FC Barcelona (zbiorczy) (cz.2) - Strona 992

Wszystko o piłce nożnej w Hiszpanii: La Liga (Primera Division), Zawodnicy, Kluby (FC Barcelona, Real Madryt, Atletico Madryt) | Reprezentacja Hiszpanii | Transfery, Wyniki, oraz inne wydarzenia związane z hiszpańską piłką.
ODPOWIEDZODP
×

Co wygra w przyszłym sezonie Barcelona?

1. Mistrzostwo
7
23%
2. Mistrzostwo i CdR
2
6%
3. Ligę Mistrzów
0
Brak głosów
4. CdR
2
6%
5. Mistrzostwo i Ligę Mistrzów
4
13%
6. Puchar Gampera, czyli nic :)
16
52%
Awatar użytkownika
DREWNIANY SRACZ
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 528
Rejestracja: 22 sie 2009, 12:02
Reputacja: 0

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: DREWNIANY SRACZ » 27 wrz 2009, 14:40

Dobry jest tez Orlowski.
Tydzien temu zaczal roztaczał przed sluchaczami teorie ze C.Ronaldo idzie łeb w łeb z Messim w walce o Złotą Pilke. Wczoraj juz sie wytlumaczyl, bo chyba go powiadomo go ze palnal glupote na antenie. Otoz, uwaga, mialo go zmylic zbyt dosłowne czytanie madryckiej prasy(chyba Roncero).
Dalej.
Tydzien temu po 10 minutach meczu w Santader stwierdzil, że to bedzie ciezki mecz dla Barcelony. W minucie 30 przyrzekał że juz nigdy nie powie takich slow zanim nie skonczy sie chociaz 1 polowa. Co wczoraj robi Leszek? W 30 minucie stwierdza, ze chyba(!) to jest ta kolejka po ktorej lider bedzie samotny(i bedzie to lider samotny z Madrytu, wszak przez 30 minut powatrzal jak mantre wynik z Berbaneu)! Ha! Co za madrycka natura!

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 27 wrz 2009, 16:00

Leszek to chyba troche ostatnio podkurwiony jest- nie było ponownie transmisji ze spotkania Realu. Jego rozmyslania da sie znieść do momentu kiedy nie wchodzi w temat Realu, a o Ronaldo to juz podczas spotkania Barcy mozna sie dowiedzieć wszystkiego. Jedyny plus, ze kibice Barcy nie musza ogladać spotkan najwiekszego rywala w lidze, bo podczas transmisji Orłowski napewno o nim opowie.

Awatar użytkownika
Killerbean
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1087
Rejestracja: 04 sie 2006, 16:43
Reputacja: 0
Lokalizacja: Poznań

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Killerbean » 27 wrz 2009, 16:16

Ja wczoraj byłem najbardziej poirytowany tym klockiem Wellingtonem . Jak tylko coś się na boisku działo to on był zaangażowany . Za nadepnięcie Messiego mam nadzieję , że dostanie jakąś karę .

Awatar użytkownika
Bienias
Vamos Blaugrana
Posty: 10284
Rejestracja: 16 maja 2005, 22:28
Reputacja: 677
Lokalizacja: Magna Wola Varsoviensis

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bienias » 27 wrz 2009, 17:19

Mentor pisze:Ibra nie będzie biegał jak Eto'o. Zapomnij o tym Bienias.

.
Jak Eto moze nie bo jest wolniejszy, ale pressingiem juz gral u nas wiec musi sobie zmienic przyzwyczajenia z Wloch i czesciej biegac bez pilki

Awatar użytkownika
DREWNIANY SRACZ
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 528
Rejestracja: 22 sie 2009, 12:02
Reputacja: 0

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: DREWNIANY SRACZ » 27 wrz 2009, 18:16

Z tym bieganiem Etoo to jest lekka przesada. Chocby w rzymskim finale wg statytsyk La Gazzetty Etoo przebiegł mniej niz np. Messi, XAvi, czy też co ciekawe Ronaldo. Obrosło to troche do miana legendy. Duzo biegał, ale glownie w 2 pierwszych sezonach, pozniej wcale tak rozowo nie było.
Txigrynsky 3 tygodnie przerwy. Dziwna sprawa z tym Niedźwiedziem. Z Getafe grał wybornie, niemal perfekcyjnie - 100% skutecznosci podań na obcym boiksu u obroncy grajacego 90 minut to wynik absolutnie fenemonalny. Ale nastepne dwa mecze nie było juz tak udane. Wczoraj tez wygladał "dziwnie", troche, jak nieodżałowany urugwajski "wślizg".

