Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Morrow » 09 cze 2009, 22:18

boskigonzo pisze:Btw bardzo przyjemnie czyta sie twoje przemyslenia :beer:
I nawzajem :beer:

Od razu przyjemniej jak w tym temacie robi się spokojniej i można kulturalnie wymieniać poglądy bez rzucania mięsem.

Ja mam pośrednią opinię na temat tych transferów bo uważam, że potrzebujemy zarówno skrzydłowego jak i napastnika bo odejście Teveza jest już praktycznie przesądzone. Nani miał być drugim Ronaldo i następcą Giggsa, ma predyspozycje do bycia naprawdę dobrym piłkarzem ale coś go hamuje. Mam nadzieję, że nie cechy charakteru i że samo siedzenie na ławie MU go nie satysfakcjonuje. W tym sezonie jeszcze zostanie ale jeśli nie nastąpi jakiś przełom to zapewne Portugalczyk za rok nas opuści. Ferguson chyba też w niego zwątpił, wskazywałyby na to okoliczności w jakich Nani w minionym sezonie pojawiał się na boisku. Z perspektywy czasu szkoda, że nie dołożyliśmy wtedy tych kilku milionów i nie kupiliśmy Riberego. Swoją drogą Francuz sam powiedział, że nie pójdzie do Anglii więc możemy zapomnieć o oglądaniu go w koszulce United. Niby potrzebujemy skrzydłowego ale z drugiej strony nie widać zbyt wielu nazwisk "do wyjęcia" dla United. Dla mnie jedyną realną i fajną opcją jest Young, o innych opcjach już wcześniej pisałem. Ten Valencia jakoś mnie nie przekonuje ale jego transfer wydaje się bardzo możliwy, ktoś mi powie coś na jego temat poza tym, że nie poradził sobie w Villareal ? A Ty red kogoś byś widział?

Co do napadu to w przypadku odejścia Teveza IMO potrzebujemy kogoś. Ronaldo może grać na ataku ale jak dla mnie w przypadku kontuzji czy to Roo czy Berby takie rozwiązanie przez dłuższy czas może się nie udać. W innej opcji Welbeck albo Macheda jako 3 napastnik to trochę za duże ryzyko ale kto wie może dźwignęliby presję. Kiedyś w końcu muszą dostać prawdziwą szansę, inaczej mogą podzielić los Rossiego. Co do Campbella w przeciwieństwie do niektórych nigdy nie byłem do niego jakoś szczególnie przekonany. Może być dobrym napastnikiem i zaistnieć w PL, może kiedyś nawet zapuka do dorosłej kadry na dłużej ale jak dla mnie to nie był zawodnik na miarę bycia nawet 3 napastnikiem United. Jeśli Tevez odejdzie to pewnie zaczną się plotki na temat napastników ale od razu trzeba ostudzić głowy i historie na temat Ibry, Villi czy Benzemy będzie można włożyć między bajki. Nie po to Gill i Ferguson mówią o oszczędnym gospodarowaniem pieniędzmi i kryzysie żeby rok po wydaniu mnóstwa kasy na Berbatova wydawać jeszcze więcej żeby uzupełnić lukę na pozycji 3 napastnika albo posadzić Bułgara na ławie. Realną opcją jest Huntelaar ale o ile kiedyś go chciałem tak teraz mnie nie przekonuje za bardzo. Ferguson interesował się nim a teraz w perspektywie przejścia Villi i Negredo do Realu Holender będzie do wzięcia zapewne za niezbyt wielką kasę. Szkoda, że Dzeko nie chce iść do Anglii bo on nieźle by pasował.

Co do Teveza wszystko zostało już powiedziane. Ja nadal żałuję, że odchodzi. Postawą na boisku mi i zapewne nie tylko mi, imponował i chciałbym taką waleczność i zaangażowanie widzieć u zawodników United. Co do postawy pozaboiskowej to już można mu wiele zarzucić. Latynoska mentalność. Tak jak Mascherano, Heinze czy Veron mu też pewnie nie robi różnicy czy gra u "Czerwonych Diabłów" czy u "The Reds". Najemnik, tak jak zostało napisane.

Kaka w Realu. Można już się przygotować na gorące lato z serialem "Teraz albo nigdy" z Ronaldo, Perezem i Fergusonem w rolach głównych chyba, że Floro zaczaruje i Szkota i Krystyna spełni swoje marzenie szybciej niż myślimy.

Wróć do „Anglia”