Mówisz, tak jakbyś sam nie interpretował faktów żeby wyszło na Twoje. Tylko delikatnie zwróciłem Ci uwagę, że jeśli przyjmujesz pewne kryteria dotyczące dokonanych transferów, to jak najbardziej powinieneś włączyć w to Zigoniego, który grał więcej niż DdG ( i nie wmówisz mi, że na pozycji na której gra Davide były wzmocnienia; nie było ich, a mimo to David nie grał prawie wcale w sparingach), w sezonie pewnie też zaliczą podobną liczbę meczy, ba Zigoni może nawet więcej pograć niż Di Genaro. Aha wybacz uszczypliwość, ale Ty chyba jesteś ostatnią osobą która ma prawo wypominać komuś, że nie chce się przyznać do błędu- sam robisz to bardzo rzadko, za to często interpretujesz fakty w taki sposób by wyszło na Twoje.Wilmore pisze:Cóż, interpretować to sobie możecie, jak chcecie, byle tylko udowodnić swoją tezę, to nie mój biznes, ale możecie mi wierzyć, w przyszłości, poza internetem, przyznanie się do błędu przydaje się w życiu.
Wybacz, ale ja dużo wyżej cenię reprezentanta USA, obrońce ogranego w Europie, od wiecznego rezerwowego młodzieżowej repry Włoch, który w tejże reprezentacji NIGDY czołowej roli nie odgrywał. Od piłkarz jakich wielu. Dlatego Onyewu to realne wzmocnienie, Abate to spełnianie przepisów UEFY, i efekt braku kasy na poważniejsze wzmocnienia. Dołączam się do prośby o opinię tychże włoskich specjalistów, że Abate to jeden z najbardziej obiecujących włoskich skrzydłowych. Szczerze wątpię by takie opinie istniały. Aha i kiedy Leo mówił coś, że chce Abate? Może jakiś link, czy coś, bo żadnej tego typu wypowiedzi sobie nie przypominam.Wilmore pisze:Ja to wygodne uznać Onyewu (trzeci, w porywach czwarty środkowy obrońca) za "realne wzmocnienie", a młodzieżowego reprezentanta Włoch, którego Leo chciał do zespołu, już nie
Wilmore pisze:bez powodu raczej Genoa z ich rozsądnym budowaniem zespołu też go za wszelką cenę raczej nie chciała ściągnąć do drużyny w ramach rozliczenia za Boriello
To ta sama Genoa, która go później od razu wypożyczyła, nie widząc dla niego miejsca w kadrze. Ta sama która jakoś specjalnie o niego nie walczyła w licytacji o drugą połowę jego karty. W Milanie jak na razie Di Genaro też nie błyszczy, ba, nawet nie gra zbyt często, co też pewnie świadczy o roli jaką ma odgrywać w zespole. Mógłby być zmiennikiem Ronaldinho, ale pewnie tę rolę będzie spełniał Seedorf, więc zostaje mu Coppa Italia. No chyba, że będą trapić nas kontuzje. I mimo, że bardzo bym chciał, by tej dwójce się udało zaistnieć w Milanie to na razie, niestety, nic na to nie wskazuje.
Meczu niestety nie miałem okazji obejrzeć, ale z waszych komentarzy raczej wynika, że wiele nie straciłem.