Awatar użytkownika
jordan20
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 638
Rejestracja: 18 sty 2006, 18:10
Reputacja: 16
Lokalizacja: nowa sól

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: jordan20 » 27 wrz 2009, 23:32

http://i38.tinypic.com/rscytl.gif

ten gif rzuca maly cien na druga bramke-yaya popchnal rywala uniemozliwiajac mu jakakolwiek interwencje,co nie zmienia faktu ,ze malaga i tak nie miala nic do powiedzenia w tym meczu,poza 15 minutami gdzie siadla na katalonczykow presingiem

Awatar użytkownika
wianuch
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2354
Rejestracja: 10 lut 2006, 21:10
Reputacja: 38
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: wianuch » 27 wrz 2009, 23:48

jordan20 pisze:ten gif rzuca maly cien na druga bramke-yaya popchnal rywala uniemozliwiajac mu jakakolwiek interwencje
Wyczuwam tu jakiś sędziowki spisek wymierzony w Real Madryt :x

Awatar użytkownika
Bienias
Vamos Blaugrana
Posty: 10284
Rejestracja: 16 maja 2005, 22:28
Reputacja: 677
Lokalizacja: Magna Wola Varsoviensis

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bienias » 28 wrz 2009, 10:31

http://www.sport.pl/pilka/1,65029,70848 ... elony.html

Kazda pochwala jest dobra wiec warto poczytac.

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 28 wrz 2009, 10:42

Spoko. Akurat akcje utkane z 'miliarda' podań nie zwieńczone golem są na tyle częste, że jestem z nich tylko bardzo zadowolony, ale nie zachwycony. Generalnie jednak trudno mi się nie zgodzić ze Stecem :lol:

Pozwolę sobie zacytować pewne fragmenty:
Nic z tego, przed przerwą meczu z Racingiem Santander otrzymałem SMS-a oddającego ducha naszych czasów. "To się już zrobiło nudne" - zrecenzował spektakl znajomy, który futbol ogląda pasjami, więc nasycił się podziwianiem obezwładniającej przeciwników przewagi Barcelony. Chciał rwących emocje igrzysk, znów dostał wysublimowane, na chłodno wykonywane dotknięcia mistrzów.

A mnie znów skłonił do rozmyślań nad stratami, jakie zadała nam inwazja miliona telewizji, miliarda kamer i biliona youtube'owych filmików, które nie pozwalają jakiegoś - choćby jednego - meczu nie obejrzeć. Które zapychaniem nam oczu transmisjami przez bite 25 godzin na dobę wpędziły wszystkich w bulimię i odebrały zdolność do zorientowania się, że właśnie konsumujemy arcydzieło.

Nie sprowokował mnie pojedynczy SMS, on tylko zawierał w sobie podsumowującą konsumpcyjny obyczaj lapidarność. Nie delektujemy się, wolimy żreć. Nie przyglądamy się uważnie, sprawdzamy w internecie, czy na innych stadionach też już załadowali gola. Nie umiemy dotrwać do ostatniego gwizdnięcia, dopadamy pilota, bo na innym kanale rusza transmisja jeszcze ciekawsza.

Kiedy jakaś drużyna gra fantastycznie, przyjmujemy obowiązkowy grymas zachwytu, a zarazem przeczuwamy jej nieuchronny kryzys, tego kryzysu wypatrujemy, wątpimy, czy wygra ćwierćfinał lub półfinał Ligi Mistrzów, a przecież porażka w ćwierćfinale lub półfinale unieważniłaby wszystkie uprzednie dokonania, byłaby klęską na granicy kataklizmu. Zjawisko dotyka i Barcelony - beznamiętnie odfajkowujemy jej kolejne zwycięstwa, czekając na dwa lub trzy szlagiery, które mają przesądzić o ocenie za cały sezon.

