Real Madryt (zbiorczy) (cz.2) - Strona 994

Wszystko o piłce nożnej w Hiszpanii: La Liga (Primera Division), Zawodnicy, Kluby (FC Barcelona, Real Madryt, Atletico Madryt) | Reprezentacja Hiszpanii | Transfery, Wyniki, oraz inne wydarzenia związane z hiszpańską piłką.
ODPOWIEDZODP
×

Największy błąd Realu po 2000?

Zwolnienie Del Bosque
0
Brak głosów
Oddanie Robbena
4
29%
Oddanie Sneijdera
1
7%
Zatrudnienie Beniteza
1
7%
Zwolnienie Xabiego
6
43%
Zatrudnienie Mourinho
2
14%
Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18561
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2415
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 14 cze 2009, 16:03

Rhazes pisze:Jeżeli chcecie przytaczać statystyki to z zainteresowaniem przeczytałbym jeszcze dwie. A mianowicie z jakich pozycji oddawano strzały, przy których interweniowali bramkarze, i jak wyglądało ustawienie zawodnika oddającego strzał, czy był za czy przed obrońcami.
Statystyka udanych interwencji jest nie do końca miarodajna. Czemu? Bo nie ma w niej mowy o taktyce zespołu. Prawdę mówiąc nie widziałem drużyny, która w tym sezonie rozgrywała bezkarnie piłkę przed polem karnym Barcelony. Jeżeli tak nawet próbowała to zazwyczaj szybko traciła piłkę tak więc szansa na oddanie strzałów zza pola karnego malała. A jak wiadomo takowych strzałów jest najwięcej. W przypadku Barcelony procent akcji sam na sam do innych uderzeń jest większy niż w np. w Realu a tu bramkarz może tak naprawdę się wykazać to raz a dwa szansa na jego udaną interwencje maleje.
moze nam to podliczysz? jesli ktos mial wiecej trudnych strzalow to byl to casillas, a nie valdes, na ktorego bramke raz na ruski rok komus udalo sie oddac jakikolwiek strzal.
Rhazes pisze:Jeżeli mówicie o tym, że my mamy kompleks Madrytu, to może powiedzcie też, że macie sami macie manię wielkości. Zawsze znajdziecie coś w czym jesteście lepsi od Barcelony, lub wasi piłkarze są.
:lol:
Rhazes pisze:Pamiętam jak w trakcie sezonu na stronie rm.pl pojawił się artykuł o % udanych dryblingów. Robben był w nim lepszy niż Messi, co nie zmieniało faktu, że w tamtym momencie traciliście do nas 12 punktów w tabeli. Później artykuł mówiący, że w lidze hiszpańskiej gra więcej wychowanków Realu niż Barcelony.
czy te artykuly mowily nieprawde?
Rhazes pisze:Fajnie, to takie pytanie kto się liczy dla waszej byłej dziewczyny, którą do dziś kochacie, wy czy ten, którego ona teraz kocha? Wam pozostaje powracać marzeniami do przeszłości, a ona żyje przyszłością.
skad taki przyklad? masz z tym jakis problem? :)
Rhazes pisze:Dalej czemu Pep mając do dyspozycji Marqueza, Pique i Puyola, wolał stawiać na tych dwóch pierwszych?
napisz mi to. jestem ciekaw twojej teorii dlaczego pep nie stawil na puyola, a ten i tak z calej trojki gral najwiecej.
Rhazes pisze:Czemu Caceres grzał cały sezon ławkę?
bo jest za slaby?
Rhazes pisze:Ambrosiniego czy Gattuso
ambrosini czy gattuso potrafia lepiej podac niz pomocnicy realu?
Rhazes pisze:"Nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki"
tez mysle, ze powinnismy kupic sobie emana, pavlyuczenke i clebera santane. a wszystko po to by laporta nie musial gadac pierdol, a ty mogl sie podniecac przesuperzajefajna barcelona z tysiacem wychowankow. to chyba dlatego, ze cruyff mial przez dwa lata gadane, ze real ma przecietnych pilkarzy i gra brzydko. musicie go krocej trzymac, zeby mowil, iz van der vaarty sa tak dobre jak iniesty (tfu! lepsze!), to moze perez kupilby clebera santane.
Rhazes pisze:Lass na tle słabych przeciwników może jest dobry, ale w 3 meczach najważniejszych w tym sezonie zawiódł.
masz moze jakas teorie dlaczemu? moze podawac bidon na treningu busquetsowi czy jeszcze do tego nie dorosl? pewnie dlatego jest jednym z najlepszych technicznie dm'ow.

o gago nawet nie chce mi sie pisac, bo niektorzy maja dziwne postrzeganie tego chlopaka.

nie przyszlo ci do glowy przypadkiem, ze aby gra pilka w srodku pola mial sens to musi ona miec do kogo trafic? o nasz srodek sie nie boj. jeden dobry zawodnik do niego wystarczy.

