W drugiej połowie było już przyzwoicie. W obronie zaczął rechabilitować się Chiellini kilkoma dobrymi interwencjami a w rozegraniu rozruszał innych Camoranesi. Jedyny zawodnik z pola, który zagrał poprostu dobrze. Każda akcja zaczynała się od niego, był dobry technicznie, zaliczył kilka dobrych podań czy długich przerzutów, groźnie uderzył. Ogólnie dobry mecz, baardzo mnie cieszy że Camo po straconym roku przez kontuzje wraca do odpowiedniej dyspozycji, bo dziś wyglądało to już całkie dobrze. Niezłą zmianę zaliczył Rossi (2 dobre strzały z dystansu, trochę pograł z Camo), Pepe niby też się starał, ale to gracz jedynie niezły.
Natomist postawy Toniego i Iaquinty w ataku komentować nie będę


