Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bienias » 23 wrz 2009, 10:16
Bienias
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 23 wrz 2009, 10:20
Mentor

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Rezus » 23 wrz 2009, 11:05
Rezus
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 23 wrz 2009, 11:14
Mentor
Post Wyświetl pojedynczy post autor: emdżej » 23 wrz 2009, 11:56
emdżej
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kamil232 » 23 wrz 2009, 11:59
Kamil232
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 23 wrz 2009, 11:59
Mentor

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Asteniu » 23 wrz 2009, 12:32
Sam zawarłeś niemal wszystko w słowie "niesamowitą".Mentor pisze: Smutne jest takie rozumowanie. Jestem w stanie zgodzić się z tym, że Leo robi niesamowitą różnicę, ale tę przewagę niektórzy starają się zamienić w wadę.
Problem w tym że Leo to zawodnik który jak nikt inny potrafi zrobić coś z niczego. Nie mówię że inni zawodnicy Barcelony tego nie potrafią, jednak Messi w tym króluje. Pewnie bez Messiego Barcelona też by wygrywała, choć może nie aż tyle, a na pewno nie taką różnicą.Mentor pisze:Czy to źle, że Leo będąc na boisku stanowi tak mocno o naszej sile? Zauważ ile piłek do niego trafia. Ile akcji granych jest na niego jednocześnie nie wykorzystując tak bardzo Titiego, Ibry czy Iniesty (ten ostatni akurat dopiero wraca do gry, ale mniejsza o to). Zresztą sam Messi nie gra też idealnie. Nie zawsze podejmuje najlepsze decyzje, czasem powinien szybciej podać etc. Bez Leo Barcelona nie gra w dziesiątkę. Zmienia go inny piłkarz, na pewno gorszy, ale również potrafiący grać a więcej odpowiedzialności za grę biorą na siebie inni świetni piłkarze, których nam nie brakuje. A taki piłkarz jak Messi właśnie tak powinien grać - stanowić o sile zespołu w jak największym stopniu.
Oglądałem wiele spotkań na GolTV z Roy'em i na żadnym spotkaniu nie podnieca się choćby w 10 % tak jak w meczach FC Barcelony.Mentor pisze:Obejrzyj sobie mecze innych zespołów to zobaczysz, że wariaci z GolTV po prostu tak mają
Sam już nie wiem. Przydała by się lepsza powtórka, bowiem jak oglądałem to miałem odczucie że w momencie wyprzedzania Ibanez'a przez Ibrę Szwed zahaczył o nogi Pablo, nie na tyle aby się wywrócić, ale na tyle aby wytrącić z pełnej równowagi Ibaneza.Mentor pisze:To już nawet śmieszne nie jest. Koleś ewidentnie władował mu się w nogi, od tyłu a piłka była daleko i nie miał szans jej dosięgnąć. Wzorzec faulu.
Zresztą ja po prostu jeszcze raz odsyłam do powtórki --->
Od 4:18 jest ta sytuacja. Może ktoś jeszcze zechce się wypowiedzieć.
Asteniu
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 23 wrz 2009, 12:44
Jasna sprawa, ale zapytam wprost - czy nie uważasz, że to oczywiste?Asteniu pisze:Problem w tym że Leo to zawodnik który jak nikt inny potrafi zrobić coś z niczego. Nie mówię że inni zawodnicy Barcelony tego nie potrafią, jednak Messi w tym króluje. Pewnie bez Messiego Barcelona też by wygrywała, choć może nie aż tyle, a na pewno nie taką różnicą.
Co?Asteniu pisze:Nie wiem czemu fani Barcelony go uwielbiają, wychwalają, ale z drugiej strony starają się jak najbardziej tylko to możliwe ograniczyć jego wpływ na nie tyle grę Barcelony co jej wyniki.
Mentor
Post Wyświetl pojedynczy post autor: ycu » 23 wrz 2009, 12:57
chodzi o moje stwierdzenie że nie gramy szybkiej piłki, tak? Ok, może troche przesadzone, ale chodziło mi o brak takiej wymienności pozycji i ruchliwości pomiędzy zawodnikami Barcelony. Henry w połowie boiska poda dalej do xaviego i zamiast choćby potruchtać w stronę bramki, człapie gorzej niż przywoływany Ibra z Interu. Ibra kryje obrońców. Były momenty, kiedy zawodnicy zatrzymywali się w miejscu z piłką, szukając kogoś do podania. W poprzednim sezonie nie miały miejsca takie akcje, ot co. I to o czym mówię zauważałem już w pierwszej połowie, drugą to rozumiem, że sobie odpuścili.Mentor pisze:Raczysz żartować?
ycu

