Polskie kluby w europejskich pucharach - Strona 86

Europejskie puchary: Liga Mistrzów, Liga Europy, Liga Konferencji, Superpuchar Europy, UEFA | Mecze oraz inne pucharowe ciekawostki
ODPOWIEDZODP
×

Ile polskich drużyn dotrwa do IV rundy eliminacyjnej?

Wszystkie
4
20%
Trzy
1
5%
Dwa
6
30%
Jeden
2
10%
Żaden
7
35%
Wilmore
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8191
Rejestracja: 09 sty 2008, 0:42
Reputacja: 108
Lokalizacja: Niepołomice

Re: Polskie kluby w europejskich pucharach

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Wilmore » 07 sie 2009, 16:26

jezeli ktos moze zlekcewazyc Lecha po ubieglorocznym sezonie w europejskich pucharach czy po meczu w Norwegii to napewno nie zespoly pokroju Bruggi lecz te z najwyzszej polki
Rok temu Lech w wielkim stylu pokonał Szwajcarów, by męczyć się z mocno przeciętną Austrią, która zresztą notowała kiepskie występy i nie grała wyraźnie tak, jak mogłaby. Rok temu Lech grający na 100% w Europie osiągał swoje sukcesy (w skali polskiej remis z Deportivo to olbrzymi sukces!) głównie dzięki temu, że gorzej, niż potrafią, grali rywale. Lech w skali polskiej jest klubem wybitnym obecnie, mądrze prowadzonym sportowo i sensownie się wzmacniającym, ale to nie znaczy, że jest faworytem w meczu z czołówką belgijską. Dla Brugge Lech wcale nie jest wielkim zespołem - gwiazdy Lecha jak Rengifo, Stilic czy Peszko da się bardzo łatwo wyłączyć z gry, kiedy się ich już zna po zeszłym sezonie. Dlatego właśnie mogą Belgowie Lecha zlekceważyć, który gryząc trawę może sprawić im niemiłą niespodziankę w Belgii.
Ja wiem, że dla niektórych polskie ekipy to czołówka, a zwycięstwo z Feyenoordem na wyjeździe pokazuje autentyczną wielkość polskiego futbolu, jedynie czasowo i przypadkowo przyćmiewaną przez jakiś kelnerów z Estonii. Ale profesjonaliści z zachodu dobrze wiedzą, na co polski futbol stać, i dlatego mogą takiego Lecha zlekceważyć - bo wyluzują się trochę bardziej, niż powinni.

Awatar użytkownika
Lisek
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5237
Rejestracja: 12 maja 2006, 18:18
Reputacja: 6
Lokalizacja: Poznań

Re: Polskie kluby w europejskich pucharach

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Lisek » 07 sie 2009, 16:29

Faux pas, chodziło mi o Geraertsa

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Re: Polskie kluby w europejskich pucharach

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 07 sie 2009, 19:15

Wilmore pisze:Rok temu Lech w wielkim stylu pokonał Szwajcarów, by męczyć się z mocno przeciętną Austrią, która zresztą notowała kiepskie występy i nie grała wyraźnie tak, jak mogłaby. Rok temu Lech grający na 100% w Europie osiągał swoje sukcesy (w skali polskiej remis z Deportivo to olbrzymi sukces!) głównie dzięki temu, że gorzej, niż potrafią, grali rywale.
Pierdolisz jak Leo o drewnianych domkach Polaków. Po takich spotkaniach jak Lecha w grupie spokojnie mozna było dojsc do wniosku ze mozna. To ze Deportivo wywiozło remis to był dla nich sukces, tak samo zwyciestwo CSKA, nie było zasłuzone. W zadnym ze spotkań Lech nie bronił sie, nie grał mysląc co to za rywal. W zadnym aspekcie nie przegrywał az tak bardzo. Wiadomo, że Hiszpanie sa lepsi technicznie itp. Jeden mecz mogl wyjsc fartownie, ale nie kilka.

To, ze niektorzy w Polsce podchodza do rywalizacji w pucharach tak, ze forme szykuja na kolejne rundy, to tylko ich wina. Lekcewazenie rywala zawsze zle sie kończy. Nie mowie tu o Broendby czy Bredzie. W pierwszym przypadku tylko cud uchronil Legie przed kilkoma bramkami straty w pierwszym spotkaniu, a polonia to zespol prowadzony tak zle, ze cud ze oni wyelminowali tych amatorów wczesniej.