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 14 cze 2009, 16:18

Etus2 pisze:wiesz w Realu są tacy piłkarze też , Gago w formie wymiata
Gago to był ostatnio w fromie w Boca. Te kilka spotkań w Realu maja dać swiadectwo jego wysokich umiejetności, kilka spotkań z kim.
peepe pisze:rati mnie rozbawiaja twoje nic nie wnoszace do dyskusji posty, wycieczki osobiste to wszystko co potrafisz?
Za duzo czyta psotów usera cytowanego przezemnie u góry.
Etus2 pisze:zapomniałem o De la Redzie , może on ma takie umiejętności ale nie wiadomo czy wróci i czy wg was kibiców Barcy jest on wystarczająco dobry , jeżeli Lass jest słaby to nie mam pojęcia kto będzie mógł grać gdy nie przyjdzie Xabi
De la Red akurat to jedyny defensywny pomocnik, który moze cos zrobić ciekawszego z pilka niz podac ja do tyłu czy do przeciwnika, tylko on, ze tak powiem nie gra. W Getafe był gosciem na miare reprezentacji Hiszpanii.
Wymieniles tylu gosci, ze sam juz sie boje jak przeciwnicy przejda przez taki mur, twierdza nie do zdobycia, srodek pola jest juz wasz. 8)

Ja sie nie dziwie, ze Perez a pewnie i Pellegrini chca Alonso, w Villarrealu był przyzwyczajony do tego, ze defensywni pomocnicy potrafia podać do przodu czy rozegrac akcje np. na skrzydło. Odbiór pilki w ktorym Lass jest dobry to nie wszystko, jesli przyjdzie Xabi i Real bedzie grał jednym defensywnym pomocnikiem, to Perez rozgroni cała ta plejade w piz... a Pellegrini moze znudzic sie patrzeniem na Lassa jak na Mavube.

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18561
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2415
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 14 cze 2009, 16:27

Jarzinho pisze:Gago to był ostatnio w fromie w Boca. Te kilka spotkań w Realu maja dać swiadectwo jego wysokich umiejetności, kilka spotkań z kim.
a cala pierwsza runda minionego sezonu to sie jeszcze nie odbyla.

ci, ktorzy wymagaja od gago rzeczy, ktorych nie nalezy od niego wymagac zawsze beda pisac, ze jest slaby i wysmiewac go. nigdy nie dostrzega tego, ze poprzez to osmieszaja tylko i wylacznie siebie, a nie gago.
Jarzinho pisze:a Pellegrini moze znudzic sie patrzeniem na Lassa jak na Mavube.
to nic, ze lass ma bardzo wysoka dokladnosc podan i swietnie kontroluje pilke. znudzi sie bo jest czarny.

Rhazes
Podawacz Piłek
Podawacz Piłek
Posty: 5
Rejestracja: 31 maja 2009, 12:19
Reputacja: 0

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Rhazes » 14 cze 2009, 16:34

Puyol grywał częściej w tym sezonie na bokach obrony niż w środku, a w momencie gdy Pep miał do dyspozycji Marqueza i Pique, to nie było meczu by zagrał w środku, chyba ,że komuś z wymienionej dwójki dawał odpocząć.

Lass w meczach z Liverpoolem, Barceloną tracił piłkę jak amator, to gdzie ta technika? Waleczny, silny, dobry w odbiorze, zdeterminowany to tak, ale jego walory ofensywne są znikome. Dokładność podań, w stylu do obrońcy czy do drugiego DMa? Bo otwierające grę mu nie wychodzą.

Wiesz, wolę Valdesa, który jest w tle drużyny, ale w najważniejszych momentach potrafi obronić sytuacje sam na sam, czy inne groźne uderzenie, aniżeli Ikera, który wspaniałe interwencje miał przede wszystkim w meczach z Liverpoolem czy Barceloną gdzie przegrywaliście czterema bramkami a większość sezonu mu nie wyszła.

