ramos na wakacje! musi chlopak ochlonac.
troche del bosque mnie dzisiaj zirytowal. czekalem na zejscie riery i wejscie maty badz silvy (ale on moze ma jakas kontuzje) praktycznie odkad skonczyla sie 1 polowa. a on dokonal tej zmiany dopiero w 78 minucie... torres z villa nie dawali rady, czemu nie wszedl guiza lub llorente?
pretensje mam glownie do del bosque bo przespal ten mecz na lawce. niewiedziec czemu bal sie robic zmiany, a zespol nie mial pomyslu. hiszpanie dzis zdecydowanie nie mieli najlepszego dnia a amerykanie zagrali naprawde swietnie w defensywie. slabe tez wejscie cazorli, ktory mial wesprzec troche samotnego ramosa na prawej stronie a ostatecznie wniosl niewiele. cazorla jednak slabo prezentuje sie o poczatku turnieju. pablo hernandez bylby lepszy. ogolnie del bosque przegral ten mecz swoimi decyzjami. to nie blad capdevili (?) czy ramosa byl tu kluczowy tylko nietrafienie ze skladem, zle i zbyt pozne zmiany itp. sam amysl wprowadzenia zawodnika na prawa strone i wzmocnienia skrzydla byl dobry. dawal nadzieje na to, ze troche sie amerykanow uda rozrzucic. ale nie tym tempem i nie bedacym bez formy cazorla.



