Bo Berlusconi wykładał te pieniądze i oczekiwał zwrotu na święty nigdy? Nie tłumaczy to przykładu Chelsea, ale w Milanie to całkiem prawdopodobne. Stąd, o ile wiem z praktyki polskich klubów, na takie długi patrzy się zupełnie inaczej - również w wypadku zaciągania kredytów bankowych.Ja jestem po prostu ciekaw czemu w milanie nie uwzględniono tego długu.



