Kolejny piłkarz wypadł z gry. Frank Lampard na treningu uszkodził mięśnie uda. Nie wiadomo [a może już ktoś coś wie?] na jak długo wypadł, ale dobra wiadomośc to na pewno nie jest [dla kibiców Chelsea
Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 12 lis 2009, 20:35
fieldy
Post Wyświetl pojedynczy post autor: KajoFC » 12 lis 2009, 20:59
KajoFC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: pablisso » 13 lis 2009, 20:37
pablisso

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Senior Tigr » 22 lis 2009, 22:55
W CSKA przy Gazzajewie on zagrał dosłownie jeden mecz na boku obrony w ustawieniu z czterema obrońcami, i to tylko dlatego że z powodu kontuzji nie było kogo wypuścić. Natomiast dużo grał jako jedyny zawodnik na skrzydle w formacjach 3-5-2/3-6-1, które Gazzajew stosował prawie cały czas (aż do lata ubiegłego roku, czyli poza połówką ostatniego sezonu w klubie).(L)oczkerson pisze:i w reprezentacji, gdzie w zasadzie jako lewy obrońca został zauważony i doceniony jak i w klubie. Bo Gazzajew bardzo lubi ofensywne boki obrony i w CSKA też go na boku obrony czasem wystawiał. Dla mnie Zhirkov powinien właśnie na boku obrony rywalizować z Colem, skoro w pomocy dla klasycznego skrzydłowego nie bardzo jest miejsce. Tym bardziej że w tym systemie CHelsea potrzebuje właśnie ofensywnie grających bocznych obrońcóww takiej sytuacji gdy Cole jest kontuzjowany na trochę dłużej Zhirkov mógłby grać na tej pozycji bo już wcześniej na niej grywał chyba nawet w reprezentacji
Senior Tigr

