Dziś dziennikarzem może zostać każdy. Wiem z doświadczenia, bo widzę kto przychodzi i próbuje swoich sił. Nam także prezes tłumaczy, że mamy szokować, szukać sensacji... A ja pytam po co? Niestety takie są zasady, co wcale mi się nie podoba. Dlatego w redakcji spędzam minimum, gdyż wolę powłóczyć się po klubach, iść na kawę z trenerem, bądź piłkarzem. Dziennikarstwo zza biurka mnie nie bawi. Jak ktoś Cię kojarzy, to i Ci coś zawsze podrzuci. A za biurkiem pracują inni, co wolą węszyć po zagranicznych stronach i stamtąd przepisywać.
Z tym się zgodzę w całej rozciągłości (swoją drogą już słyszę głos: Z czym tym masz się do zgadzania!? Jesteś jeszcze dyletantem i nieopierzonym, na dodatek marnym adeptem dziennikarstwa




