Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18597
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2430
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Kluchman » 12 cze 2009, 18:15

Killerbean pisze:ok ale nie jest to źródło niewyczerpalne . Nie sadze że sa miejsca gdzie o realu nie słyszano a które dzieki posunieciom Flo nagle zapragną wydawać miliony.
poprzez zainteresowanie klubem nie to mialem na mysli. kibice w azji to nie kice w europie. to sa choragiewki. dzis kibicuje united, a jutro bedzie realowi, bo cristiano tam przeszedl. obecnie najwioecej zyskuje w tym wzgledzie barcelona i kluby angielskie. celem realu jest to, by poworcic w tym rankingu na pierwsze miejsce.
Killerbean pisze:Real zarabiał na czysto tyle ale na całej trasie 5-6 meczów . Nie ma zespołu który na jednym meczu zarobi tyle kasy . Teraz real może liczyć na coś w stylu 6 meczów 30 baniek zysku . Weź pod uwage , że teraz przybyło też drużyn podróżujących . Po prostu zwiększono podaż .
tu nie chodzi o sam mecz, ale wszystlko co jest zwiazane z otoczeniem przybycia takiego klubu i calym okresem pobytu. kluby angielskie wybieraja sie glownie za ocean. do azji rzadziej. barcelona zeszlego lata rozegrala tam jeden czy dwa mecze. z realem bedzie podobnie. podaz sie zwiekszyla? oczywiscie, ale na cristiano czy kake ludzie zawsze przyjda chetniej niz na przykladowych lamparda i ballacka.
Killerbean pisze:Nie moga podnieśc cen drastycznie bo wiara nie przyjdzie , szczególnie w dobie szalejącego kryzysu część ludzi może ostrożniej szastać kasą .
i tak i nie. tutaj kluczem jest gra zespolu. nigdy nie zabraknie osob chetnych do przyjscia na mecz, jesli real bedzie gral dobra pilke. to nie jest tylko kwesita wzrostu cen, ale takze frekwencji. w tym sezonie byly mecze, gdzie na bernabeu bylo naprawde smiesznie malo ludzi jak na pojemnosc tego stadionu. na poczatku sezonu bilety beda sie rozchodzic swietnie. nowe gwiazdy, wszystko jest idealnie rozdmuchiwane przez prase. jesli dojdzie dobra gra - niewielu bedzie sie przejmowac kryzysem, to jest mentalnosc kibicowska. dzis jest kryzys, jutro bedzie ozywienie. nic nie trwa wiecznie i kryzys tez w koncu minie. a wiecej ludzi na stadionie to nie tylko wieksze wplywy z biletow. przy okazji spotkan zarabia sie rowniez w inny sposob - jedzenie, muzeum itd. duzo wiecej tego oczywiscie nie bedzie, ale nawet wzrost sredniej frekwencji o 1000 to juz sporo.
Killerbean pisze:Podstawowa różnica między realem Flo 1 a Flo2 jest fakt , że wtedy co roku kupowali gwiazdę i co roku opychali 1 mln koszulek . Teraz kupili 2 gwiazdy w kilka dni( a niewykluczone że nie kupią jeszcze kilku ) więc wiara nie kupi 2-4 mln koszulek tylko kupi np: 1,2 mln i to jest moim zdanie kluczowa różnica .
dlatego, ze real musi w krotkim czasie znacznie podniesc swoj poziom sportowy. w koncu wyniki tez sa bardzo wazne dla dochodow. inaczej mielibysmy to samo, co za pierwszej ery galaktycznej. sa jednak tez ludzie, ktorzy kupia koszulke pilkarza x, a koszulki pilkarza y, choc rownie miedialny by nie kupili. to nie chodzi tylko o koszulki, tak sie po prostu przyjelo o nich mowic najwiecej :wink:
Killerbean pisze:Kolejna długoterminowa umowa , ściśle precyzująca dochody . Jeśli real wyciągnąłby kake z drużyny nike'a to rozumiem . Na nieszczęście realu Milan tez gra w Adidasie .
tu chodzi glownie o cristiano. a co do kaki chodzi tu tylko o jedna rzecz - real jest bardziej medialnym klubem od milanu, a zainteresowanie la liga bedzie teraz duzo wieksze niz serie a.
Killerbean pisze:nawet real może nie udźwignąć długu .
tak dlugo jak jestes w pelni wyplacalny wielkosc dlugu nie ma az tak wielkiego znaczenia. wszystko jest rozlozone na wieloletnie laty. transfery rowniez sa splacane w ratach (cristiano na 4 lata, kaka chyba podobnie). dzieki temu nie powstanie nagle dziura w budzecie. real w ostatnich latach wychodzi caly czas na plus.
Killerbean pisze:Real nie ma całkowitych praw do wizerunku a jedynie ich pewna część.
to oczywiste. ale 50% czy nawet 40% do wizerunku takiego kogos jak cristiano ronaldo to sporo.
Killerbean pisze:Tu pełna zgoda , tylko oni mają przede wszystkim grac a potem być marketingowymi zabawkami flo
to tez oczywiste. im lpesza gra tym lepiej.
Killerbean pisze:zawarta z firmą Mediopro umowa obowiązuje was jeszcze 5 lat , większych korzysci nie ma niż te gwarantowane przy podpisywaniu .
tu troche za bardzo poszedlem do przodu. faktem jest jednak rowniez to, iz real ma najkorzystkijsza umowe o prawa do transmisji w swiecie sportu na kwote 1,1 mld euro :wink:

mentor - liczymy koszulki? powiedzmy, ze po tym bum transferowym real sprzeda ich 3 mln. koszulka kaki kosztuje dzis niecale 78 euro jak sam napisales. w sumie jest to przeciez kupe kasy, a wiekszosc tych pieniedzy trafi do kasy klubu.

w pensjach popelniles jeden dosc duzy blad. to sa pensje netto, a rzeczywiste wydatki beda wieksze. podatek dla obcokrajowcow w hiszpanii przez pierwsze 5 lat to 25%. wiec kazde 9,5 mln to w rzeczywistosci ponad 12,5.

w jednej zmiennej nie uzbieramy 50 czy 100 mln. ale kazde kilkanascie czy 20 mln w dluzszej perspektywie czasu robi roznice kolosalna. znawca nie jestem by wszystko to ladnie oszacowac. bedziemy duzo madrzejsi po kolejnym sprawozdaniu finansowym.

edit:

zapomnialem o jeszcze jednej rzeczy. jak sam perez mowil - w rok chce zrobic to, co normalnie robi sie w trzy. idac za tym mozna chyba dojsc do wniosku, ze jesli nie bedzie katastrofy - wydatki transferowe w kolejnych latach beda duzo nizsze.

Wróć do „Hiszpania”