Re: Confederations Cup 2009

Awatar użytkownika
Martinho
Internetowy napinacz
Posty: 4676
Rejestracja: 21 lut 2006, 9:16
Reputacja: 0
Kibicuję: cloner

Re: Confederations Cup 2009

Post autor: Martinho » 14 cze 2009, 19:31

No racja pierwsza polowa to takie flaki z olejem. Oprocz ostrego faulu Fanteniego w 2 minucie i strzale Sibayi ( chyba tak to sie pisze) nie bylo nic wartego uwagi. No a wdrugiej juz zywsze mielismy widowisko ze strony RPA szczegolnie w koncowce. Parker zostal chyba pechowcem dnia dawno nie widzialem tak kuriozalnej sytuacji :lol:

Piszesz ze RPA zagralo dno, to co mamy powiedziec o Iraku? Mialem wrazenie ze pierwszy raz graja ci zawodnicy ze soba, zero przyjecia pilki, ktora odskakiwala niemal kazdemu zawodnikowi pare metrow od siebie. Poza tym podawac kolegom dluzsze pilki to juz dla Irakijczykow wyzsza szkola :roll: Jakby wyczucia pilki nie mieli, moze to trema? Ten sklad Iraku to jest jakos powaznie oslabiony? Bo nie wierze ze podobnym zespolem zdobyli oni Mistrzostwo Azji :roll:

A no i Corinthians piszesz ze nawet Pienaar nie pomogl. A co mial walnac 2 bramy? Przeciez wszedl dopiero w 85 minucie gdzies... I tak mial dobra sytuacje strzalu z dystansu, ktorej co prawda nie wykorzystal...

Ogolnie RPA bylo lepszym zespolem, mieli optyczna przewage. Ale jezeli dalej beda grac tak nieskutecznie pod bramka przeciwnika, to nie wroze im dobrego rezultatu w meczu nawet z ogorkami z Nowej Zelandii (tak wiem ze przegrali tylko 3:4 z Italianami, poza tym bede im kibicowal dzisiaj).

Wróć do „Piłka nożna na świecie”