Jezu człowieku chodziło mi o to, że Ci zawodnicy (Seedorf, Pirlo, Ambrosini, Gattuso) robili miejsce Kace. Nie chodzi o to, że jeden jest lepszy czy gorszy od kogoś tam z Realu, ale wspólnie wspierali jego geniusz.

Gago, nie będe się wypowiadał na jego temat, bo mnie nigdy niczym nie urzekł. Jego gra, jest po prostu przeciętna. Nie widzę w nim żadnej szczególnej zalety, a wad ma znacznie więcej (problemy z koncentracją, nieumiejętnie czyta grę, nie umie jej inicjować itd.) , oprócz tego, że pochodzi z Argentyny.

Etus2
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1403
Rejestracja: 25 lut 2009, 23:01
Reputacja: 0

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Etus2 » 14 cze 2009, 16:39

ale rozgrywa na poziomie Caceresa czyli slabo a jak na pomocnika w srodku bardzo slabo.
odsprzedajcie nam Caceresa , wstawimy go do środka z Lassem i będę zadowolony tak jak większość fanów Realu . imo jeżeli naprawde Ceceres rozgrywa jak Lass . :rotfl:

Wiesz, wolę Valdesa, który jest w tle drużyny, ale w najważniejszych momentach potrafi obronić sytuacje sam na sam, czy inne groźne uderzenie, aniżeli Ikera
:rotfl4: :angry2:

a wad ma znacznie więcej (problemy z koncentracją
:haha: problemy z koncentracją , kurde co za argument , ciekawe jak dostrzegłeś tą wadę . :boruta:

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 14 cze 2009, 16:40

RealFan pisze:to nic, ze lass ma bardzo wysoka dokladnosc podan i swietnie kontroluje pilke. znudzi sie bo jest czarny.
Do kogo te podania kieruje, Real grajac z takim potencjałem z przodu nie mzoe miec w środku pola zawodnika, który bedzie podawał do tylu wiekszosć piłek albo szukał najblizszego partnera. Trzeba rozruszać ta plejade gwiazd.
Senna był czarny nie znudził mu sie Mavuba, parktycznie robił to co Lass, moze nie tak dobrze, ale był totalnie bezproduktywny, odbierać odbierał i na tym sie konczyła jego rola, rola za mała nawet na ŻŁP.
RealFan pisze:ci, ktorzy wymagaja od gago rzeczy, ktorych nie nalezy od niego wymagac zawsze beda pisac, ze jest slaby i wysmiewac go. nigdy nie dostrzega tego, ze poprzez to osmieszaja tylko i wylacznie siebie, a nie gago.
A czeggo ja od neigo wymagam, napewno nie tego co prezentował w Boca, bo to inny poziom. Choć piłka powinien lepiej operować i jednak miec wiekszy udział w grze ofensywnej. Zagrał cała runde wysmienicie, nawet z Barca grał swietnie. Niedawno był nawet news chyba na wp. ze Blaugrana go chce kupić. :lol:

Ktos tu komus zarzucał nic nie wnoszace posty do tematu, o co chodzi z tym postem przedemna. Wiecej emotek i mzoe by było cos ciekawego w nim.

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18561
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2415
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 14 cze 2009, 16:47

