Z tym stwierdzeniem zgodzić się nie mogę bo niby na jakiej podstawie?Asteniu pisze:Cała ta rozmowa rozpoczęła się od mojego stwierdzenia że gdyby nie grał w sobotę Messi to Barcelona by tego nie wygrała.
Oczywiście takie gdybania same w sobie są często pozbawione sensu, ale nieco inaczej bym to oceniałby gdyby Barcelona wygrała minimalnie, po wyrównanym meczu a szalę zwycięstwa na naszą korzyść przechylił właśnie Leo. Było inaczej. Wygraliśmy wysoko, pewnie, będąc zespołem zdecydowanie lepszym. Największym zagrożeniem byliśmy sami dla siebie prokurując groźne sytuacje własnymi błędami, które z reguły nam się nie przytrafiają a więc można przyjąć, że nie rozluźnienie na skutek dobrego wyniku nie było bez znaczenia.