Szwajcarzy w zeszłym roku na drodze Lecha to byl zespol taki sam jak Levadia, Fredrikstad. trzeba ich poprostu lac, bo inaczej dupa zbita.

Wilmore
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8191
Rejestracja: 09 sty 2008, 0:42
Reputacja: 108
Lokalizacja: Niepołomice

Re: Polskie kluby w europejskich pucharach

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Wilmore » 07 sie 2009, 22:10

Pierdolisz jak Leo o drewnianych domkach Polaków.
Oczywiście, nie mam racji, wbrew temu, co dobitnie pokazują wyniki. Polska jest futbolową potęgą, co widzą wszyscy kibice, a środowisko trenerskie, osób, które z tego żyją i na piłce znają się trochę lepiej od szaraczka sprzed monitora, nie mają zielonego pojęcia o futbolu, gdy załamują ręce nad efektami szkolenia grajków w kraju.
Właściwie wszystkie złe wyniki w pucharach to wina przypadku, broń boże umiejętności, które, jak wiadomo wśród kibiców, są olbrzymie, przypadkowo jedynie niedostrzegane na zachodzie przez zgraję idiotów, którzy się również nie znają na futbolu.
A tak w ogóle to wyniki Lecha, który dostawał w skórę od przeciętniaka europejskiego, który tylko przestał go lekceważyć, zdecydowanie były poniżej oczekiwań, gdyby tylko Lech trafił z formą, to ci kelnerzy z La Coruni, czy innej Moskwy wracaliby z workiem bramek do domów. Jak inaczej przecież nazwać remis ślamazarnej La Coruni w przerzedzonym składzie ze światową potęgą Lechem, jak nie olbrzymim sukcesem tych pasterzy z jakiejś tam zaściankowej Hiszpanii? Gdyby tylko ci niesamowici polscy zawodnicy grali na całego, o, to by była dopiero futbolowa La Scala przy Bułgarskiej, Cristiano Ronaldo na klęczkach by prosił o angaż...

:lol:

Awatar użytkownika
Lisek
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5237
Rejestracja: 12 maja 2006, 18:18
Reputacja: 6
Lokalizacja: Poznań

Re: Polskie kluby w europejskich pucharach

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Lisek » 07 sie 2009, 22:20

Wilmore nie podniecaj się tak bo Ci wszystkie hemoroidy w dupie popękają...

Lech jako jedyna drużyna drugi rok z rzędu będzie reprezentować Polskę na europejskiej futbolowej arenie. Nikt nie pisał, że Lech to zajebisty klub, który rozjedzie wszystkich. Chłopaki w poprzednim sezonie grali powyżej swoich umiejętności i wszyscy mają nadzieję, że w tym sezonie będzie tak samo. Mecze w Pucharze Uefa odbiły się na lidze, oby nie było tak samo w tym sezonie. W sumie Legia i Wisła zrobiły powtórkę, szybkie odpadnięcie by skupić się tylko na lidze. Jakiś plan jest...

Wilmore
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8191
Rejestracja: 09 sty 2008, 0:42
Reputacja: 108
Lokalizacja: Niepołomice

Re: Polskie kluby w europejskich pucharach

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Wilmore » 07 sie 2009, 22:23

Wilmore nie podniecaj się tak bo Ci wszystkie hemoroidy w dupie popękają...
Nie ma to jak wysoki poziom wypowiedzi. :wink:
Chłopaki w poprzednim sezonie grali powyżej swoich umiejętności i wszyscy mają nadzieję, że w tym sezonie będzie tak samo.
Skąd. Wspomniana przeze mnie powyżej trójka - Stilic, Rengifo i Peszko to piłkarze bardzo dobrzy, poważnie. Świetni w kilku elementach. Ale wyłączyć ich z gry potrafić będzie każdy poważnie skupiony i zaangażowany obrońca. Wystarczy, że na to zwróci uwagę trener Brugge, jak nie zwracali uwagi trenerzy rywali Lecha z zeszłego roku (kiedy to zupełnie z punktu widzenia widza nie interesowali się trenerzy piłkarzami Lecha indywidualnie!), a Lech będzie miał serio poważne problemy.