z prawej alves gral niemal non stop - zawsze kiedy mogl. na lewa puyol sie nie nadaje i nigdy go tam nie widzialem. probuj dalej.
Rhazes pisze: Lass w meczach z Liverpoolem, Barceloną tracił piłkę jak amator, to gdzie ta technika? Waleczny, silny, dobry w odbiorze, zdeterminowany to tak, ale jego walory ofensywne są znikome.
to pomagier i giermek, a nie rozgrywajacy. pozbaw yayowatego xaviego i iniesty, postaw gudjohnsena i busqutsa - jak bedzie wygladal na tle silnego rywala? real we wszystkich tych meczach, o ktorych mowa gral dwojka dm. pozstale mecze sie nie licza?
Rhazes pisze:Wiesz, wolę Valdesa, który jest w tle drużyny, ale w najważniejszych momentach potrafi obronić sytuacje sam na sam, czy inne groźne uderzenie, aniżeli Ikera, który wspaniałe interwencje miał przede wszystkim w meczach z Liverpoolem czy Barceloną gdzie przegrywaliście czterema bramkami a większość sezonu mu nie wyszła.
koncowka sezonu, w ktorej o nic sie nie gra to wiekszosc? tez wole, zeby w barcelonie gral valdes niz casillas.
Rhazes pisze: Jezu człowieku chodziło mi o to, że Ci zawodnicy (Seedorf, Pirlo, Ambrosini, Gattuso) robili miejsce Kace. Nie chodzi o to, że jeden jest lepszy czy gorszy od kogoś tam z Realu, ale wspólnie wspierali jego geniusz.
lass bedzie to robil w gorszym stopniu niz gorszy od niego technicznie gattuso, a przykladowy sneijder czy guti w gorszym niz bedacy kompletnie pod forma pirlo?
Jarzinho pisze:Do kogo te podania kieruje, Real grajac z takim potencjałem z przodu nie mzoe miec w środku pola zawodnika, który bedzie podawał do tylu wiekszosć piłek albo szukał najblizszego partnera. Trzeba rozruszać ta plejade gwiazd.
to defensywny pomocnik, a nie rzogrywajacy. on ma dostarczyc pilke graczowi kreatywniejszemu od siebie. to samo robil mekelele we wspolpracy z zidanem, to samo robi yayowaty przy xavim.
Jarzinho pisze:Choć piłka powinien lepiej operować i jednak miec wiekszy udział w grze ofensywnej.
majac obok siebie sneijdera i gutiego gral duzo lepiej w ofensywie. to nie redondo.

niektorzy sadza, ze jak przyjdzie xabi to posadzi na lawce lassa, gago i w ogole pojda oni w cholere. nic bardziej mylnego, bo gralby obok pilkarza majacego wiecej zadan defensywnych od niego.

Awatar użytkownika
mistyk
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2463
Rejestracja: 25 sie 2006, 10:11
Reputacja: 0
Lokalizacja: Toruń

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: mistyk » 14 cze 2009, 18:15

RealFan pisze: na lewa puyol sie nie nadaje i nigdy go tam nie widzialem. probuj dalej.
A ja widzialem. Np. z Bilbao i bodajze Lyonem w tym sezonie, wypadl naprawde dobrze.

Awatar użytkownika
Bienias
Vamos Blaugrana
Posty: 10284
Rejestracja: 16 maja 2005, 22:28
Reputacja: 677
Lokalizacja: Magna Wola Varsoviensis

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bienias » 14 cze 2009, 18:34

ja tak tylko OT. 999 stron minelo. trzecia czesc?

Awatar użytkownika
brylancik
Oleguer Fan
Posty: 1974
Rejestracja: 18 kwie 2006, 13:34
Reputacja: 0
Lokalizacja: Valencia

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: brylancik » 14 cze 2009, 19:25

Jak Laporta będzie się tak cały czas napinał to mu w końcu żyłka pęknie:) dzisiaj znowu daje radę..

Rhazes
Podawacz Piłek
Podawacz Piłek
Posty: 5
Rejestracja: 31 maja 2009, 12:19
Reputacja: 0

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Rhazes » 14 cze 2009, 19:46

Przede wszystkim, wydając do tej pory na transfery 160 mln Euro nie są inwestycje, które mają przynieść zwycięstwo w lidze. Dlaczego o tym mówię, piszesz, że nie patrzę na pozostałe mecze. Patrzę, ale o klasie zawodnika nie świadczą mecze przeciwko ligowym outsiderom tylko europejskiej czołówce, a w tych meczach Real wypadł naprawdę blado, jak również Lass. Od DMa nie wymaga się rozgrywania? To ciekawe, bo najlepszy zespół na naszym kontynencie inicjuje nie tylko ataki od pomocników, ale również od defensywnego pomocnika, czy też obrońców, takich jak Pique, czy Marquez. Ile bramek w tym sezonie padło po takich właśnie zagraniach? Długie inicjujące akcję podanie na 30-40 metrów (nie mówię tu tylko i wyłącznie o asystach) ?

A Iker czasem nie przespał początku sezonu I obudził się dopiero z przyjściem Ramosa, tak jak cała drużyna? Później w meczach "o nic" kolejne klopsy. A Valdes oprócz trzech meczy w lutym prezentował się, na przekroju sezonu najrówniej, a niestety tacy bramkarze są uważani za najlepszych. Stabilni.

