Rzeczywiscie, mozna wszystkie slowa Wilmora strescic do stwierdzenia ze tak naprawde Leo nigdy nam nie byl potrzebny. Bo skoro Leo wydusil z naszych pilkarzy wszystko co mogl i jesli to jest prawdziwy poziom reprezentacji ktorego juz nie da sie przeskoczyc, skoro ze Slowenia i Irlandia zagralismy najlepiej jak tylko moglismy, tylko przeciwnik okazal sie lepszy no to jako trenera zatrudnijmy jakiegos goscia ktory zgodzi sie prowadzic kadre za skrzynke browaru a nie za milion euro od sponsora - browaru. Efekt bedzie ten sam - w dalszym ciagu dno.
W sumie po tym wszystkim nie zrazilem sie do zachodniej mysli szkoleniowej i nie mialbym nic przeciwko gdyby jakis powazny dla odmiany trener zagraniczny znow nas poproawadzil ale pod warunkiem ze a) nie bedzie to jakis zoltodziob ktory niedawno zakonczyl kariere pilakrska a teraz chce sie sprawdzic w roli szkoleniowca i b) nie bedzie to jakis stary ramol ktory przyjedzie do Polski odcinac kupony od sukcesow sprzed 20 lat, tylko dalej bedzie mial cos do udowodnienia.
Ale wiadomo juz ze bedzie to Polak wiec oby to byl Smuda. Franz jest jak Walesa ktory predzej czy pozniej musial zostac prezydentem, tak i Franek predzej czy pozniej musi zostac trenerem kadry. Lepiej wiec zeby to stalo sie teraz niz za 20 lat bo wiek nie sluzy jak widac tak samo trenerom jak i zawodnikom.



