No tak, bo po wczorajszym występie z Brazylijczyków można pomyślec, że Robinho czy Fabiano to grają w polskiej okręgówce i nie zarabiają wiecej niż 40 funtów za miesiąc. Nie ma to jak oceniac wartośc piłkarza po jednym meczu. Odnosnie meczu to było w zasadzie deja vu wczoraj tyle, że tempo było wolniejsze. Brazylijczycy zagrali lepiej od Hiszpanów w obronie i mieli zawodnika (Alvesa) który załatwił im mecz.
Szpaq i studio dawało rade. Najbardziej podobał mi się "Massimo Bussakiego". Ciekaw jestem ile ten cały Kołodziejczyk czy Szczęsny widzieli meczów Interu? Po tym co powiedzieli zakładam że poza dwumeczem z Manchestrem raczej nic. A jakież zaskoczenie ich było jak dowiedzieli sie ze za Maicona trzeba zapłacić 40 baniek. Przeciez dla nich gracz zupełnie anonimowy.