Awatar użytkownika
Lisek
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5237
Rejestracja: 12 maja 2006, 18:18
Reputacja: 6
Lokalizacja: Poznań

Re: Polskie kluby w europejskich pucharach

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Lisek » 07 sie 2009, 22:36

Może i tak ale w zeszłym sezonie takie CSKA cz Deportivo miało obserwatorów, wiedzieli na kogo trzeba zwrócić szczególną uwagę. W tym sezonie zespół z Bruggi też będzie wiedział, pytanie czy będą potrafili tę wiedzę wykorzystać. Poza tym, zawodnicy mają raczej szeroki wachlarz zagrań, nie grają zawsze tak samo. A i jeszcze doszły wzmocnienia, tj. prawie wzmocnienia. Obrona będzie bardziej stabilna dzięki Gancarczykowi, Zapotoka wprowadzi coś do pomocy. Zieliński może zaskoczyć składem, raczej nie popełni błędu Smudy nie dając odpocząć podstawowym zawodnikom.
Ostatnio zmieniony 07 sie 2009, 22:37 przez Lisek, łącznie zmieniany 1 raz.

Wilmore
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8191
Rejestracja: 09 sty 2008, 0:42
Reputacja: 108
Lokalizacja: Niepołomice

Re: Polskie kluby w europejskich pucharach

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Wilmore » 07 sie 2009, 22:59

Poza tym, zawodnicy mają raczej szeroki wachlarz zagrań, nie grają zawsze tak samo.
Stilic ma jedną nogę, kryj ją, a rywal gra w 10.
Rengifo zawsze w ten sam sposób obraca się po przyjęciu piłki z rywalem na plecach, jest zawodnikiem dodatkowo dość wolnym i schematycznym w ataku pozycyjnym.
Peszko dośrodkowuje za każdym razem piłkę w ten sam sposób, choć jego atutem jest szybkość, dzięki której te dośrodkowania może mieć schematyczne.
Ci piłkarze - część tylko, bardziej uważni obserwatorzy meczów Lecha wychwycą tych błędów zdecydowanie więcej u innych piłkarzy również - mogą zostać wyłączeni w bardzo prosty sposób, a przecież to gwiazdy drużyny, taki Wilk jest słabszy i bardziej przewidywalny. Chyba tylko Lewandowski i Murawski byli dość zaskakujący często w swoim zachowaniu - i to nie przypadek, że to byli jedyni piłkarze poważnie obserwowani przez zachodnie kluby.
Strasznie jestem ciekaw Gancarczyka w Lechu.

Awatar użytkownika
maciek_88
Moderator
Moderator
Posty: 7736
Rejestracja: 18 sty 2006, 11:33
Reputacja: 786

Re: Polskie kluby w europejskich pucharach

Post Wyświetl pojedynczy post autor: maciek_88 » 07 sie 2009, 23:08

Kwestia jest taka, że jeżeli ktoś ma bardzo dobrze opanowane zagranie, to nawet wiedza przeciwnika o tym nic nie pomoże. Błaszczykowski w którymś wywiadzie podkreślał odpowiadając na pytanie dziennikarza, że wolał bdb opanować 1 zwód, na który i tak ciągle bierze przeciwników niż próbować po kolei na meczu jakichś zagrań, które nie ma wystarczająco opanowane żeby to było powtarzalne.

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Re: Polskie kluby w europejskich pucharach

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 08 sie 2009, 0:20

Palisz coś czy tylko starasz sie pisać brednie zamiast argumentów, juz wypisywałes jak to szkoli sie mlodzież u naszych sasiadów itp. To, ze ktoś pisze, ze Belgia to dobra druzyna i tylko leo nas przygotował jak ich pokonać. Nie moja wina. Te brednie o Finlandii, Belgi, Serbi(tamtej) zapisz i napisz ksiazke o wielkości tulipana jak go zwolnia za coraz wieksze ponizanie i tak nisko upadlej przez neigo naszej reprezentacji z 20 asystentami.

średniaki nas olewaja i takie mamy wyniki na plus dla nas. Z drugiej strony Ci amatorzy z ktorymi polskie kluby sie szmaca zrobili taki postep. W zadnym razie nie ma mowy, żeby taka Wisła olała Levadie i myslala co bedzie w kolejnych rundach. Impossible :wink:

Awatar użytkownika
Bienias
Vamos Blaugrana
Posty: 10284
Rejestracja: 16 maja 2005, 22:28
Reputacja: 677
Lokalizacja: Magna Wola Varsoviensis

Re: Polskie kluby w europejskich pucharach

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bienias » 08 sie 2009, 3:09

Jarzinho pisze:. To ze Deportivo wywiozło remis to był dla nich sukces, tak samo zwyciestwo CSKA, nie było zasłuzone. W zadnym ze spotkań Lech nie bronił sie, nie grał mysląc co to za rywal. W zadnym aspekcie nie przegrywał az tak bardzo. Wiadomo, że Hiszpanie sa lepsi technicznie itp. Jeden mecz mogl wyjsc fartownie, ale nie kilka.