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Asteniu » 23 wrz 2009, 12:59
Zupełnie nie rozumiesz o co mi chodzi. Nie szukam tutaj na siłę problemu z wielkością Messiego, nie mam też żadnych pretensji o jego grę. Piszę to bo do końca nie rozumiem także Twojej interpretacji moich słów. Pisząc wprost (a nie koniecznie dla każdego może to być tak ewidentne jak dla mnie), po mimo tego że w Barcelonie grają takie tuzy jak Xavi, Iniesta, Ibra etc. to najlepszym zawodnikiem tego klubu i to zdecydowanie jest Leo Messi.Mentor pisze: Jasna sprawa, ale zapytam wprost - czy nie uważasz, że to oczywiste?
Nie rozumiem szukania problemu w zajebistości Messiego. Powinniśmy zacząć go ograniczać czy jak?
Ile to już razy widziałem tego typu wypowiedzi : Gdyby nie Messi było by ciężko albo Messi załatwił nam trzy punkty. Jednak jak przychodzi co do czego to piszecie że Messiego zastąpił by inny zawodnik, a wówczas Henry czy Ibra mieli by więcej piłek i mecz także by się bez problemów wygrało. Jak dla mnie brzmi to nieco jak ograniczanie jego wpływu na wynik FC barcelony. Być może jest to używane tylko w "potrzebie" (do uzasadnienia jakiejś teorii), ale jest, być może to jakaś próba osłony Messiego albo zmylenia przeciwnikaMentor pisze:Co?
W takim bądź razie nie wracajmy już do sprawy wątpliwego karnegoMentor pisze:Do tematu ewidentnego karnego nie mam zamiaru wracać
Asteniu
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 23 wrz 2009, 13:10
No i ja się z tym zgadzam. Dla mnie Messi jest najlepszym piłkarzem nie tylko Barcelony, ale i w ogóle na świecie.Asteniu pisze:Pisząc wprost (a nie koniecznie dla każdego może to być tak ewidentne jak dla mnie), po mimo tego że w Barcelonie grają takie tuzy jak Xavi, Iniesta, Ibra etc. to najlepszym zawodnikiem tego klubu i to zdecydowanie jest Leo Messi.
Mentor

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Asteniu » 23 wrz 2009, 13:25
I tutaj jest właśnie problem że się nie rozumiemy. Nie chodzi o to ilu znam zawodników mogących zastąpić Messiego że jego braku się nie odczuje, bo właściwie jeżeli jest on najlepszy na świecie (a ja się z tym zgadzam) to nie żadnego takiego zawodnika, jednak nie w tym rzecz.Mentor pisze:Mecze trzeba wygrywać. Jeżeli dysponujemy piłkarzem o tak olbrzymich umiejętnościach to normalne jest, że chcemy ten potencjał maksymalnie wykorzystać. Tak właśnie powinno być. Wiadomo, że kiedy nie ma Leo to sporo tracimy, ale to jest przecież oczywiste, naturalne i nie możemy nic na to poradzić. Ilu znasz piłkarzy mogących zastąpić Messiego w takim stopniu, że nie odczujemy braku Argentyńczyka?
Nigdy i nigdzie nie próbowałem umniejszać roli Leo. Zabierz Liverpoolowi Gerrarda i też zobaczysz, że jest gorzej. Zabierz Realowi Alonso i postaw w jego miejsce Gago i też zobaczysz, że jest gorzej. Różnica będzie pewnie mniejsza niż w przypadku braku Leo, ale to dlatego, że Messi jest najlepszy a co za tym idzie czyni największą różnicę. Dla mnie to tak naturalne i oczywiste, że głupio mi to tłumaczyć i tylko się bez sensu powtarzam.
Asteniu
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 23 wrz 2009, 13:30
Z tym stwierdzeniem zgodzić się nie mogę bo niby na jakiej podstawie?Asteniu pisze:Cała ta rozmowa rozpoczęła się od mojego stwierdzenia że gdyby nie grał w sobotę Messi to Barcelona by tego nie wygrała.
Mentor

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Asteniu » 23 wrz 2009, 14:13
Miałem już nie odpisywać, nie da sięMentor pisze:Oczywiście takie gdybania same w sobie są często pozbawione sensu, ale nieco inaczej bym to oceniałby gdyby Barcelona wygrała minimalnie, po wyrównanym meczu a szalę zwycięstwa na naszą korzyść przechylił właśnie Leo. Było inaczej. Wygraliśmy wysoko, pewnie, będąc zespołem zdecydowanie lepszym. Największym zagrożeniem byliśmy sami dla siebie prokurując groźne sytuacje własnymi błędami, które z reguły nam się nie przytrafiają a więc można przyjąć, że nie rozluźnienie na skutek dobrego wyniku nie było bez znaczenia.
Asteniu
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Limited
Polski pakiet językowy dostarcza phpBB.pl
Zasady ochrony danych osobowych | Regulamin
Administracja, zarządzanie i wsparcie graficzne forum: pawel.studio