Przepraszam, ale porównanie Pirlo do tych zawodników jest moim skromnym zdaniem, żałosne. Tak miał ten sezon gorszy, ale jak cały Milan. W tej drużynie jednak był Kaka. To teraz mi powiedz co znaczy taki zawodnik, bez zrobionego mu miejsca na boisku? Nic, dlatego poruszam tą kwestię, co zrobią wasze gwiazdy, bez zawodnika, który będzie ich dyrygentem? Xabi Alonso? To za mało, bo okaże się, że wystarczy go zneutralizować i odciąć od podań by cały wasz zespół przestał funkcjonować. Lass? Gago? Sam powiedziałeś, że to pomagier i giermek, a nie rozgrywający. Tak więc jak widzisz grę Realu bez playmakera?

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18561
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2415
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 14 cze 2009, 20:25

wlasnie - inicjowanie akcji. ale powiedz mi, czy lass nie inicjuje akcji, czy gago tego nie robi? alez robia i to co najmniej przyzwoicie. nalezy tylko rozroznic inicjowanie akcji od kierowania nia. bo to juz nie jest zadanie ani lassa ani gago, ani toure w barcelonie, bo sie do tego nie nadaja. do tego trzeba miec wspaniala smykalke, ktora ma naprawde niewielu pilkarzy na swiecie. to nie wina lassa czy gago, ze real nie gral jak wowczas, gdy mial w skladzie zidana i nie nalezy ich za to winic. jest to po prostu niesprawiedliwym. rozegrania mozna wymagac tylko od dm'a posiadajacego odpowiednie umiejetnosci. takich mozna policzyc na palcach jednej reki i wiesz co? toure czy busquets sie do nich nie zaliczaja niezaleznie od tego, jak bardzo bys tego chcial. powiem wiecej - w grze ofensywnej gago bylby w stanie wniesc do gry nawet wiecej niz yaya majac takich pilkarzy obok siebie. bo potrafi naprawde swietnie podac. niestety swietne podanie to nie to samo co smykalka do kierowania gra.

trudno jest porownywac forme casillasa z forma valdesa, kiedy ilosc okazji do pokazania jej jest nieporownywalna. valdes bronil dobrze, ale poziomu casillasa nie osiagnal i prawdopodobnie nie osiagnie nigdy. babola kazdy moze czasem zrobic, ale to koncowka sezonu byla tak zla dla naszego portero. wczesniej bronil co najmniej dobrze, a ilosc bramek to nie jego wina.

dlaczego porownanie pirlo do tych zawodnikow jest nie na miejscu? pirlo w formie pod wieloma wzgledami wciaga sneijdera czy marysie nosem. ale nie pirlo z ubieglego sezonu, gdzie byl po prostu cieniem samego siebie. nadal jego gra dla kaki byla bezcenna, ale takiego pirlo spokojnie moze zastapic nawet guti i roznicy nie bedzie w niczym poza iloscia asyst i podan kluczowych. bo pirlo gral po prostu slabo. nie jest latwo zneutrlizowac dobrego playmakera. kilka lat temu real mial zidana i pomimo tego, ze czesto byl jedynym tego typu pomocnikiem na boisku - nie zneutralizowano go. to jest rola calego zespolu. takiego kaki czy ronaldo nikt nie moze zostawic bez krycia, a obecnosc kaki jest dla rozgrywajacego wielkim przywilejem, bo on pod polem karnym rowniez potrafi swietnie dograc. ruchliwosc higuaina czy skutecznosc hmm ruuda rowniez swoje robi. gra skrzydlowych, bocznych obroncow etc. nie jeden playmaker jest grozny. on to nakreca, ale kiedy na kazdej pozycji w ataku masz pilkarza o ogromnych umiejetnosciach to nie ma takiej opcji, by ktos skupil sie na tym, by odciac od podan i unieskzodliwic rozgrywajacego. wtedy nawet pepe moze dac pilke do ronaldo, ktory przez takie zalozenia bedzie miec wiecej miejsca i cie zabije. skuteczna obrona przeciw zespolowi z olbrzymim potencjalem nie polega na wyeliminowaniu jednego, czy dwoch pilkarzy chocby nie wiem jak waznych. wymaga przykrycia kazdego i pilnowania pilki. tam gdzie jest pilka - tam jest dwoch albo trzech, a strefa jest podwojna, aktywna i agresywna. ktos wyskoczy w przod to reszta od razu zmienia ustawienie. nie utrudniasz zadania jednemu graczowi. myslisz, ze gdyby w barcelononie wylaczono xaviego i messiego to cos by to dalo? nie, bo zbyt duzo uwagi poswiecono by im, a zbyt malo iniescie czy henry'emu, co skonczyloby sie tragedia. i to samo moze byc w realu, jesli przeprowadzimy jeszcze kilka dobrych transferow.
Ostatnio zmieniony 14 cze 2009, 20:31 przez Kluchman, łącznie zmieniany 1 raz.

