Nesta - już widać czemu w tamtym sezonie mieliśmy takie problemy w obronie (klasa światowa - jak pobiegł za napastnikiem przy kontrze sam-na sam - dupy dał jak zwykle Silva - i go przyblokował - normalny obrońca by sobie odpuścił,a on walczył do końca),w tym bierze na siebie ciężar wykańczania akcji przy SFG,a to niby miał być konik Silvy...dzisiaj on i bramkarz Chievo (szkoda chłopaka - bronił naprawdę w nieprawdopodobnych sytuacjach) najlepsi na boisku.
Ogólnie jestem zadowolony,bo za Carlo ten mecz max byśmy zremisowali - Milan zaczyna grać do końca








