Juventus cz.2 (zbiorczy) - Strona 317

Piłka nożna we Włoszech: Serie A, Serie B i Coppa Italia | Kluby (Juventus, AC Milan, Inter, Napoli | Reprezentacja Włoch) (Squadra Azzurra | Transfery | Inne wydarzenia związane z włoską piłką nożną
ODPOWIEDZODP
×

Które miejsce zajmie Juventus w lidze?

1
7
35%
2
5
25%
3
1
5%
4
3
15%
Poniżej 4
4
20%
MarcinW
Kapitan
Kapitan
Posty: 3754
Rejestracja: 25 kwie 2008, 22:58
Reputacja: 390

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MarcinW » 05 paź 2009, 13:01

Mało widziałeś tego, co się dzieje w meczach Barcelony.
No to wracamy do tezy drugiej w myśl której owe zespoły są upośledzone taktycznie. Dwa skoro murują się z Barceloną to zapewne robią to samo z Realem a ten jak wiemy na arenie międzynarodowej w ostatnich latach stał się państwem III świata co nie przeszkadzało im w klepaniu wszystkich z taką samą intensywnością jak Barca.

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 05 paź 2009, 13:07

MarcinW pisze:Ponieważ tą siłę może Barca pokazać, a to dlatego, że hiszpańskie kluby w przeciwieństwie do włoskich atakują trochę większą liczbą zawodników nie parkują autobusu na własnej połowie.
Pudło :lol:

Myślę, że połowa ligowych rywali w tej rundzie odda max 3 celne strzały na bramkę Valdesa. Takich spotkań jest najwięcej. Oczywiście zdarzają się mecze z lepszymi ekipami (Atletico, Valencia, Sevilla o Realu nie wspominając), które będą się starały ugrać coś z przodu, ale to wyjątki. Malaga i Almeria (ostatni rywale) nie oddały ani jednego celnego strzału na bramkę Valdesa. Almeria to chyba nawet niecelnego nie oddała :lol:
MarcinW pisze:Obawiam się o to, że wyniki na boiskach włoskich Barcelona miałaby niewiele lepsze niż wyżej wymienionej dwójki.
Nie powiedziałbym, ale nie chce mi się rozkręcać tutaj dyskusji na temat niemożliwy do sprawdzenia. Nie da się oszacować wyników Barcelony w Seria A.
MarcinW pisze:Ponadto Real (który od lat nie potrafi przeskoczyć 1/8 w LM, tak wiem podobnie jak Inter) klepie tak samo jak Barcelona, więc ten argument można o kant dupy rozbić...
???

Real nie gra, nie grał i nie będzie grał jak Barcelona. Przyznają Ci to nawet kibice Realu. Zresztą widać, że nie oglądasz spotkań skoro piszesz takie rzeczy. Real ma zupełnie inny pomysł (aktualnie to w sumie nie widać jakiegokolwiek pomysłu, ale można wziąć pod uwagę poprzednie sezony) na grę.
MarcinW pisze:Chyba, że kibic Barcelony przyzna, że ten Real także jest piekielnie mocny ?
Oczywiście, że przyzna. Twoim zdaniem Real nie jest piekielnie mocny? Może określenie piekielnie nie jest tutaj idealne, ale pod oceną 'bardzo mocny' mógłbym się podpisać. Przy takiej kadrze nie sposób odmówić im siły. Niech tylko trener wykorzysta potencjał, piłkarze zaczną grać na miarę możliwości a moc będzie widać.

[EDIT]
Tylko potwierdzasz, że nie oglądasz spotkań a się wypowiadasz. Rywale Barcelony w ataku robią niewiele albo i nic z tej prostej przyczyny, że ciężko jest atakować nie mając piłki. W meczach z Realem wygląda to nieco inaczej, ale cóż ja Ci będę opisywał. Zwyczajnie mi się nie chce tłumaczyć takich oczywistości.