Post Wyświetl pojedynczy post autor: sudden » 13 gru 2009, 16:51
sudden
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Redox » 15 gru 2009, 14:05
Redox
Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 20 gru 2009, 19:17
fieldy
Post Wyświetl pojedynczy post autor: KajoFC » 20 gru 2009, 21:47
KajoFC
Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 20 gru 2009, 22:46
Licz dalej na Arsenal, bo jak na początku stycznia [4, czy 6] wygrają z Boltonem, to wyprzedzą United [oczywiście jeśli obecna różnica się zachowa do tego czasu] i wtedy wygrana Arsenalu nie będzie ci chyba na rękęKajoFC pisze:Licze na Arsenal w styczniu goszczą MU u siebie więc United może coś tam stracić i źle by nie było
fieldy
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kamil232 » 22 gru 2009, 13:35
http://www.rp.pl/artykul/409565_John_Te ... upoty.htmlJohn Terry, pomnik dumy i głupoty
Wielki piłkarz i mały człowiek właśnie wywołał w Anglii kolejny skandal - oprowadzał za pieniądze po ośrodku treningowym Chelsea
– Tylko wiecie, dyskretnie, bo jak klub się dowie. Byłoby trochę... – mówi John Terry do trzech biznesmenów siedzących z nim przy stole. Rozmawiają w kantynie ośrodka treningowego Chelsea w Cobham pod Londynem. Niedaleko siedzi trener Carlo Ancelotti. Jest tak głośno, że ledwo słychać rozmowę. Na stole leży skórzana torebka, a w niej upchnięte 10 tysięcy funtów od wspomnianej trójki. Tyle zapłacili za wycieczkę z Terrym po ośrodku w Cobham.
Piłkarz zapewnia ich, że z tych pieniędzy 8 tysięcy wpłaci na charytatywną fundację „Make a Wish”. A 2 tysiące weźmie „za fatygę” siedzący z nimi przy stoliku pośrednik, Tony Bruce. Dla Johna: przyjaciel na którym można polegać. Dla większości tych, którzy go znają: drobny cwaniaczek i konik, handlujący biletami, które dają mu piłkarze.
Nagrane rozmowy
Rozmowa miała miejsce kilka dni temu, a trójka zwiedzających, których Terry miał za biznesmenów, to dziennikarze „News of the World”. Dostali sygnał, że legenda i kapitan Chelsea, po ostatniej podwyżce dostający 160 tysięcy funtów tygodniowo, dorabia na boku, oprowadzając bogatych chętnych po ośrodku w Cobham. Klub niczego nie podejrzewał, gości Terry’ego brał za jego rodzinę, albo uczestników akcji charytatywnych. Innych osób postronnych się tu nie wpuszcza. Dziennikarze mogą wejść tylko jeśli akredytują się 48 godzin wcześniej.
Ci z „News of the World” weszli z Terrym, spędzili w ośrodku dwie godziny, nagrali rozmowy z ukrytej kamery i opublikowali w ostatni weekend. John – płatny przewodnik okazuje się nawet solidniejszy i bardziej ofiarny niż John – najtwardszy obrońca Anglii i jej duma. Błagając o dyskrecję i zastrzegając, że w przypadku wsypy on do niczego się nie przyzna, a całą winę weźmie na siebie Tony Bruce, kapitan Chelsea i reprezentacji daje z siebie wszystko. Zaprasza gości na śniadanie, na oglądanie treningu, na obiad we wspomnianej kantynie, opowiada o taktyce na niedzielny mecz z West Ham (remis 1: 1, kolejna w ostatnich tygodniach strata punktów przez Chelsea).
Zabiera ich też na krótkie zwiedzanie ośrodka. Mijają Michaela Ballacka i Didiera Drogbę siedzących w jacuzzi, Petra Cecha grającego w pingponga, roznegliżowanego Joe Cole’a na stole do masażu. Wszystko na sprzedaż, John mówi, że w kolejnych tygodniach oprowadzi jeszcze kilka takich wycieczek. Za Cobham bierze 10 tysięcy. Za wejście na stadion Stamford Bridge 5 tysięcy, bo tam łatwiej przejść z nieznajomymi.
Teraz ten cennik jest już raczej nieaktualny. Wprawdzie Chelsea w wydanym oświadczeniu wzięła stronę piłkarza – londyńczyka i jedynego wychowanka w pierwszym składzie – a rewelacje „News of the World” bagatelizuje. Ale w tym samym oświadczeniu klub pisze, że zmieni swoje procedury bezpieczeństwa, co oznacza, że kapitana jednak czekają kłopoty.
Na huśtawce
Nie pierwsze w karierze i nieostatnie. Życie Terry’ego to ciągły slalom między sukcesami i skandalami. Raz w kłopoty wpędza się sam John, innym razem na dno ciągną go rodzina albo koledzy. Wielkie dni na boisku mieszają się z upokorzeniem w mediach.
Cały rok 2009 minął na takiej huśtawce. Na boisku: dowodzona przez Terry’ego Chelsea prowadzi w Premiership, wygrywa z Manchesterem po bramce Johna. Reprezentacja w świetnym stylu awansuje do mundialu w RPA. Terry trzeci raz w ostatnich pięciu latach dostaje nagrodę UEFA dla najlepszego obrońcy.
Poza boiskiem: w kwietniu matka Johna i jego teściowa zostają aresztowane za kradzież ubrań i jedzenia w Tesco i Marks & Spencer. W dniu wspomnianego meczu z Manchesterem jeden z tabloidów opisuje, jak ojciec Terry’ego handluje kokainą w barze w Essex. Co kilka miesięcy gazety zajmują się szczegółami małżeńskich zdrad piłkarza wybranego „Ojcem Roku” w Anglii w 2008. A teraz jeszcze skandal w Cobham, nauczka za chciwość.
Jeśli Terry kiedyś jeszcze zechce być przewodnikiem, to pewnie tylko w autobiografii: oprowadzi po piekle futbolu.
Kamil232
Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 26 gru 2009, 14:22
red85

Post Wyświetl pojedynczy post autor: pablisso » 26 gru 2009, 14:39
pablisso
Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 26 gru 2009, 14:41
fieldy

Post Wyświetl pojedynczy post autor: gilardino11 » 26 gru 2009, 14:47
gilardino11
Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 26 gru 2009, 14:50
fieldy
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Limited
Polski pakiet językowy dostarcza phpBB.pl
Zasady ochrony danych osobowych | Regulamin
Administracja, zarządzanie i wsparcie graficzne forum: pawel.studio