Barca umarla bo Wisla z nami wygrala... Lech z CSKA przegral zasluzenie a Depor jak sam wiesz olewalo uefa, tak jak Lech PE. czasem trzeba wziasc poprawke na prestiz i jakosc przeciwnika,
Ostatnio zmieniony 08 sie 2009, 12:38 przez Bienias, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
piotrcies
Michael Carrick's Red Army
Michael Carrick's Red Army
Posty: 47571
Rejestracja: 03 maja 2008, 21:16
Reputacja: 8368
Lokalizacja: Wrocław

Re: Polskie kluby w europejskich pucharach

Post Wyświetl pojedynczy post autor: piotrcies » 08 sie 2009, 10:03

Szczerze mówiąc to przeczuwałem, że to będzie FC Brugge. Nasi mają takie szczęście, że z rzadka trafiają najlepiej (Hapoel - choć to raczej moje przypuszczenia, bo nie znam ich realnej siły), ale rzadko najgorzej (teraz Brugge, wcześniej Anderlecht, Steaua, Panathinaikos, Szachtar). Po każdym z tych losowań mówiono, że polskie zespoły mają duże szanse, ale za każdym razem odpadali. Nie ważne jak blisko było, nie udawało się. Naszej dzisiejszej siły nie pokazują wygrane Wisły z Schalke, Parmą, remis w Rzymie z Lazio, czy inne wcześniejsze wiktorie. Pokazują to mecze z FK Moskwa, Crveną Zvezdą, Dnipro ale także te z Feyenoordem, Deportivo oraz Nancy. Prawdą jest, że jesteśmy w dupie, ale optymizmem może napawać fakt, że to właśnie Lech zagra z Brugią, bo to zespół, który gwarantuje, moim zdaniem, względny spokój o wynik tej rywalizacji. Choć faworytem zdają się być Belgowie, to Lech pokazywał, że nawet kiedy nie jest faworytem, potrafi walczyć i wygrywać. Jakoś jestem o Poznaniaków spokojny. Niemniej, polska piłka naprawdę wygląda coraz gorzej. Wystarczy spojrzeć na fakt, że u nas, jak kogoś sprzeda się za 4 mln euro, to jest radość, w innych krajach europy środkowej i wschodniej te kwoty potrafią być o wiele wyższe.

Cóż, pozostaje wierzyć w Lecha, bo szanse ma, całkiem spore, oby, jak w poprzednim sezonie, wykorzystał to.

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47767
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2089

Re: Polskie kluby w europejskich pucharach

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 27 sie 2009, 23:18

Trzeba przyznać, że Lech był słabszy w tym meczu, no ale walczył. Dobre i to.

Na początku bramka nieuznana, później przy golu Soncka odniosłem wrażenie, że był spalony [w momencie strzału], ale realizator nie pokazał powtórki z boku boiska, więc ciężko ocenić.

Awatar użytkownika
wianuch
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2354
Rejestracja: 10 lut 2006, 21:10
Reputacja: 38
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Re: Polskie kluby w europejskich pucharach

Post Wyświetl pojedynczy post autor: wianuch » 27 sie 2009, 23:19

Koniec sierpnia, a Polska mówi papa Europie. Całkowicie zasłużony awans Brugge, chociaż była duża szansa na awans. Najbardziej wkurzające jest to, że awans Belgom zapewniła im ich najwieksza pizdeczka - bramkarz :/

Diamen23
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 24125
Rejestracja: 25 wrz 2005, 21:09
Reputacja: 4681

Re: Polskie kluby w europejskich pucharach

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Diamen23 » 27 sie 2009, 23:21

fieldy pisze:Trzeba przyznać, że Lech był słabszy w tym meczu, no ale walczył. Dobre i to.

Na początku bramka nieuznana, później przy golu Soncka odniosłem wrażenie, że był spalony [w momencie strzału], ale realizator nie pokazał powtórki z boku boiska, więc ciężko ocenić.
Była powtórka, Arboleda stał bliżej Kasprzika, więc o spalonym mowy nie ma. Generalnie Brugia była o wiele lepsza w dwumeczu i należał im się awans, Lech z taką grą skończyłby pewnie jak Amica kilka lat temu dostając baty we wszystkich meczach grupowych.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Puchary Europejskie”