Jak bym miał kręcić teraz Batmana to w roli Człowieka-Zagadki obsadziłbym Dide. Co za nieprzewidywalny gość. W środe o mało co nie zepsuł nam szlagieru błędem a'la Cabaj, a teraz broni piłkę łamiąc wszelkie prawa fizyki. Brazylijczyk nie zna pojecia stabilnośc i może po prostu lubi ludzi zaskakiwać.
Najbardziej w meczu podobał mnie się Borriello. Ja w tego zawodnika wierzę i dla mnie to nie przypadek, że kiedy znajdował się na boisku wygrywaliśmy z Realem i teraz z Chievo. Dojdzie do formy i uważam, że będzie naszym kluczowym graczem. Co by nie mówić Oddo grał dobrze na prawej stronie, nastawiony ofensywnie często zapominał o obronie, ale wole jego nieudane rajdy niż przyklejonego po drugiej stronie Antoniniego. Huntelaar bez komentarza. Milan w I połowie praktycznie w 10, nie spisuje go na straty ale trzeba solidnie nad nim popracować, żeby miec z niego jakąkolwiek utilitas.
Nesta to oddzielny temat i osobiscie mam za mały zasób słownictwa aby opisać tego eleganta.
Pato postraszony ogladaniem Afryki w telewizji wział się do roboty, Dinho czarował ale beż pożytku, choć widać z meczu na mecz jego progres. T.Silva- lubię jego styl. Bardzo niekonwencjonalny, ale skuteczny. Troche mi przypomina Lucio- jego wyjścia są świetne a w obronie pewność choćby taka jak Nesty nadrabia sprytem i nietuzinkowoscią.
Ławka to nasza największa bolączka. Słaby Seedorf grał bo praktycznie nie miał go kto zmienić. Mam nadzieję że zimowe transfery cokolwiek zmienią, żeby przykryć te wystające nogi.



