Ależ mi nie chodzi o ich klasę sportową - to nie piłkarze na miarę Milanu. Chodzi mi o ich przydatność dla zespołu - trener ich chciał, zarząd ich chciał, drużyna ich potrzebuje (zawsze to lepiej mieć słabego di Gennaro, który może zrobić postęp, niż nie mieć nikogo), niektórzy nadal sądzą, że jest dokładnie na odwrót. Z tego właśnie się śmieję.Jezeli przynajmniej jeden z tych dwoch zawodnikow okaze sie realnym wzmocnieniem
Żeby przyznać się do błędu trzeba mieć do czego się przyznawać - jak ja po dwumeczu z Arsenalem czy zaskakujących wynikach Lecha.Ty chyba jesteś ostatnią osobą która ma prawo wypominać komuś, że nie chce się przyznać do błędu- sam robisz to bardzo rzadko
Nie, wróć. Ja przedstawiam fakty dowodzące twierdzenia mojej tezy - jak cztery transfery dokonane przez Milan. To inni interpretują te fakty i naginają rzeczywistość na siłę, by odpowiadała ich wyobrażeniom. Vide całe śmieszno-straszne wyliczenia, że czterech transferów wcale nie było - o czym bym nie wspominał gdyby nie to, że ktoś naprawdę, na poważnie zaprzecza.za to często interpretujesz fakty w taki sposób by wyszło na Twoje.
Super. Czyli jak się ściąga dwóch piłkarzy, jednego potencjalnie bardzo dobrego, drugiego przeciętnego, ale obu potrzebnych zespołowi, to tak, jakby ściągnąć jednego?Wybacz, ale ja dużo wyżej cenię reprezentanta USA, obrońce ogranego w Europie, od wiecznego rezerwowego młodzieżowej repry Włoch, który w tejże reprezentacji NIGDY czołowej roli nie odgrywał.
Zresztą. Nie mam ochoty dowodzić czegoś, co jest oczywiste:
Pierwsze źródło z brzegu, jak ktoś nadal będzie uparcie twierdził, że jest inaczej, to znajdą się pewnie kolejne, poważniejsze.Transfer – przejście zawodnika z jednego do innego klubu za ustaloną z klubem cenę. Zawodnik podpisuje kontrakt na pewną liczbę sezonów. Gracz może podpisać kontrakt, nie przyjąć oferty, a gdy inny klub zaoferuje mu lepsze warunki, przejść do niego.
I teraz tak: czy ktokolwiek jest mi w stanie udowodnić, że Abate i di Gennaro takimi transferami nie byli? (Można do tego podciągnąć Zigoniego i tego drugiego młodzika, tyle że co do nich wyraźnie twierdzono, że będą grać w primaverze i z rzadka jedynie w pierwszym zespole.
Czyli - przyjmijmy, że przepisów UEFA nie ma - lepiej nie mieć niebywale podobno utalentowanych (odejmijmy nawet przyimek, tak czy owak to piłkarze nieprzeciętni w skali włoskiej) di Gennaro i Abate, a w razie kontuzji grać na OPŚ Beckhamem (czy na jesieni Cardacio, Viudezem lub innym piłkarzem złym na tej pozycji), niż mieć poszerzoną kadrę dzięki zawodnikom, którzy mają talent, przeciętne na razie umiejętności, ale za to są perspektywiczni i ambitni?I mimo, że bardzo bym chciał, by tej dwójce się udało zaistnieć w Milanie to na razie, niestety, nic na to nie wskazuje.
Cholera, zespół nie może się składać z 23 Nestów, Kak i Patów. (co za liczba mnoga
Jak tak dalej pójdzie w negacji wszystkiego, co powiem, to zarazMates wyciągając jakąś moją starą wypowiedź zażąda ode mnie wypowiedzi na temat talentu Pato, Ronaldinho czy Silvy.
Pewnie, Abate talentu nie ma wcale, w młodzieżówce jest przez przypadek, a Roma go chciała, bo lubią blondynów.
Ach, zapomniałbym. Po dzisiejszym meczu chciałem napisać, że dla Didy i Kalaca nie powinno być miejsca w Milanie, a na ławce zagościć powinien na stałe Storari.