MarcinW
Kapitan
Kapitan
Posty: 3754
Rejestracja: 25 kwie 2008, 22:58
Reputacja: 390

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MarcinW » 05 paź 2009, 13:19

Chyba muszę Ci przypomnieć od czego to wszystko się zaczęło.
Tyle tylko, że jednostronne mecze i przewidywalne wyniki konfrontacji Barcelony z większością ligowych ekip nie biorą się ze słabości rywali tylko z siły Barcelony. Mecz Juventusu są bardziej wyrównane? Pewnie tak. Choćby dlatego, że nie jesteście tak mocni.
Zanegowałeś silę włoskich ekip ponieważ Inter jak wiemy odnotowuje podobne wyniki i także gubi jakże cenne punkty z drużynami ze środka tabeli. W odpowiedzi napisałem, że Real Madryt na krajowym podwórku także jedzie wszystkich podobnie jak Barcelona (wystarczy zobaczyć ile razy wygrywali w poprzednich dwóch sezonach różnicą 4 bramek), a na arenie międzynarodowej, która weryfikuje siłę drużyny i w sposób pośredni ligi po zwycięstwie z Valladolidem 7-0 odpada z Romą :)
Real nie gra, nie grał i nie będzie grał jak Barcelona. Przyznają Ci to nawet kibice Realu. Zresztą widać, że nie oglądasz spotkań skoro piszesz takie rzeczy. Real ma zupełnie inny pomysł (aktualnie to w sumie nie widać jakiegokolwiek pomysłu, ale można wziąć pod uwagę poprzednie sezony) na grę.
Zboczyłeś trochę z tematu bo nie pisałem nic o stylu obu ekip tylko wynikach jakie odnotowują, a te mimo wszystko są podobne. I nie mam zamiaru zagłębiać się w tym miejscu w szczegóły natury technicznej, czyli kto ile strzałów oddał na bramkę Valdesa bo to nie zmienia istoty rzeczy. Obie ekipy klepią statystów.

Słowem podsumowania chyba jednak w jakimś stopniu drużyne ze środka tabeli ligi hiszpańskiej są wybrakowane w przeciwieństwie do drużyn włoskich, ale o wskazanie przyczyn poproszę Mentora :)

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 05 paź 2009, 13:26

MarcinW pisze:Zanegowałeś silę włoskich ekip ponieważ Inter jak wiemy odnotowuje podobne wyniki...
Nie cytuję całości bo błąd jest już tutaj.

Nie neguję siły włoskich ekip. Twierdzę tylko, że Barcelona jest silniejsza. Ze względu na lepszą grę, lepsze wyniki i lepszych piłkarzy. Wolno mi?
MarcinW pisze:to nie zmienia istoty rzeczy. Obie ekipy klepią statystów.
No i właśnie mylisz się bo rywale Realu nie grają takiej murarki i tyle.

Porównujesz Barcelonę do Realu mimo, że różnice są zasadnicze. Podobieństwo jest za to w wynikach i pewnie tylko na podstawie wyników wysnuwasz wnioski a przynajmniej tyle można wywnioskować z tego co piszesz i jak mijasz się z prawdą.
MarcinW pisze:Słowem podsumowania chyba jednak w jakimś stopniu drużyne ze środka tabeli ligi hiszpańskiej są wybrakowane w przeciwieństwie do drużyn włoskich, ale o wskazanie przyczyn poproszę Mentora
Z tym ewentualnie mogę się zgodzić. Hiszpańskim średniakom brakuje takich piłkarzy jakich mają w składach niektóre włoskie ekipy ze środa stawki. Tyle tylko, że to nie oznacza jeszcze, iż Barcelona miałaby w Serie A większe problemy niż w La Liga. Najtrudniej gra się nam z murarzami a ta przewaga włoskich średniaków nad średniakami hiszpańskimi objawia się raczej w pojedynczych piłkarzach częściej ofensywnych z tego co widzę. Mają w składzie kilku dobrych grajków grających do przodu można założyć, że ekipa nie skupi się tylko na murowaniu bramki.

Awatar użytkownika
(L)oczkerson
O Captain! My Captain!
Posty: 11675
Rejestracja: 01 gru 2004, 12:52
Reputacja: 621
Lokalizacja: W-wa

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: (L)oczkerson » 05 paź 2009, 13:41

RealFan, może nie jestem specjalistą w La Liga, ale wspomnianych zawodników znam całkiem nieźle i o ile umiejętności im odmówić nie mogę to porównać ze wspomnianymi zawodnikami Serie A też nie mogę.

Chodzi mi o to, że np. w 13 w zeszłym sezonie Sampdorii gra Cassano, który na chwilę obecną jest jedynym potencjalnym zbawcą reprezentacji Włoch. Dla mniej obrytych w Serie a w zeszłym sezonie grał tak:


i tak można dalej, pooglądajcie sobie jakie bramy ładował w zeszłym sezonie dla Lazio 22-letni Zarate, teraz go wykupili za ponad 20 mln(10 zespół), 22 letni Hamsik dla Napoli (12 miejsce), Qugliarella dla Udine w zeszłym czy w tym Di Natale. Nie wiem, na ile znacie ich umiejętności, ale naprawdę ci goście mają fantastyczne umiejętności, nie jedynie niezłe czy dobre.

