Trener piłkarzy Chelsea Londyn, Jose Mourinho zamierza postawić przed sądem szefa komisji sędziowskiej UEFA, Volkera Rotha, jeżeli ten nie odwoła swoich słów, które portugalski szkoleniowiec uznał za obraźliwe.
"Nie możemy zgadzać się z sytuacją, aby z takich właśnie powodów miał zakończyć karierę jeden z najlepszych sędziów. Tacy ludzie jak Mourinho są wrogami futbolu" - oświadczył Roth.
Mourinho w odpowiedział w mediach: "Roth ma dwie możliwości - albo odwoła swoje słowa, albo stanie przed sądem" - cytuje słowa Portugalczyka BBC.
UEFA stara się namówić Friska, by zmienił zdanie. Szwed jednak nie zamierza tego uczynić: "Czuję się jak zaszczute zwierzę i nie chcę, by podobna sytuacja przydarzyła mi się ponownie. Skończyłem z sędziowaniem".
Mourinho twierdzi, iż jego krytyka Friska nie miała wpływu na decyzję szwedzkiego arbitra.
"To jest szczególny przypadek. Wszak sędziowie piłkarscy są na całym świecie krytykowani każdego dnia. To normalna sytuacja, nie mająca nic wspólnego z pogróżkami. Nie mnie jednak osądzać pogróżki, to sprawa policji" - dodał Mourinho, który także podkreślił, iż pod jego adresem także kierowano groźby, gdy pracował w Porto.
kolejny popis






