Barcelona - Chelsea Londyn

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MGiggs » 05 maja 2009, 14:42

Forlan przez 2,5 roku rozegrał w barwach MU 63 mecze, w wiekszosci gral tragicznie,marnował mase doskonałych okazji. Potrafił dostać 15 minut szansy i spartolic 2 setki więc mi nie wkrecaj bo z tych 63 meczy z jego udział wiekszosc widziałem w pełnym wymiarze. Mam wierzyć w to że gdyby grał w 1 zdobyłby króla strzelców? Facet się niesprawdził,nie potrafił walczyć z Angielskimi defensorami i często znikał z placu.Podobna spiewka z Rossim ktory na wypożyczniu w Newclastle grał słabiutko a w parmie już swietnie. Prosze mi tylko nie mówić że Forlan nie otrzymywał szansy- otrzymywał całkiem sporo ale masakrycznie dużo pierdzielił, takie są fakty więc prosze się ich trzymać.
Jeśli mówimy o potyczkach MU-Villareal to może powiedzmy jak wygladały te mecze, bo Hiszpanie sklecili chyba 2 dobre akcje przez 180 minut, a MU miał troszke pecha bo akcji miał bardzo wiele. Jeśli piszemy że była róznica klas miedzy Chelsea a Barca to była i to chyba wieksza miedzy Villarealem i MU.
Dalej nie rozumiem gdzie w Angielskiej jest tyle miejsca, w lidze w której 1 skrzypce gra dobra obrona i gra obronna całej drużyny. Poważnie nie wiem gdzie ty to widzisz, bo ja ogladając Atletico czy Real w tym sezonie widze dużo wiecej wolnego pola do gry, ale każdy ma mieć prawo do wlasnego zdania.

Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8989
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Re: 1/2 finału LM: FC Barcelona - Chelsea Londyn

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kamil232 » 05 maja 2009, 14:53

Mozesz czekac - nie wiem czy sie juz polapales, ale twoich wypocin nie biore na powaznie i nie mam zamiaru dyskutowac z kims dla kogo Carrick jest bozyszczem kreatywnosci...
I tak właśnie powstają brednie na mój temat. Jordan 20 napisał, że "Carrick nie dorasta do pięt Alonso". Ja z tym polemizowałem, co zrobi każdy normalny oglądający regularnie PL. I potem odwraca się kota ogonem, ze to Kamil pisze, że Carrick to mistrz świata. Ręcę opadają.

Nigdy tutaj nie wypisywałem takich rzeczy jak co poniektórzy z Hiszpańskich fanów. Nigdy np. nie napisałem, że Ronaldo to geniusz, a Messi mu może czyscić buty. Nie wypisywałem, ze mamy najlepszych graczy na każdej pozycji itd. Nigdy nie pisałem, że jakiś gracz Barcy jest żałosny, że jakiś gracz może co najwyżej mi służyć jako podpałka do kominka.
Niech mi ktoś parę cytatów w których niby wywyższałem graczy United i pisałem jak zaślepiony fan. Czy pisanie, że RIO i Vida to najlepsza para stoperów na swiecie to wywyższanie się? Czy pisanie, że Ronaldo to najlepszy gracz na świecie to wywyższanie się? Czy pisanie, że Carrick dorasta do pięt Xabiemu Alonso to wywyższanie się. Wypisuje się brednie na mój temat, bo nie wielbie Barcelony nie uważam, że są wyjątkowi, nie uważam, że tylko ich obrońca potrafi się włączać do akcji ofensywnych i nie padam przed nimi na kolana. Nie robię tego więc jestem zaślepiony. :roll:

red85

Re: 1/2 finału LM: FC Barcelona - Chelsea Londyn

Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 05 maja 2009, 14:59

Kamil, nie ma sensu. Wyjedzie taki jeden z hasłem, że białe jest czarne i reszta nawet tego nie sprawdzi tylko podłapie temat i napinka zacznie się w najlepsze. Niektórzy tutaj są bowiem tylko po to. Nie żeby dyskutować o futbolu, a jedynie obrzucać przeciwnika jakimiś niezbyt wyszukanymi epitetami, bądź prowokować do głupawych kłótni.

Awatar użytkownika
klopx
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 850
Rejestracja: 22 lut 2008, 20:11
Reputacja: 56
Lokalizacja: W-ek

Re: 1/2 finału LM: FC Barcelona - Chelsea Londyn

Post Wyświetl pojedynczy post autor: klopx » 05 maja 2009, 15:01

Kamil daj już sobie spokój :lol: nie zauważyłeś że całe forum was nie nawidzi :lol: :lol:
co do tych cytatów... bez szukania bardzo dobrze pamiętam pare niezłych tekstów, twoich, MGiggsa i reda :wink:
"Jak Pique se poradził w Barcie to Rio zmiótł by wszystkich"
"Haha ktoś tu chce nam wmówić że Yaya podaje tak jak Carrick"
"Po tym co ostatnio widziałem to Puyol by się niegdzie nie łapał:P"
no i standardowy atak typu:
"No tak, my to jesteśmy słabi... Niestety barca zdobyła w ostatnich latach więcej tytułów :haha: :haha: :haha: :haha: :haha: :haha: :haha: :haha: :haha: :haha: :haha: :haha: :haha: :haha: :haha: :haha: :haha: " (koniec cytatu)
heh

Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8989
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Re: 1/2 finału LM: FC Barcelona - Chelsea Londyn

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kamil232 » 05 maja 2009, 15:03

Tak to może każdy sobie napisać. Jak podajesz cytat konkretnie, gdzie niby pisałem, ze Puyol by się nigdzie nie załpał. Pytam się gdzie? Zarzuca mi się jakieś brednie bez konkretów. Wszyscy wiedzą, że niby wywyższam swoich graczy, pisze jak zaślepiony, a NIKT nie potrafi tego udowodnić. Paranoja.

Awatar użytkownika
Bienias
Vamos Blaugrana
Posty: 10284
Rejestracja: 16 maja 2005, 22:28
Reputacja: 677
Lokalizacja: Magna Wola Varsoviensis

Re: 1/2 finału LM: FC Barcelona - Chelsea Londyn

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bienias » 05 maja 2009, 15:05

MGiggs pisze: Dalej nie rozumiem gdzie w Angielskiej jest tyle miejsca, w lidze w której 1 skrzypce gra dobra obrona i gra obronna całej drużyny. Poważnie nie wiem gdzie ty to widzisz, bo ja ogladając Atletico czy Real w tym sezonie widze dużo wiecej wolnego pola do gry, ale każdy ma mieć prawo do wlasnego zdania.
zapytaj el Nino. A zapomnialem w koncu wiesz lepiej.

Asteniu swietna robota.

Pytanie to fanow MU, zastanawialiscie sie moze dlaczego, wasze druzyny w LM tak duzo znacza? I ze w fazie puchararowej idzie im bardzo dobrze?=Wzieliscie pod uwage ze poza wasza 4 nigdzie na swiecie nie ma tak dlugo zdominowanej ligi, w ktorej mistrzostwo zdobywa praktycznie MU i raz na jakis czas ktos tam podskoczy.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Puchary Europejskie”