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18584
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2416
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 05 paź 2009, 13:50

Jasne, zwłaszcza uwielbiam Hamsika, a Quagliarelli nigdy szczególnie nie ceniłem :P Zarate nie znam, więc trudno mi się wypowiedzieć.

Użyłeś zwrotu
(L)oczkerson pisze:Chodzi też o to, że jest mało mocnych średniaków, które by miały dobrych zawodników w swoich zespołach.
więc się przyczepiłem.

Różnica jest taka, że w hiszpańskim średniaku ktoś zagra dwa znakomite sezony będąc regularnym i już go tam nie ma, a we Włoszech trwa to trochę dłużej. Aha, i nie sądzę by ktoś jeszcze raz zaryzykował z Antkiem, więc dobry z niego piłkarz, ale na mały klub.

Awatar użytkownika
(L)oczkerson
O Captain! My Captain!
Posty: 11675
Rejestracja: 01 gru 2004, 12:52
Reputacja: 621
Lokalizacja: W-wa

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: (L)oczkerson » 05 paź 2009, 14:02

Zarate nie znam, więc trudno mi się wypowiedzieć.
Zarate ma 22 lata, w pierwszym sezonie w Serie A grał tak:


Aha, i nie sądzę by ktoś jeszcze raz zaryzykował z Antkiem.
Antek wygląda na to że wreszcie dorósł i gdyby trafił do JUVE skakałbym z radość. Podobnie jak by skakali fani Interu gdyby dołączył do nich.
Różnica jest taka, że w hiszpańskim średniaku ktoś zagra dwa znakomite sezony i już go tam nie ma, a we Włoszech trwa to trochę dłużej
Tylko mnie zastanawia o kim piszesz. Barcelona i Real z Hiszpanii raczej nie kupują (wyjątkiem była Sevilla, ale to nie jest w żadnej mierze średniak), a z zawodników wyeksportowanych do Anglii (bo tylko tam idą hiszpańscy gracze) przychodzą mi do głowy tylko transfery Liverpoolu i Arteta

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18584
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2416
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 05 paź 2009, 14:06

Chodzi mi o transfery nie tyle do Realu czy Barcelony, co do Atletico, Sevilli, Valencii, Villarreal. Pierwsze przykłady z brzegu: Joaquin, Asenjo, Raul Garcia, Negredo, Zigic, Bruno, Pablo, Ibagaza (no ten mniej pasuje :P ), Marcano.

Jednak do Realu też trafił Garay, a do Barcy Caceres.
Ostatnio zmieniony 05 paź 2009, 14:09 przez Kluchman, łącznie zmieniany 3 razy.

MarcinW
Kapitan
Kapitan
Posty: 3754
Rejestracja: 25 kwie 2008, 22:58
Reputacja: 390

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MarcinW » 05 paź 2009, 14:07

Aha, i nie sądzę by ktoś jeszcze raz zaryzykował z Antkiem.
Po nieudanej przygodzie w barwach Realu ? Mam wymieniać zawodników jacy przechodzili drugą młodość po nieudanej przygodzie z Realem ?
Nie neguję siły włoskich ekip.
z większością ligowych ekip nie biorą się ze słabości rywali
Pewnie tak. Choćby dlatego, że nie jesteście tak mocni.
A jednak zanegowałeś. Bo jak można nazwać to, że Barcelona i Real jadą wszystkich przynajmniej kilkoma bramkami mając równorzędnych rywali w lidze, natomiast Juve czy Inter z takimi samymi przeciwnikami gra padake. Ja natomiast tobie udowodniłem, że Real potrafił robić równie dobre wyniki z większością rywali w momencie kiedy na piłkarskiej mapie świata odnotowywał najgorsze wyniki od bardzo wielu lat. Ponadto zanegowałeś siłę włoskich potęg które mimo wszystko były mocniejsze od Realu w tamtym okresie, czego dowodem może być porażka z Romą po 7 bramkowym zwycięstwie.
No i właśnie mylisz się bo rywale Realu nie grają takiej murarki i tyle.
Ponieważ najwidoczniej doszły do wniosku, że taka gra nie jest skuteczna przeciwko Realowi co może się wiązać z innym stylem gry o czym pisałeś.
Ze względu na lepszą grę, lepsze wyniki i lepszych piłkarzy. Wolno mi?
Nikt Ci tego nie zabroni i nikt tego chyba nie neguje, że na tą chwilę jesteście silniejsi Jednakże warto zaznaczyć, że najlepszym tego wskaznikiem nie są mecze na waszym podwórku bo tam macie wakacje tylko z ekipami w LM. A tego jak narazie nie sposób zweryfikować, bo graliście tylko z Interem, który to jest fazie przebudowy.
Podobieństwo jest za to w wynikach i pewnie tylko na podstawie wyników wysnuwasz wnioski
Tylko, że te wyniki są najlepszą wykładnią. Co z tego, że z Realem rywale stworzyli sobie 50 okazji, a i tak przegrali. To są szczegóły natury technicznej w które Ty jako fan primery możesz poddawać wieloczynnikowej analizie, a nie ja czyli kibic calcio.
Ostatnio zmieniony 05 paź 2009, 14:13 przez MarcinW, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18584
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2416
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 05 paź 2009, 14:13

