Oglądałem kilka minut meczu Nowej Zelandii z Hiszpanią, na więcej nie miałem już ochoty. Nie spowodowane to było tym, że dominacja Hiszpanów była tak duża, że bardzo szybko wiadomo było że nie będzie to mecz, który mógłby przejść do historii.
"Atmosfera" jaka dociera z trybun jest naprawde żenująca...
Nie da się słuchać tych trąbek. Przepraszam oczywiście chodzi mi o te niezwykłe instrumenty o nazwie vuvuzela
Na całe szczęście jest nie wszyscy są zachwyceni tym co słychać na trybunach, o czym można przeczytać np. tutaj: http://www.eurosport.pl/pilka-nozna/con ... tory.shtml
Największy hit można usłyszeć w 1:11, ten to dopiero ma talent