Barca oferuje spektakle w dwóch gatunkach - albo bezdyskusyjne zwycięstwa, w których rywale przypominają własne portrety pamięciowe, albo bezbramkowe (tudzież bliskie bezbramkowym) klincze, jak wiosenny dwumecz z Chelsea lub niedawne 0:0 w Mediolanie z Interem. Kto w starciu z nią ośmieli się porwać na plan konstruktywniejszy niż modły o przetrwanie, prędko zostaje zaklęty w bezwolną kukłę o sylwetce zamazanej do ledwie dostrzegalnych konturów. Dlatego w jej meczach brakuje zazwyczaj albo emocji, albo pełnego estetycznego zaspokojenia. Cierpiącym na niedostatek satysfakcji umiałbym zalecić tylko jedną kurację - wrócić do przeszłości, nie oglądać zagranicznego futbolu przez dwa tygodnie, a potem włączyć Barcelonę.
Świetnie powiedziane. Na pewno wiele osób to zauważyło, ale chyba nikt do tej pory o tym nie pisał. Jakiś czas temu (w okolicach meczu z Interem bodajże) pisałem, że konfrontacje Barcelony z wielkimi drużynami bywają nudne. Bynajmniej nie ze względu na grę Barcelony tylko rywala, który porzuca grę w piłkę na rzecz przeszkadzania w graniu Barcelonie albo wręcz murowaniu.

Nihil novi, ale dużo prawdy no i znowu ktoś połechtał nasze ego przy okazji nieźle oddając emocje towarzyszące (przynajmniej w moim przypadku) oglądaniu Barcelony. Zastanawiam się czy idąc na mecz nie powinienem zakładać garnituru jak przy wyjściu na jakąś sztukę :lol: :wink:

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 28 wrz 2009, 10:58

wpadajcie na Arsenal, nikt się bronić nie będzie. Będzie wynik 2-cyfrowy :lol:

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 28 wrz 2009, 12:14

No właśnie chciałbym trafić na Arsenal bo to pewnie byłby przyjemny w odbiorze mecz. Oby się udało jakoś w tym roku chociaż jakoś się na to za bardzo nie nastawiam.

Gran Derby powinny być niezłe :] Za dużo świetnych piłkarzy w ofensywie ma do dyspozycji Pellegrini, aby nastawiać zespół defensywnie.

Awatar użytkownika
Sammyy
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5839
Rejestracja: 17 lis 2006, 20:48
Reputacja: 131

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Sammyy » 28 wrz 2009, 13:45

O właśnie, kiedy dokładnie gracie z Realem ? Bo nie licząc meczu z Valencią chyba dopiero wtedy was będę oglądał. Za bardzo jednostronne są te wasze mecze, za mało emocji :oops:

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 28 wrz 2009, 13:57

Gran Derby na Camp Nou w dwunastej kolejce. To będzie 28-29 listopada. A z Valencią to już niebawem. Szkoda, że wcześniej przerwa na reprezentacje :/

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 28 wrz 2009, 23:45

Pep powolal kadre na spotkanie z Dynamem:
Valdés, Pinto, Alves, Abidal, Maxwell, Puyol, Piqué, Márquez, Touré, Xavi, Keita, Iniesta, Busquets, Messi, Pedro, Ibrahimovic, Jeffren i Gai

Nie ma kontuzjowanego Titiego, w jego miejsce poraz pierwszy w ym seoznie w kadrze - Gai. Pewnie nie zagra, choć kto wie. Nie spodziewam sie niespodzianek w skladzie. Jedyna niewiadoma dla mnie to nadal Iniesta i czy zagra od poczatku. W spotkaniu z Malaga przez urazy nie zagral ani minuty, wczesniej w trzech spotkaniach w lidze grywał po ok. 30 minut. Na Dynamo mial być gotowy na 90 minut. Zobaczymy czy Pep sie zdecyduaje tyle mu dać. Keita badz Xavi mogliby odpoczac.

Valdes- Alves, Puyol, Pique, Abidal - Yaya, Xavi, Keita(Iniesta)- Messi, Ibrahimovic, Pedro.

Dynamo przeciwnik nie z najwyższej polki, wiec spokojnie mozna liczyć na zwyciestwo. Dodatkow przydaloby sie zakonczyć spotkanie ze wszystkimi zdrowymi zawodnikami.

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 29 wrz 2009, 13:09

Nieobecność Henryka osłabieniem nie będzie. Śmiem twierdzić, że kto by ze niego nie zagrał to nie spisze się gorzej. Francuz od pewnego czasu gra bardzo słabo.

Mam nadzieję, że nie wyjdziemy z Messim na lewej a Pedro na prawej. Tak rozpoczęliśmy z Malagą i Leo nie grał dopóki nie zmienił strony. Argentyńczyk może grać na prawej albo na środku, ale nie na lewej. Wobec tego niech Pedro próbuje grać na lewej albo dać szansę Jeffrenowi dla którego to będzie chyba bardziej nominalna pozycja.

Dla Iniesty widzę miejsce w środku.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hiszpania”