Nie o to chodzi, że miał nieudaną przygodę w Realu, tylko o to, że to gość, który niby się ogarnął. Niby bo ma w Sampdori pewny plac. A posadź go kilka razy na ławce i może się zacząć.

Awatar użytkownika
(L)oczkerson
O Captain! My Captain!
Posty: 11675
Rejestracja: 01 gru 2004, 12:52
Reputacja: 621
Lokalizacja: W-wa

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: (L)oczkerson » 05 paź 2009, 14:16

To już prędzej. Atletico rzeczywiście nakupowało kilku utalentowanych gości, ale transferami Valencii chwalić się nie ma co bo czy Zigic, czy Joaquin czy też inny Arizmendi udowodnili, że dobrymi zawodnikami to oni nijak nie są.

A co do tych średniaków to taka Sampę to nie tylko Cassano. To jednak, też trochę wyższy poziom taktyczny. We włoszech każdy wie jak bronić i dlatego taki Quaresma nie miał życia nie tylko z najsilniejszymi, ale w zasadzie z kimkolwiek. Zresztą nie zawsze tak jest, ze jak drużyna ma super napastnika to gra ofensywnie. Sampa ma rewelacyjny atak Cassano-Pazzini (Pazzini 12 goli strzelił w ostatniej rundzie od kiedy gra w Sampie) i resztę graczy defensywnych. Poprostu wychodzą z założenia, że atak nawet osamotniony da sobie radę.
Nie o to chodzi, że miał nieudaną przygodę w Realu, tylko o to, że to gość, który niby się ogarnął. Niby bo ma w Sampdori pewny plac. A posadź go kilka razy na ławce i może się zacząć.
Spekulacje. Jakoś o brak miejsca w reprezentacji, które mu się po prostu należy nie jęczy. "Normalnie" to by powyzywał Lippiego i spalił mu samochód.
Ostatnio zmieniony 05 paź 2009, 14:19 przez (L)oczkerson, łącznie zmieniany 2 razy.

MarcinW
Kapitan
Kapitan
Posty: 3754
Rejestracja: 25 kwie 2008, 22:58
Reputacja: 390

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MarcinW » 05 paź 2009, 14:17

Nie o to chodzi, że miał nieudaną przygodę w Realu, tylko o to, że to gość, który niby się ogarnął. Niby bo ma w Sampdori pewny plac. A posadź go kilka razy na ławce i może się zacząć.
Tego nie wiesz. Bo tak naprawdę w Realu to on nie dostał szansy na to aby regularnie występować. Ponadto z wiekiem ludzie się zmieniają dochodzą do pewnych konstruktywnych wniosków, zmieniają swoje postawy i tak mi się wydaje, że jest z Cassano. Wystarczy przeczytać jego ostatnie wywiady, są napewno dojrzalsze niż te z czasów Romy czy Realu. Oczywiście nie dam sobie rękę uciąć, że czegoś nie wywinie. Ale jest co do tego przekonany, że jeśli utrzyma obecny poziom to znajdą się kluby ze światowego topu, które będą gotowe podjąć takie ryzyko.
Spekulacje. Jakoś o brak miejsca w reprezentacji, które mu się po prostu należy nie jęczy. "Normalnie" to by powyzywał Lippiego i spalił mu samochód.
Trafny argument. I właśnie tutaj wychodzi jego dojrzałość. Bo wydaje mi się, że stary Cassano coś by jednak wybełkotał pod adres Lippiego.
Ostatnio zmieniony 05 paź 2009, 14:19 przez MarcinW, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 05 paź 2009, 14:18

MarcinW pisze:A jednak zanegowałeś.
Miałem na myśli to, że Barcelona jest silniejsza od Interu czy Juventusu. Tylko tyle i aż tyle.
MarcinW pisze:Bo jak można nazwać to, że Barcelona i Real jadą wszystkich przynajmniej kilkoma bramkami mając równorzędnych rywali w lidze, natomiast Juve czy Inter z takimi samymi przeciwnikami gra padake.
Specjalnie starasz się odwracać kota ogonem czy to jakaś inny specjalna taktyka?

