Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18563
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2415
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Kluchman » 14 cze 2009, 20:25

wlasnie - inicjowanie akcji. ale powiedz mi, czy lass nie inicjuje akcji, czy gago tego nie robi? alez robia i to co najmniej przyzwoicie. nalezy tylko rozroznic inicjowanie akcji od kierowania nia. bo to juz nie jest zadanie ani lassa ani gago, ani toure w barcelonie, bo sie do tego nie nadaja. do tego trzeba miec wspaniala smykalke, ktora ma naprawde niewielu pilkarzy na swiecie. to nie wina lassa czy gago, ze real nie gral jak wowczas, gdy mial w skladzie zidana i nie nalezy ich za to winic. jest to po prostu niesprawiedliwym. rozegrania mozna wymagac tylko od dm'a posiadajacego odpowiednie umiejetnosci. takich mozna policzyc na palcach jednej reki i wiesz co? toure czy busquets sie do nich nie zaliczaja niezaleznie od tego, jak bardzo bys tego chcial. powiem wiecej - w grze ofensywnej gago bylby w stanie wniesc do gry nawet wiecej niz yaya majac takich pilkarzy obok siebie. bo potrafi naprawde swietnie podac. niestety swietne podanie to nie to samo co smykalka do kierowania gra.

trudno jest porownywac forme casillasa z forma valdesa, kiedy ilosc okazji do pokazania jej jest nieporownywalna. valdes bronil dobrze, ale poziomu casillasa nie osiagnal i prawdopodobnie nie osiagnie nigdy. babola kazdy moze czasem zrobic, ale to koncowka sezonu byla tak zla dla naszego portero. wczesniej bronil co najmniej dobrze, a ilosc bramek to nie jego wina.

dlaczego porownanie pirlo do tych zawodnikow jest nie na miejscu? pirlo w formie pod wieloma wzgledami wciaga sneijdera czy marysie nosem. ale nie pirlo z ubieglego sezonu, gdzie byl po prostu cieniem samego siebie. nadal jego gra dla kaki byla bezcenna, ale takiego pirlo spokojnie moze zastapic nawet guti i roznicy nie bedzie w niczym poza iloscia asyst i podan kluczowych. bo pirlo gral po prostu slabo. nie jest latwo zneutrlizowac dobrego playmakera. kilka lat temu real mial zidana i pomimo tego, ze czesto byl jedynym tego typu pomocnikiem na boisku - nie zneutralizowano go. to jest rola calego zespolu. takiego kaki czy ronaldo nikt nie moze zostawic bez krycia, a obecnosc kaki jest dla rozgrywajacego wielkim przywilejem, bo on pod polem karnym rowniez potrafi swietnie dograc. ruchliwosc higuaina czy skutecznosc hmm ruuda rowniez swoje robi. gra skrzydlowych, bocznych obroncow etc. nie jeden playmaker jest grozny. on to nakreca, ale kiedy na kazdej pozycji w ataku masz pilkarza o ogromnych umiejetnosciach to nie ma takiej opcji, by ktos skupil sie na tym, by odciac od podan i unieskzodliwic rozgrywajacego. wtedy nawet pepe moze dac pilke do ronaldo, ktory przez takie zalozenia bedzie miec wiecej miejsca i cie zabije. skuteczna obrona przeciw zespolowi z olbrzymim potencjalem nie polega na wyeliminowaniu jednego, czy dwoch pilkarzy chocby nie wiem jak waznych. wymaga przykrycia kazdego i pilnowania pilki. tam gdzie jest pilka - tam jest dwoch albo trzech, a strefa jest podwojna, aktywna i agresywna. ktos wyskoczy w przod to reszta od razu zmienia ustawienie. nie utrudniasz zadania jednemu graczowi. myslisz, ze gdyby w barcelononie wylaczono xaviego i messiego to cos by to dalo? nie, bo zbyt duzo uwagi poswiecono by im, a zbyt malo iniescie czy henry'emu, co skonczyloby sie tragedia. i to samo moze byc w realu, jesli przeprowadzimy jeszcze kilka dobrych transferow.
Ostatnio zmieniony 14 cze 2009, 20:31 przez Kluchman, łącznie zmieniany 1 raz.

Wróć do „Hiszpania”