Jeśli oglądałeś tegoroczne mecze z Amaurim w składzie, wiesz, że nie ma nic wspólnego z science-fiction. To sama prawda.Slipknot83 pisze:Aha, jak biega Iaquinta z Treze to mamy dwie wieże. A jak Iaquinta i Amaurim to już nie dwie wieże, tylko brazylijczyk przekształca sie w Amauriego-2-napastnika-prawie-jak-Del-Piero, a Iaquinta awansuje na wysuniętego snajpera?Zajebista teoria, szkoda, że z rodzaju tych science fiction.
Sam ma mniejsze szanse na strzelanie, ale bardzo pomaga zarówno drugiej linii, jak i Iaquincie (swoją drogą - dzisiaj świetny mecz), który może koncentrować się tylko i wyłącznie na czekaniu na piłkę i dostawianiu nogi.Slipknot83 pisze:Pytam w takim razie jeszcze - po co trener miałby kazać Amauriemu grać jako drugi napastnik skoro wie, że tym sposobem ma on ograniczone szanse na zdobycie gola, a gra dwiema wieżami z przodu idzie nam bardzo dobrze?