Nigdzie nie napisałem, że Real i Barcelona mają w lidze równorzędnych rywali ani, że Juve czy Inter grają padakę więc daruj sobie i zacznij pisać do rzeczy i na temat albo kończmy to.

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18584
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2416
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 05 paź 2009, 14:24

(L)oczkerson pisze:We włoszech każdy wie jak bronić i dlatego taki Quaresma nie miał życia nie tylko z najsilniejszymi, ale w zasadzie z kimkolwiek.
Quaresma nie miał życia, bo to po prostu słaby piłkarz jest.

Z Antkiem możecie mieć rację. Trudno wyczuć. W Realu sam był sobie winien, że Capello go sprowadził na ziemię. Tak czy inaczej gdybym był prezesem jakiegoś wielkiego klubu i chciał kupić Cassano bez zapewnienia mu pewnego placu to zastanowiłbym się 10 razy :wink:

MarcinW
Kapitan
Kapitan
Posty: 3754
Rejestracja: 25 kwie 2008, 22:58
Reputacja: 390

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MarcinW » 05 paź 2009, 14:31

Miałem na myśli to, że Barcelona jest silniejsza od Interu czy Juventusu. Tylko tyle i aż tyle.
I ja Tobie przyznałem racje, choć to zweryfikuje przyszłość. Bo wydaje mi się, że Inter powinien do rewanżu osiągnąć optymalną formę.
Nigdzie nie napisałem, że Real i Barcelona mają w lidze równorzędnych rywali ani, że Juve czy Inter grają padakę więc daruj sobie i zacznij pisać do rzeczy i na temat albo kończmy to.
Tyle tylko, że jednostronne mecze i przewidywalne wyniki konfrontacji Barcelony z większością ligowych ekip nie biorą się ze słabości rywali tylko z siły Barcelony.
Jakbyś napisał, że obecne wyniki biorą się z siły Barcelony trudno byłoby się z tym nie zgodzić, jednak w momencie kiedy piszesz, że tak naprawdę rywale nie są słabi a następnie dodajesz :
Mecz Juventusu są bardziej wyrównane? Pewnie tak. Choćby dlatego, że nie jesteście tak mocni.
Przy czym warto podkreślić, że jest ogromna różnica jakościowa pomiędzy wynikami Juve i Interu a wynikami Barcelony i Realu to można coś takiego potraktować jak policzek. Bo my walczymy o każdy punkt natomiast wy z łatwością rozjeżdżacie kolejnych rywali, zaś wyniki nie biorą się jak sam piszesz ze słabości rywali - co zanegowałem - tylko z waszej siły ! Ja natomiast napisałem, że Inter i Juve mają nieporównywalnie lepszych przeciwników wymieniłem parę czynników które mogą mieć wpływ na ten stan rzeczy jak np. taktyczna niedoskonałość użytkownik Loczkerson dodał słabych zawodników z czym oczywiście się nie zgodziłeś mówiąc, że mam mętne pojęcie o lidze hiszpańskiej z czym się moge zgodzić. Co oczywiście nie znaczy, że Barcelona nie jest mocna ale w waszym przypadku weryfikować to muszą obce boiska.
assano bez zapewnienia mu pewnego placu to zastanowiłbym się 10 razy
Ależ oczywiście, że tak. Tylko, że to dotyczy większości zawodników prezentujących wysoki poziom sportowy. Gdyby Xabi Alonso wiedział, że pewnego placu mieć nie będzie tylko będzie musiał rywalizować z równie dobrym zawodnikiem to sądzisz, że by do was przyszedł ? Albo z pokorą znosił los rezerwowego. Już nie mówiąć o takim C. Ronaldo ale to przypadek znacznie groźniejszy od Cassano o czym obawiam się, że przy waszej polityce rotacyjnej zdąrzycie się przekonać.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Włochy”