Etus2
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1403
Rejestracja: 25 lut 2009, 23:01
Reputacja: 0

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Etus2 » 14 cze 2009, 20:31

Przepraszam, ale porównanie Pirlo do tych zawodników jest moim skromnym zdaniem, żałosne.


Przepraszam ale porównywanie Valdesa do Ikera jest żałosne . No cóż V.V wypadł nawet z trójki kadry narodowej , kiedyś ktoś napisał tu na forum że Diego Lopez jest lepszy od bramkarza Barcy i to zostało udownione w tym i poprzednim sezonie gdy Lopez grał w bramce Villarealu. Jeżeli Iker jest aż taki słaby to czemu nadal ma pierwsze miejsce w 11 reprezentacji ? Słucham argumentów tylko nie takich w stylu "Vicente lubi Ikera bo trenował Real" tylko fakty , czemu ten najlepszy wg ciebie bramkarz ligi BBVA nie gra w kadrze , rzucił ją ?


Edit : Arcybiskup Barcelony krytykuje transfery Realu


:haha:

Awatar użytkownika
Makis
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1991
Rejestracja: 16 maja 2005, 10:00
Reputacja: 0
Lokalizacja: Poznań

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Makis » 14 cze 2009, 21:37

Etus2 pisze:Arcybiskup Barcelony krytykuje transfery Realu
Zbiorowa histeria widze :lol:

Viola oferuje podobno 13 mln za Roystona. IMO nie ma sie co zastanawiac. Mimo mojej sympatii do Holendra, nie widze dla niego miejsca w nowym projekcie Pereza. Czas powoli pozbywac sie tych, ktorzy sa zbedni.

Awatar użytkownika
STAŃCZYK
Junior
Junior
Posty: 13
Rejestracja: 14 maja 2009, 20:13
Reputacja: 0

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: STAŃCZYK » 14 cze 2009, 22:29

Porównywanie Casillasa do Valdesa jest zbędne, gdyż wiadomo, że gracz Realu Madryt jest o kilka leveli lepszym bramkarzem i nawet najwięksi psychofani Barcelony muszą to przyznać. Kibice Barcelony widać bardzo sie denerwują na transfery Realu w czym kompletnie ich nie rozumiem. W drużynie oprócz zawodników potrzebna jest równowaga pomiędzy wszystkimi formacjami: obroną, pomocą i napadem. Obecnie na świecie świetni są w tym Manchester, Liverpool, dobrym przykładem jest też reprezentacja Hiszpanii. Żeby wprowadzić ten odpowiedni balans potrzebnych jest wiele godzin treningów i "dochodzenia się" wzajemnego całej drużyny. Nie sądze żeby wymieniając pół składU Perez robił mądrze. Pellegrini budował Villareal kilka lat i miał dokładny wgląd w zawodników, W Madrycie z pewnością bedzie mu o wiele trudniej. Jeśli chodzi o osoby które powinny odejść z Realu to z pewnością Huntelaar, Saviola, Drenthe. Nie wiem dlaczego Ramos w poprzednim sezonie nie dał szans na gre młodemu Bueno który jest talentem na miare Bojana a po prostu nie dostaje okazji do pokazania się i ogrania. To kolejny błąd działaczy madryckiego klubu, na czym korzysta teraz Barcelona. Wychowanek klubu ma zawsze większy szacunek do zespołu w jakim gra, jest bliżej miasta i kibiców, zależy mu na tym. Oczywiście nie mówie o stawianiu wychowanków wyżej niż inni zawodnicy tylko dlatego że są rodzimymi graczami tylko o powolnym wdrażaniu tych najzdolniejszych do pierwszej drużyny jak było za dawnych lat (Bueno nie jest dużo gorszy od Raula kiedy ten miał 18 lat).
RealFan w miare dobrzy wytłumaczył role Lassa i Gago.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hiszpania”