Żart polega na tym, że Kaka przy ustawieniu na boku zacznie Wam prędko marudzić, taki to piłkarz, trudno mu się zresztą dziwić. On nie będzie grał jak Zidane.
Moim zdaniem będzie cofniętym napastnikiem, raczej klub nie pozwoli sobie na niezadowolenie ze strony nowego piłkarza, szczególnie, gdy nazywa się Kaka. Wtedy w ataku będzie grał pewnie Higuain - wątpię, by po takim sezonie mielibyście go zasadzać na ławce - a na ławce kapitan.
Transfer Villi jest w tej sytuacji w mojej opinii zupełnie niepotrzebny. Ale niech sobie Perez robi, co chce.



