Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Mentor » 02 sie 2009, 5:05

Ej kuwa gramy! Wstawać!

Podobno (by Sport):
Pinto - Dani Alves, Márquez, Muniesa, Maxwell - Touré Yaya, Keita, Jonathan - Messi, Bojan, Pedro
Spoko. Tak czy inaczej grafika na Fox Sports zniszczyła system :lol2: Szkoda, że screena nie mam. Messi z Rafą na środku obrony. Hleb na lewej, Caceres na prawej. Alves środek pomocy. Tyle zdążyłem wyłapać :lol:

[EDIT]

Koniec I połowy. Szkoda tego bezsensownego faulu Henrique bo byłem przekonany, że David z tego wyrówna. Dla niego to jak rzut karny :] Co nie zmienia faktu, że gol bardzo ładny.

Podoba mi się Dos Santos. Nawet bardzo. Pedro też nieźle. Messi nie może sobie pograć przy jakimś dryblasie. Alves jakiś taki chaotyczny. Rafa bardzo dobrze grał, ale tylko 20 minut bo wraca po dłuższej rekonwalescencji. Szkoda setki Keity i strzału Messiego po długim rogu wybronionego przez goalkeepera LA.

[EDIT]

No i po meczu. Udało się nawet wygrać co nie do końca było oczywiste. Widząc skład jaki wybiegł na drugie 45 minut byłem pełen obaw. Widok Victora Sancheza w pomocy i Eidura w ataku nie napawał optymizmem. Dobrze grał Henry aczkolwiek rywale chyba mocno się go bali i miał dużo miejsca. Jeffren dołożył brameczkę po świetnej asyście Busquetsa więc miło. Mógł też strzelić drugą po akcji Henryka, ale zabrakło centymetrów. Nie za bardzo podobał mi się Henrique. Valdes na szczęście bronił wszystko co miał do bronienia.

Mecz bez historii w zasadzie. Podobno na trybunach zasiadła rekordowa ilość 93 000 ludzi, ale aż nie chce mi się w to wierzyć i czekam na jakieś potwierdzenie.

Wróć do „Hiszpania”