Re: Niemcy - Transfery (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Michał M
Bawarski Krzyżak
Posty: 4573
Rejestracja: 15 lut 2007, 13:38
Reputacja: 177
Lokalizacja: Toruń

Re: Niemcy - Transfery (zbiorczy)

Post autor: Michał M » 03 lip 2009, 13:35

EnJoy's pisze:Ja nie pamiętam, ale za to pamiętam dwóch najbardziej drewnianych zawodników jakich kiedykolwiek widziałem a miał ich Bayern - Carsten Jancker oraz Jens Jeremis.Na tych ludzi nie można było patrzeć, ten pierwszy nie wiem jak mu się udało strzeli tyle bramek dla FCB jak na niego 48 bramek to całkiem dobre osiągnięcie ].A Jeremis jak grał to Bayern nigdy nie dominował w środku pola bo on był beznadziejny.
No teraz trochę pojechałeś. Jancker może i był drewnem, ale jako napastnik między 1 składem a ławką rezerwowych był w najlepszym ostatnio okresie (1998-2001) niezastąpiony. Przykładowo, brak Elbera w drugiej połowie sezonu 98/99 został zrównoważony właśnie głównie przez Janckera.
Co do Jeremiesa, to chyba opiniujesz go po tym jak grał już po swoich ciężkich kontuzjach, ktore odniósł w 2001 r. (a mimo których zagrał b. ważny rewanż w 1/2 LM z Realem). Wcześniej był jednym z najlepszych DM-ów świata.
EnJoy's pisze:Jak już jadę po za tematem to pamiętasz może Dariusza Wosza z Bochum , mnie on zawsze przypominał takiego jednego aktora :P .
O takich zawodnikach jak Kirsten, Preetz, Basler czy działacz jak Kalmud z Bayeru 04 [ nie trudno go nie zauważyć :P ] nie można zapomnieć.
To własnie ciekawostka, że jeszcze 10-15 lat temu w takim Bochum grał taki Wosz, kandydat nawet do reprezentacji Niemiec w pewnym czasie. To świadczy tylko o tym, jak kiedyś silna była ta liga i ile jednak brakuje do tego, żeby osiągnąć poziom drugiej połowy lat 90-tych.
Calmund, nie Kalmud :P To była postać, podobnie jak Lemke z Werderu czy Assauer z Schalke (zawsze z cygarem :P ).

Sorry za :ot: (tj. wspominki).
EnJoy's pisze:Lubię wszystkich po trochu - nie wiem jak to wytłumaczyć, wszystko mnie interesuje związanego z ligą.
OK, teraz rozumiem czemu miałem problem :wink: Choć lubić jednocześnie Bayern i Werder to jest swego rodzaju wyzwanie :P

Wróć do „Niemcy”