Zajebaszczo emocjonująca końcówka!
Bardzo fajny mecz i wielki trumf kapitalnych Egipcjan! Tyrali od pierwszej do ostatniej minuty i wywalczyli. Wlochów mi nie żal, bo zasłużyli na porażkę. Oglądanie Pirlo, Zambrotty, Toniego czy Gattusso to jakaś tortura. Nie wiem dlaczego włosi tak strasznie opierają swoją reprezentacje na stetryczałych dziadkach, którzy nieczego ciekawego nie prezentują.
Tylko Canna mi dziś imponował, bo mimo wszystko miał wiele bardzo dobrych interwencji


